SALA RAJCÓW BRZESKIEGO RATUSZA (cz.I)

0

Brzeg szczyci się przede wszystkim renesansowym zamkiem, zbudowanym przez Jerzego II, iluzjonistyczną dekoracją Jana Kubena w kościele Podwyższenia Krzyża Św. Niewielu z nas jednak wie, że w naszym mieście znajduje się także jedno z piękniejszych wnętrz barokowych w Polsce, które, gdyby nie nikły poziom malarstwa, można ustawić na równi z Aulą Leopoldina Uniwersytetu Wrocławskiego czy Salą Książęcą w klasztorze lubiąskim. Niepowtarzalny program tego wnętrza pokazuje w malarskim wystroju fundamenty prawa i władzy, sprawowanej w naszym mieście od 1741 r.

Mam tu na myśli Salę Rajców z jej niezwykle złożoną i bogatą dekoracją, na którą składały się pierwotnie: szafy na akta, dekorowane malowanym scenami związanymi z prawem, balustrady, sterczyny, kartusze z inskrypcjami w zwieńczeniach, malowany plafon, meble, globus, rzeźbione figury putt i orła pruskiego, wreszcie kilka portretów władców Królestwa Pruskiego. Ta niezwykle jednorodna dekoracja powstała w stosunkowo krótkim czasie pomiędzy 1742 a 1747 r. Działo się to w okresie, kiedy wkrótce po zwycięskiej bitwie pod Małujowicami w kwietniu 1741 Fryderyk II Wielki, zajął Brzeg, a w wyniku tzw. I wojny śląskiej prowincja ta na długie lata dostała się pod jurysdykcję Królestwa Prus. Wtedy też rozpoczęła się kolejna przebudowa wnętrz ratuszowych: w skrzydle południowym usytuowano odwach, zmieniono funkcję niektórych pomieszczeń. W części wschodniej w dawnej Sali Rady urządzono salę Rajców. Prace były prowadzone intensywnie mimo, iż rząd pruski zmienił dotychczasowe formy ustrojowe i  w znaczący sposób ograniczył władze samorządów miejskich, sprawując nad nimi policyjny nadzór państwa. Została zniesiona roczna kadencja radnych, tytuł senatorski stał się dożywotni, ale pochodził nie z wyboru, lecz z królewskiej nominacji. Nadzór nad magistratem sprawowała Kamera Wrocławska. Na czele rady stał burmistrz i jego zastępca nazywany prokonsulem. Dziesięcioosobowe kolegium władz miejskich uzupełniało pięciu senatorów z przydzielonymi im zadaniami, syndyk, notariusz i sekretarz rady. Od 1746 w wyniku kolejnej reformy na czele brzeskiej rady stał dyrektor miejski, którego zastępował burmistrz, zwiększyła się też do szesnastu liczba członków magistratu.
   Nie może więc dziwić skromna wielkość Sali Rajców, w obradach rady uczestniczyło bowiem zaledwie dziesięć osób. Program wystroju tej Sali nie pozostawiał jednak żądnych wątpliwości, kto sprawuje w mieście faktyczną władzę i jaki ustrój prawny obowiązuje w mieście Brzegu. Kluczem do odczytania całego programu ideowego tego wnętrza jest scena na centralnej szafie na ścianie zachodniej, nawiązująca jeszcze do średniowiecznego obyczaju „Traditio legis”, kiedy to każdorazowy nowy władca nadawał swoje prawo poddanej prowincji. Tak właśnie stało się w Brzegu 4 maja 1741 po kapitulacji twierdzy. Od tej pory przestał bowiem w naszym mieście obowiązywać porządek prawny monarchii habsburskiej.
Centrum kompozycji stanowi tron, usytuowany na tle, upiętej na dwóch spiralnie skręconych kolumnach i podtrzymywanej przez czarnego pruskiego orła, draperii. Na tronie z fantazyjnie uformowanym zapleckiem i wolutowymi poręczami, na których umieszczono czarne orły, zasiadła personifikacja Królestwa Prus – kobieta w dojrzałym wieku, z misternie udrapowaną fryzurą, przeplataną sznurami pereł, w koronie królewskiej na głowie. Odziana w purpurową suknię z wyszywanymi na niej czarnymi orłami pruskimi, na którą narzucony błękitny atłasowy płaszcz z brzegami obszywanymi gronostajami. Na piersi ośmiopromienna srebrna gwiazda z pruskim czarnym orłem na czerwonym tle – Order Czarnego Orła najwyższe odznaczenie Królestwa Prus. W prawej ręce Kobieta trzyma berło, lewą przekazuje otwartą księgę z napisem Voluntas regis (wola króla) klęczącej po prawej u jej stóp postaci kobiecej – personifikacji Księstwa Śląskiego, z tarczą z herbem Śląska u jej stóp. Kobieta z mitrą książęcą na głowie odziana w błękitną suknię, na którą zarzucony został czerwony płaszcz obszyty gronostajami odbiera prawą ręką księgę od personifikacji Królestwa Prus, a  lewą przekazuje otwartą księgę z napisem Obsequ gloria (chwała posłuszeństwu, uległości) przyklękającej po przeciwnej stronie personifikacji miasta Brzeg. Postać kobieca w ujęciu profilowym, z koroną muralis na głowie odziana jest w żółtą suknię i seledynowy płaszcz, a u jej stóp spoczywa tarcza herbowa miasta Brzegu.
Szafa po lewej stronie, na ścianie zachodniej, tuż obok wejścia ozdobiona została sceną osadzenia w więzieniu pojmanego. Na tle pejzażu prezentującego nabrzeże portu obserwujemy liktora, niższego rangą funkcjonariusza rzymskiego z fasces – pękiem rózg, związanych rzemieniem z toporem wetkniętym w środek, niesionych na lewym ramieniu i drugiego żołnierza w stroju legionisty obejmującego przestraszonego mężczyznę za ramię i wskazującego mu miejsce, do którego jest prowadzony. To budynek z monumentalnymi schodami prowadzącymi do portyku, na którym ledwo widoczna postać manewrująca kluczem przy drzwiach. Możemy domyślać się, że chodzi tu o więzienie i pokazanie nieuchronności kary za popełnione przestępstwo i nieposłuszeństwo. Nad szafą umieszczony został kartusz z inskrypcją: GENERAL: /Landes: Polizey / Sachen (Sprawy dotyczące policji), obecnie podobnie jak pozostałe kartusze ze zwieńczeń szaf przechowywany w zbiorach Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu.
    Szafa po prawej stronie na ścianie zachodniej, bliżej okna udekorowana została sceną zaślubin. Na tle rozpiętej pomiędzy dwoma kolumnami draperii została przedstawiona grupa postaci. W środku niewiasta w chuście na głowie, odziana w powłóczystą błękitną suknię, na którą narzucony został biały płaszcz, podaje lewą rękę rzymskiemu młodzieńcowi. Po ich prawej stronie kobieta z przygotowaną do nałożenia, na znak zawartego związku, girlandą kwiatową. Po lewej stronie na skraju kompozycji starsza kobieta w białych szatach ze zwojem, dokumentującym akt zawarcia małżeństwa. Przed nią ozdobna waza wypełniona owocami, jako symbol obfitości, którą zapewnia związek małżeński oraz kozioł-baran jako symbol płodności, nierozerwalnie związany z małżeństwem. Przy wazie stoją dwaj młodzieńcy, z których jeden gra na flecie- w tym przypadku interpretowanym jako symbol falliczny, a drugi trzyma pochodnię jako znak podsycanej miłości. Akt małżeństwa w starożytnym Rzymie odbywał się zazwyczaj w świątyni Jowisza, jako boga płodności, ale najczęściej był czynnością prywatną. Do zawarcia tego aktu nie potrzeba było, ani przedstawicieli władzy państwowej, ani sakralnej. Sporządzono z reguły prywatny dokument posagowy, na brzeskiej kompozycji trzymany przez starszą niewiastę, być może matkę oblubienicy. Kulminacyjnym punktem obrzędu weselnego było wprowadzenie jej do domu męża (deductio in domum mariti) i ten moment ilustruje właśnie kompozycja z szafy. Być może dlatego nad tą szafą umieszczono kartusz z napisem: Eingang / in das / Einquartirung / Amt ( Wstęp do urzędu kwaterunkowego).

c.d.n.
Romuald Nowak