Zebrali ponad 3000 sygnatur. Koniec zbiórki podpisów o referendum ws. więzienia

0
fot. archiwum

Zakończyła się zbiórka podpisów pod referendum w sprawie budowy drugiego zakładu karnego w Brzegu. Taką informację na dzisiejszej (9 kwietnia) konferencji prasowej przekazał poseł Paweł Grabowski. Komitet referendalny zebrał 3100 podpisów.


– 9 lutego przeprowadziliśmy pierwszą zbiórkę podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum i tego dnia, zgodnie z ustawą, poinformowaliśmy pana burmistrza o utworzeniu komitetu. Dziś mija 60-ty dzień naszej akcji i oficjalnie kończymy zbieranie podpisów. W tym momencie mamy 3097 podpisów, ale jeszcze napływają do nas kolejne – mówił Paweł Grabowski.

Taka ilość sygnatur powinna wystarczyć do przeprowadzenia referendum, bowiem w Brzegu znajduje się około 29 000 osób uprawnionych do głosowania, a zgodnie z ustawą, pod wnioskiem powinno podpisać się przynajmniej 10% tej liczby.

Warto zaznaczyć, że 15 lutego komitet referendalny zwrócił się do burmistrza Brzegu z wnioskiem o podanie ilości osób uprawnionych do wzięcia udziału w wyborach, aby ustalić wymaganą ilość podpisów, jednak Jerzy Wrębiak nie odpowiedział.

– Jest to sytuacja o tyle kuriozalna, że od momentu poinformowania pana burmistrza o akcji referendalnej pan burmistrz w ciągu kilkunastu dni zorganizował 2 lub 3 konferencje, na których mówił, że to jest nielegalne i będą z tego problemy, ale na wniosek, na który musiał odpowiedzieć i był do tego zobowiązany ustawą, nie odpowiedział i nie poinformował nas o ilości wymaganej liczby podpisów – wyjaśniał poseł Grabowski.

Z tego też względu grupa inicjatywna podjęła decyzję, iż radny miejski Piotr Szpulak – wchodzący również w skład grupy inicjatywnej – złoży na sesji Rady Miejskiej stosowny projekt uchwały.

– Zebraliśmy rzetelnie ponad 3 000 podpisów. Na tej podstawie przygotuję projekt uchwały o przeprowadzenie referendum lokalnego, aby w końcu mieszkańcy mogli wypowiedzieć się w sprawie budowy nowego więzienia w Brzegu – zapowiada radny Piotr Szpulak.

Co ciekawe, na jednej z ostatnich sesji radni i burmistrz popierali inicjatywę referendalną, ale niektórzy już wtedy warunkowali swoje stanowisko zebraniem wymaganej ilości podpisów. Ta wydaje się być wystarczająca, jednak niewykluczone, że cześć z rajców zechce wycofać się ze swoich deklaracji.