Honorowy Obywatel Brzegu trafił do aresztu

1
Honorowy Obywatel Brzegu

Stanisław Gawłowski usłyszał 5 zarzutów, w tym o charakterze korupcyjnym. Decyzją sądu w Szczecinie poseł Platformy Obywatelskiej został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Były wiceminister w resorcie środowiska w rządzie PO-PSL otrzymał w 2012 roku tytuł Honorowego Obywatela Brzegu. 4 lata później, już po ujawnieniu kontrowersyjnych nagrań z udziałem Gawłowskiego, radny miejski Wojciech Komarzyński (PiS) złożył wniosek o odebranie tego wyróżnienia. Jerzy Wrębiak (PiS), przewodnicząca RM Barbara Mrowiec (PO) oraz pozostali członkowie Kapituły do dnia dzisiejszego nawet nie rozpatrzyli tego wniosku.


Przypomnijmy, że w 2012 roku z inicjatywą wyróżnienia Stanisława Gawłowskiego wyszło Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Brzegu. Jako wiceminister środowiska poprzedniego rządu, był on odpowiedzialny za realizację Funduszu Spójności w sektorze środowiska w latach 2007-2011. Pomoc Gawłowskiego okazała się dla PWiK szczególnie ważna w momencie pojawienia się tzw. „poprzetargowych oszczędności”. Kwota ok. 2 mln euro mogła wrócić do unijnego portfela, ale właśnie dzięki pomocy byłego wiceministra udało się zatrzymać te pieniądze w Brzegu i zagospodarować na modernizację Stacji Uzdatniania Wody.

23 listopada 2012 r. radni przyjęli uchwałę w sprawie nadania tytułu Honorowego Obywatela Brzegu Stanisławowi Gawłowskiemu. Nikt nie był przeciw, 13 radnych było za przyjęciem uchwały i tylko jeden wstrzymał się od głosu – Wojciech Komarzyński. Szerzej opisywaliśmy sprawę na łamach naszych mediów w listopadzie 2016 roku. Wówczas to radny Komarzyński złożył wniosek wraz z uzasadnieniem o odebranie tytułu Stanisławowi Gawłowskiemu.

Radny miejski już wtedy wskazywał, że były wiceminister jest jednym z bohaterów afery podsłuchowej i mogą na nim ciążyć poważne zarzuty organów ścigania, a jego tytuł doktora budzi kontrowersje. Co ciekawe, jeden z zarzutów stawianych dziś przez prokuraturę Gawłowskiemu dotyczy właśnie plagiatu pracy doktorskiej. Kolejne to przyjęcie łapówki 175 tysięcy złotych i dwóch zegarków o wartości blisko 25 tysięcy złotych.

– Szczerze mówiąc jeszcze nie zapoznałem się z tym wnioskiem. Jesteśmy na etapie projektowania przyszłorocznego budżetu i to jest naszym głównym zadaniem. Jeśli przyjdzie odpowiedni moment, to przyjrzymy się argumentom pana Komarzyńskiego i zapoznamy się ze sprawą – tłumaczył nam w 2016 roku Jerzy Wrębiak (PiS).

Burmistrz Brzegu zdążył od tamtej pory przygotować dwa budżety, jednak odpowiedni moment jeszcze nie nadszedł. Od tamtej pory minęło półtora roku, a Kapituła nawet nie zebrała się, aby podjąć decyzję ws. zaopiniowania wniosku Komarzyńskiego. Dlaczego? O komentarz znów poprosiliśmy Jerzego Wrębiaka i Barbarę Mrowiec (PO), przewodniczącą Rady Miejskiej Brzegu.

– W związku z dość zawiłym regulaminem, który nie precyzuje w jasny sposób o procedowaniu nad wnioskiem o odebraniu tytułu Honorowego Obywatela, takie zebranie Kapituły jeszcze się nie odbyło. Obecnie trwają analizy prawne – tłumaczy nam w imieniu Jerzego Wrębiaka Sławomir Mordka, szef biura promocji brzeskiego magistratu.

– To jest zatrzymanie w sprawie, natomiast nie ma wyroku. No już nie przesadzajmy. Będzie wyrok skazujący wtedy będziemy podejmowali działania. To, że ktoś wsadzi kogoś do więzienia, no i co z tego? – komentuje w rozmowie telefonicznej Barbara Mrowiec, która wydaje się nie zrozumiała naszego pytania, więc powtarzamy: Czy Kapituła zebrała się, aby zaopiniować wniosek?

– Nie, ponieważ uchwała nie zawiera po prostu warunków odwołania Honorowego Obywatelstwa. Dlatego, że ktoś wskaże kogoś palcem, to należy już na baczność stawać, prawda? Nie. Będzie wyrok, będziemy nad tym myśleli – kontynuuje przewodniczą Rady Miejskiej.

Nie poddajemy się i tłumaczymy, że uchwała określa warunki i sposób odebrania tytułu, jednak to nie jest przedmiotem naszego pytania, a Kapituła mogła swobodnie zaopiniować wniosek pozytywnie lub negatywnie.

– Jeszcze raz powtarzam, uchwała nie mówi o warunkach odwołania. Regulamin nie zawiera takich zapisów, w jakich przypadkach pozbawiamy honorowego obywatelstwa – obstaje przy swoim Barbara Mrowiec.

No cóż, §10 Regulaminu nadawania tytułu Honorowego Obywatela, który jest załącznikiem do uchwały Rady Miejskiej ws. nadawania tych wyróżnień określa sposób procedowania w takich sprawach: Rada Miejska na wniosek Kapituły może podjąć uchwałę o utracie tytułu „Honorowego Obywatela” w razie: 1) prawomocnego skazania osoby wyróżnionej, 2) stwierdzenia, że osoba wyróżniona dopuściła się czynu, wskutek którego stała się niegodna tego tytułu.

Faktem jest, że uchwała z 2003 roku jest mało precyzyjna i nie określa np. terminów, jakie Kapituła ma na podjęcie działań w sprawie odebrania wyróżnienia (w przypadku nadania tytułu jest to 60 dni). Zwracaliśmy na to uwagę już w publikacji z 2016 roku, jednak nic z tym nie zrobiono do dnia dzisiejszego.

  • Marek Popowski

    Brawo Panie Komarzyński! Brawo za mądrość i odwagę!!!