Marnotrawią i dewastują(2)

0

Pseudo-turyści
W zeszłym tygodniu – w tekście p.t. „Eldorado na Zielonce” – czepiłem się terenu w Brzegu, którym „zarządza”Agencja Mienia Wojskowego. Chodziło o zabudowaną nieruchomość wojska, która sąsiaduje z nieco dalej położoną od miasta częścią Zielonki,należącą /obecnie/ do miasta. Sytuacja dzisiaj jest taka, że zarówno na jednym, jak i na drugim obszarze – zamiast przedsiębiorców – swoją działalność prowadzą jedynie… sarny, dziki i zające.

Na tę wojskową Zielonkę – złożoną z 20 hektarów gruntu i kilkunastu sporych zabudowań – bez przerwy kursują czeredy pracowników wrocławskiej AMW. Służbowym autem pokonują tysiące kilometrów rocznie, aby w kurorcie brzeskim móc rozkoszować się widokiem zwierzyny oraz tonących w gęstym buszu obiektów /należących do… Skarbu Państwa!/. Pod hasłem, cytuję: „Chcesz prowadzić biznes w Brzegu? Szukasz lokalu dla swojej firmy? Ta oferta jest dla Ciebie” – specjaliści z Agencji bezskutecznie próbują wynająć walące się i rozszabrowane budynki.

Przez 10 lat – tak aktywizowali Zielonkę – że do dziś nie znaleźli nawet pół najemcy! Piętrowe domy, warsztaty, biura, solidne magazyny, przestronne garaże, rampy załadunkowe i utwardzone place – nadal stoją puste i gniją. Dzisiaj cały ten /po/wojskowy bajzel przypomina krajobraz po bitwie. W praktyce, rola kierownictwa AMW sprowadza się do… monitorowania pogarszającego się stanu technicznego budynków oraz generowania kosztów, przynoszących wymierne straty finansowe. Liczne zaniechania, poczucie bezkarności i wojskowa mentalność – bez wątpienia – hamują także rozwój lokalnej przedsiębiorczości.

Zupełnie bez głowy
Olbrzymie wydatki – związane ze skansenem przy Małujowickiej – przekraczają wszelkie ludzkie wyobrażenia. Przesada? No to przypomnijmy: strata finansowa – to suma poniesionych kosztów, w stosunku do zysku. Rachunek jest prosty. AMW od lat trwoni na Zielonce setki tysięcy złotych rocznie. Jej kierownictwo – mimo wysiłków – z 30 budynków i setek znajdujących się tam pomieszczeń – nie potrafiło wynająć nawet skrawka biurka. AMW z Wrocławia na tym olbrzymim majątku nie zarobiła dotychczas ani jednej złotówki! Kolosalne wydatki – tej podległej MON-owi jednostce – szły na fikcyjną ochronę terenu, na różne inne /pozornie!/ niezbędne wydatki oraz na… zbędną biurokrację. Powie ktoś: skandal z tą Zielonką! Ależ nie.

Oprócz Małujowickiej, AMW posiada w Brzegu jeszcze wiele innych nieruchomości. One też są niezagospodarowane i też – od lat – czekają na swój tragiczny finał. Polecam czytelnikom Panoramy wizytę na Chrobrego/dwa puste sklepy/ oraz przy Trzech Kotwic /duża kamienica/. Bóg jeden wie, co te niby-wojsko chomikuje jeszcze!

Należy jednak przyznać, że urzędnicy AMW, majstrując przy Zielonce, ciężko harowali. Naradzali się, koncypowali, uzgadniali, fotografowali, drukowali, kserowali, sporządzali długie listy pomieszczeń i budynków, ustalali ceny najmu, ogłaszali przetargi, publikowali ogłoszenia, wieszali banery reklamowe na murach i płotach. Zapomnieli tylko, że zadaniem AMW jest: tak gospodarować majątkiem Skarbu Państwa, aby uzyskane z najmu pieniądze mogły zasilać siły zbrojne polskiego wojska. W tym przypadku – za symboliczne żołnierskie gacie – my sami będziemy musieli słono zapłacić. Cdn. Spocznij!

Marek Popowski

Ps. Za chwilę można spodziewać się wpłynięcia do redakcji Panoramy sprostowania od AMW, że powyższe to insynuacje, gdyż: nie 20 – a 19ha, nie kilkanaście budynków – a 30, nie zapadają się budynki – tylko same dachy, a koszty nie obciążają społeczeństwa – lecz państwową Agencję, itp.