Chorobowe bez papierka. Nadchodzi era e-zwolnień

0

Tylko do końca listopada lekarze będą mogli wysyłać pacjentów na chorobowe korzystając z tradycyjnych papierowych druków. Później będą robić to elektronicznie, czyli wystawią e-ZLA. Takie są plany, bo uruchomienie projektu było już kilka razy przenoszone na inny termin.


Przypomnijmy, obowiązkowe zwolnienia lekarskie miały funkcjonować już 1 stycznia 2018 r. Kolejną datę graniczną ministerstwo rodziny, czyli resort odpowiedzialny za innowacyjną formułę wyznaczyło na początek lipca br. Tym razem terminem ostatecznym ma być 1 grudnia.

– Obecnie w Polsce może nas wysłać na chorobowe 145,6 tys. lekarzy. Prawie 97 tysięcy
z nich wystawiło w ciągu ostatnich miesięcy co najmniej jedno e-ZLA. W naszym regionie
w ciągu ostatnich sześciu miesięcy 2040 lekarzy wystawiło przynajmniej jedno e-zwolnienie. Aż 92 procent zrobiło to przez profil na zusowskiej Platformie Usług Elektronicznych – mówi Sebastian Szczurek, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa opolskiego.

Należy dodać, że od dwóch lat lekarze mogą wystawiać popularne L4, na dwa sposoby – tradycyjnie, wypełniając papierowych formularz i przez internet. W liczbach bezwzględnych te papierowe są ciągle bezkonkurencyjne. Od początku br. roku do końca września, lekarze wypisali 59,6 mln druków ZUS ZLA. W tym samym czasie z pominięciem długopisu, a używając wyłącznie komputera, wydali 6,3 mln zaświadczeń chorobowych.

– Jako instytucja umocowana do wydawania lekarzom uprawnień do wystawiania zwolnień widzimy, jak się rzeczy mają w przypadku lekarzy w zaawansowanym wieku. Na przykład w województwie opolskim mamy ponad 2900 praktykujących lekarzy. Są wśród nich tacy, którzy skończyli 60 czy 68 lat. To zarówno kobiety jak i mężczyźni. Pracują w przychodniach publicznych i własnych gabinetach. Co ciekawe, ci lekarze już od miesięcy używają aplikacji gabinetowych i PUE ZUS do wystawiania e-zwolnień. Wysyłają pacjentów na chorobowe prawie wyłącznie online. Jak sami podkreślają nie wyobrażają sobie powrotu do długopisu i papierowego druku – Sebastian Szczurek, rzecznik prasowy ZUS w Opolu.

– Cyfryzacja w służbie zdrowia nabiera tempa. Mamy elektroniczną weryfikację uprawnień pacjenta czyli eWUŚ, a za chwilę będziemy wystawiać elektroniczne zwolnienia lekarskie czyli e-ZLA. Od 2019 r. czeka nas elektroniczna recepta oraz e-skierowanie. Finalnie, na tzw. platformie P1 powstanie internetowe konto pacjenta, gdzie każdy będzie miał swoją elektroniczną dokumentację medyczną – tłumaczy Rafał Mazur, dyrektor ds. handlu i rozwoju NZOZ Medrem-Poliklinika w Opolu i dodaje: – Elektroniczne zwolnienia lekarskie są jak najbardziej pożądanym rozwiązaniem, na którym skorzystają przecież przedsiębiorcy, a głównie pacjenci.

ZUS podkreśla, że głównym beneficjentem mającej wejść w życie rewolucji mają być wszyscy, którzy przychodzą do lekarza. Chory pacjent, zamiast w chorobie biegać do pracodawcy czy do ZUS z papierowym drukiem L4, będzie mógł pójść do domu i zająć się leczeniem. Zwolnienie powinno w tym czasie przez internet trafić do działu kadr w firmie
i do ZUS, który też jest płatnikiem świadczeń.

Tylko do końca listopada lekarze będą mogli wysyłać pacjentów na chorobowe korzystając z tradycyjnych papierowych druków. Później będą robić to elektronicznie, czyli wystawią e-ZLA. Takie są plany, bo uruchomienie projektu było już kilka razy przenoszone na inny termin.

Przypomnijmy, obowiązkowe zwolnienia lekarskie miały funkcjonować już 1 stycznia 2018 r. Kolejną datę graniczną ministerstwo rodziny, czyli resort odpowiedzialny za innowacyjną formułę wyznaczyło na początek lipca br. Tym razem terminem ostatecznym ma być 1 grudnia.

– Obecnie w Polsce może nas wysłać na chorobowe 145,6 tys. lekarzy. Prawie 97 tysięcy
z nich wystawiło w ciągu ostatnich miesięcy co najmniej jedno e-ZLA. W naszym regionie
w ciągu ostatnich sześciu miesięcy 2040 lekarzy wystawiło przynajmniej jedno e-zwolnienie. Aż 92 procent zrobiło to przez profil na zusowskiej Platformie Usług Elektronicznych – mówi Sebastian Szczurek, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa opolskiego.

Należy dodać, że od dwóch lat lekarze mogą wystawiać popularne L4, na dwa sposoby – tradycyjnie, wypełniając papierowych formularz i przez internet. W liczbach bezwzględnych te papierowe są ciągle bezkonkurencyjne. Od początku br. roku do końca września, lekarze wypisali 59,6 mln druków ZUS ZLA. W tym samym czasie z pominięciem długopisu, a używając wyłącznie komputera, wydali 6,3 mln zaświadczeń chorobowych.

– Jako instytucja umocowana do wydawania lekarzom uprawnień do wystawiania zwolnień widzimy, jak się rzeczy mają w przypadku lekarzy w zaawansowanym wieku. Na przykład w województwie opolskim mamy ponad 2900 praktykujących lekarzy. Są wśród nich tacy, którzy skończyli 60 czy 68 lat. To zarówno kobiety jak i mężczyźni. Pracują w przychodniach publicznych i własnych gabinetach. Co ciekawe, ci lekarze już od miesięcy używają aplikacji gabinetowych i PUE ZUS do wystawiania e-zwolnień. Wysyłają pacjentów na chorobowe prawie wyłącznie online. Jak sami podkreślają nie wyobrażają sobie powrotu do długopisu i papierowego druku – tłumaczy Sebastian Szczurek, rzecznik prasowy ZUS w Opolu.

– Cyfryzacja w służbie zdrowia nabiera tempa. Mamy elektroniczną weryfikację uprawnień pacjenta czyli eWUŚ, a za chwilę będziemy wystawiać elektroniczne zwolnienia lekarskie czyli e-ZLA. Od 2019 r. czeka nas elektroniczna recepta oraz e-skierowanie. Finalnie, na tzw. platformie P1 powstanie internetowe konto pacjenta, gdzie każdy będzie miał swoją elektroniczną dokumentację medyczną – wyjaśnia Rafał Mazur, dyrektor ds. handlu i rozwoju NZOZ Medrem-Poliklinika w Opolu i dodaje: – Elektroniczne zwolnienia lekarskie są jak najbardziej pożądanym rozwiązaniem, na którym skorzystają przecież przedsiębiorcy, a głównie pacjenci.

ZUS podkreśla, że głównym beneficjentem mającej wejść w życie rewolucji mają być wszyscy, którzy przychodzą do lekarza. Chory pacjent, zamiast w chorobie biegać do pracodawcy czy do ZUS z papierowym drukiem L4, będzie mógł pójść do domu i zająć się leczeniem. Zwolnienie powinno w tym czasie przez internet trafić do działu kadr w firmie
i do ZUS, który też jest płatnikiem świadczeń.