Śmieciowi zadymiarze – czyli jak robić brzeżan w konia

0
radni1.jpg

Kilkadziesiąt złotych od osoby za wywóz odpadów, deficyt budżetowy w przyszłym roku na poziomie 4 milionów złotych, zamykanie szkół i gaszenie światła na ulicach naszego miasta – takie mogłyby być skutki nieodpowiedzialnego działania części rady miasta, która mimo oczywistych faktów nie chciała zmienić uchwały dotyczącej stawek tzw.”podatku śmieciowego”. Zamiast uchwalić nowy regulamin i wprowadzać stawki na poziomie oscylującym wokół 10 złotych, woleli prowadzić kampanię polityczną i  uprawiając demagogię, straszyć mieszkańców podwyżkami. 

Kilkadziesiąt złotych od osoby za wywóz odpadów, deficyt budżetowy w przyszłym roku na poziomie 4 milionów złotych, zamykanie szkół i gaszenie światła na ulicach naszego miasta – takie mogłyby być skutki nieodpowiedzialnego działania części rady miasta, która mimo oczywistych faktów nie chciała zmienić uchwały dotyczącej stawek tzw.”podatku śmieciowego”. Zamiast uchwalić nowy regulamin i wprowadzać stawki na poziomie oscylującym wokół 10 złotych, woleli prowadzić kampanię polityczną i  uprawiając demagogię, straszyć mieszkańców podwyżkami. 

radni1.jpg

Co chcieli ci radni osiągnąć swoim głosowaniem na ostatniej sesji (albo swą nieobecnością)? Zaistnieć medialnie, nie rozwiązać problemu "śmieciowego", czy zrobić nam "prezent" na mikołajki w postaci 28 złotych od osoby za odpady?

 

 

Takie mogłyby być niestety skutki zabawy niektórych radnych kosztem mieszkańców tylko po to, aby zaistnieć medialnie i prowadzić brudną walkę polityczną. Dlaczego w naszej gminie ustalenie stawki za odbiór odpadów okazało się tak skomplikowanym i długo trwającym procesem? Dlaczego w ościennych gminach naszego powiatu sprawę można było szybko i sprawnie załatwić, a u nas sprawa tzw. podatki śmieciowego okazała się niekończącą tragikomedią? Odpowiedź na te pytania jest w zasadzie bardzo prosta. Niestety, część naszej rady miejskiej zamiast zajmować się  problemami miasta i je rozwiązywać, woli bawić się w dość brudną politykę. Zamiast sprawnie podejmować decyzję i ustalać dobre uchwały, woli uprawiać demagogię i w ten sposób  istnieć w lokalnych mediach. Zamiast tworzyć taki regulamin wywozu odpadów, który narzuci kwoty „opłaty śmieciowej” na poziomie 10 czy 11 złotych od osoby, woli straszyć mieszkańców „drastycznymi podwyżkami”.

Niesłuchowski i Surdyka – super demagogiczne duo

Radny Niesłuchowski oraz radny Surdyka to od paru tygodni najbardziej aktywni medialnie „śmieciowi” radni. Co wydanie w usłużnej dla siebie Gazecie Brzeskiej oskarżają innych radnych, szkalują burmistrza, straszą „śmieciowymi podwyżkami” lub przeinaczają fakty . A wszystko to zgodnie z góry założoną tezą: „śmieciowy problem to nie my, to oni”. Fakty jednak zupełnie przeczą ich twierdzeniom. To przecież nikt inny, jak między innymi właśnie radny Niesłuchowski i Surdyka uchwalili w lutym tego roku bezsensowny regulamin wywozu odpadów zakładający niepotrzebną i zbyt wielką częstotliwość wywozu odpadów, który powodował bardzo wysokie koszty odbioru odpadów. Do tego bez żadnych wyliczeń czy kalkulacji ustalono stawkę na poziomie 10 złotych od osoby. Życie to boleśnie zweryfikowało. Jak wiemy, przy tym regulaminie stawka okazała się zbyt niska. A wystarczyło, żeby radni tacy jak Niesłuchowski albo Surdyka zamiast bezsensownie mielić jęzorem na sesjach, idiotycznie insynuować niestworzone rzeczy i oskarżać wszystkich o najgorsze, zabrali się najzwyczajniej w świecie do roboty. Nawet przy tych wziętych „z sufitu” stawkach można było dostosować regulamin i mieszkańcy płaciliby za wywóz odpadów kwotę bardzo zbliżoną do 10 złotych. Radni Surdyka i Niesłuchowski zamiast pracować. Woleli głosić populistyczne bzdety i uprawiać demagogię, żeby zaistnieć w lokalnych mediach. Radni Surdyka i Niesłuchowski zamiast zmienić parę cyfr w regulaminie wywozu odpadów (głównie chodzi o częstotliwość ich odbioru), woleli straszyć mieszkańców „drastycznymi podwyżkami”. Radni Niesłuchowski i Surdyka zamiast w trakcie „pochylania się nad problemami mieszkańców” wykonać proste działanie arytmetyczne (dzielenie przez 2!!!) i o połowę zmniejszyć częstotliwość choćby tylko wywozu tzw.  bio-odpadów woleli szukać „winnych rzekomej podwyżki”. Gdyby choć na jednej z kilku sesji na początku tego roku zrobili choć jeden z wymienionych przed chwilą ruchów, płacilibyśmy od lipca za odpady po 10 złotych. Oni, niestety, zobaczyli w tym swój polityczny biznes i nie przejmując się skutkami swoich działań dla mieszkańców, bawili się w najlepsze naszym kosztem. Co gorsza, swoją demagogią i straszeniem tak zwanymi „lokalnymi mediami” wciągnęli w tą zabawę dużą część Rady. Na szczęście nie całą. Groźby Surdyki i Niesłuchowskiego zdały się na nic. Okazało się, że 9 radnych nie przestraszyło się.  Dla nich, na szczęście dla brzeżan, ważniejszy okazał się interes gminy i jej mieszkańców,  a nie polityczny biznes. 

28 złotych od osoby – taki był cel radnego Surdyki i Niesłuchowskiego?

W sierpniu, kiedy okazało się jasne, że coś trzeba zrobić ze stawkami i regulaminem,(dobiegała bowiem końca procedura przetargowa), konieczne stało się skorygowanie dotychczasowych stawek. Przede wszystkim należało sprawnie i szybko ustalić nowy regulamin, który pozwoli ustalić stawki od nowego roku na niskim poziomie. Jednak radni Platformy Obywatelskiej woleli dyskutować w nieskończoność, przerzucać się odpowiedzialnością i wykrzykiwać swoje denne hasła. Musiał minąć cały sierpień, aby dopiero na początku września można było ustalić nowy regulamin, który otwiera drogę do obniżania stawek w przyszłym roku. Radni Surdyka i Niesłuchowski woleli jednak, przy udziale swoich kolegów z PO, TRZB i części SLD, dalej torpedować pracę i utrzymywać nierealne i groźne dla miasta uchwały z początku tego roku. Woleli udawać dyskusję o problemie „śmieciowym” niż dokonać konkretnych działań. Być może ich celem było ustalenie nowego regulaminu pod koniec roku? Wtedy dopłata każdego mieszkańca w grudniu sięgnęłaby 18 złotych i za grudzień płacilibyśmy za śmieci po 28 złotych od osoby!!!. 

Czyżby to wszystko w imię „dobra mieszkańców” i pod hasłem walki z „drastycznymi podwyżkami”?! pk

Foto: scan/kolaż z materiałów wyborczych KW PO RP, KW SLD podczas ostatniej kampanii samorządowej (listopad 2010r.) oraz materiały własne