Logo 728×90
Reklama 750×150 pod menu

Wozownia ogranicza swoją działalność i odwołuje imprezy. Czy Brzeg zamieni się w totalną sypialnię?

wozownia-brzeg

Jedni chcą spać, a inni tańczyć. Wydaje się, że miejsca na kompromis nie ma, więc o złotym środku można zapomnieć. Obie strony nie mogą porozumieć się od dawna. Część mieszkańców narzeka na hałas, który dla innych stanowi rozrywkę i dobrą zabawę.


Przypomnijmy, na początku września do Rady Miejskiej Brzegu wpłynął obywatelski projekt uchwały w sprawie zmian w godzinach funkcjonowania niektórych lokali. Po ostatniej naszej publikacji na ten temat w sieci zawrzało od komentarzy. Projekt uchwały wzbudził wśród brzeżan niemałe poruszenie, ale są i tacy, którym pomysł się spodobał. Właściciel restauracji „Wozownia” przyznaje w wywiadzie dla portalu brzeg24.pl, że jest tą sytuacją już zmęczony, a rozwiązać problem mogą tylko władze miasta oraz radni miejscy. Dlaczego Wozownia wycofała się z organizowania imprez i czy w ślad za nią pójdą inne lokale rozrywkowe? Poniżej publikujemy rozmowę z Januszem Piotrowiczem, właścicielem restauracji, która do niedawna posiadała bogatą ofertę wydarzeń rozrywkowych.

Wozownia wstrzymała wszystkie programowe imprezy. To jest Pana odpowiedź na projekt uchwały w sprawie  zmian w godzinach funkcjonowania niektórych placówek?
Nie. Ta decyzja zapadła wcześniej w wyniku wszystkich interwencji policji, które miały u nas miejsce. W 2013 roku było ich 27. W następnym roku liczba tych interwencji zwiększyła się do 36. Natomiast w roku 2015 było ich już 67. W tym roku nastąpiła eskalacja, interwencje się nasiliły i od maja tego roku policja interweniowała ponad 100 razy. W związku z tym postanowiliśmy, że z dniem 7 września wstrzymamy wszystkie imprezy programowe.

Konkretnie o jakie imprezy chodzi?
„Karaoke” w środy i „Wieczorki biesiadne” w czwartki, które odbywały się od godz. 18.00 do 22.00, „Wieczorki taneczne” w piątki i soboty, które odbywały się od godz. 18.00 do 24.00 oraz niedzielne koncerty. Odbędzie się tylko kontynuacja tych wydarzeń, które już się rozpoczęły, czyli „Brzeskie biesiady piwne”. III edycja tej imprezy odbędzie się 24-25 września (sobota i niedziela) z udziałem Bractwa Rycerskiego, Orkiestry Dętej z Popielowa i nie tylko, na którą serdecznie zapraszamy.

Ponad 100 interwencji policji, tylko w tym roku, to brzmi jak jakiś rekord. Funkcjonariusze niemal codziennie „odwiedzają” Wozownię …
… Bardzo często, nawet kilka razy w ciągu jednej imprezy. Generalnie sprawa sprowadza się do prostych rozwiązań – każdy ma prawo zadzwonić na policję, a dyżurny musi przyjąć każde zgłoszenie i w ślad za tym wysłać patrol policji. Funkcjonariusze przyjeżdżają i stwierdzają, że w lokalu gra muzyka. Głośno lub cicho, to pojęcia względne. Trudno ocenić poziom hałasu, nie dokonując jego pomiaru.  Nie przyjmuję mandatów karnych, a sprawy są kierowane do sądu. Miałem już sprawę za rok 2014, w której zapadł wyrok, od którego złożyliśmy apelację. Bieżący rok kumuluje się w układzie wielokrotnych interwencji.

Kolejne wyroki również mogą być niekorzystne dla Pana
Sąd uznał, że wszystkie działania do godziny 22.00 nie miały charakteru wybryku i nie zakłócały porządku publicznego z art. 51 Kodeksu Wykroczeń, ale problem pojawia się między godziną 22.00 a 24.00. W Wozowni często bawi się ponad 200 osób, więc sama ilość uczestników imprezy generuje określony poziom hałasu.

Na razie nie wiadomo, czy i ewentualnie kiedy Rada Miejska zajmie się projektem uchwały, który miałby ograniczyć godziny funkcjonowania takich lokali, ale niektórzy mogą odebrać Pana rezygnację z tego typu imprez jako „poddanie się”, co z kolei może poskutkować tym, że mieszkańcy innych rejonów miasta będą domagać się spokoju w swojej okolicy i policja zacznie masowo interweniować w innych lokalach.
Niestety, ale sytuacja może się powielać. Jeżeli miasto nie stworzy pewnych norm i zasad, które umożliwią taką formę spędzania czasu, to w Brzegu będzie „gasło światło” o 22.00. Ja nie mogę w nieskończoność chodzić po sądach. Władze miasta lub Rada Miejska musieliby podjąć odpowiednie działania.

O jakie działania chodzi? Co władze miasta lub Rada Miejska mogą w tej sprawie zrobić?
W pewnych kategoriach Rada Miasta może podejmować decyzję, które będą normować tą sytuację. Wzorem Wrocławia lub wielu innych miast, można ustalić miejsca, w których mieszkańcy mogą się bawić w wyznaczonych dniach i określonych godzinach, jeśli lokal służy wielu mieszkańcom do celów rozrywkowych i jest to ogólnie akceptowalne społecznie. Teren Wozowni jest terenem usługowym. Zgodnie z obowiązującym  rozporządzeniem Ministra Środowiska dla terenów usługowych z towarzyszącym mieszkalnictwem oraz zielenią nie określono dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku.

Jeśli Rada Miejska podjęłaby uchwałę, która np. zezwala na organizowanie takich imprez dwa dni w tygodniu – piątki i soboty – od godziny 18 do 24, to umożliwiłoby to Panu kontynuację imprez dla mieszkańców?
Tak, oczywiście. Te zabawy integrują wielu mieszkańców Brzegu. W Wozowni do tej pory bawiły się róże grupy wiekowe, od młodzieży do seniorów. Było to dla nich miejsce, w którym mieli możliwość przyjemnie spędzić czas. Dzięki temu wiele zespołów muzycznych miało możliwość zaprezentować swój program artystyczny.

Dlaczego zatem zrezygnował Pan z organizowania imprez, które odbywały się do godziny 22.00?
Interwencje policji zaczynały się o różnych godzinach począwszy od godziny 19:00. Patrol policji interweniował po kilka razy tego samego dnia, dla przykładu w niedzielę 7 sierpnia tego roku podczas koncertu Nort-West Passage, który skończył się o godzinie 22.00 było aż 5 interwencji policji. W tej sytuacji skoro podczas koncertów, karaoke, wieczorków biesiadnych dochodziło do licznych interwencji, zmuszony byłem zrezygnować z działalności programowej Wozowni.

Takie ograniczenie działalności nie zagrażają całkowitemu zamknięciu Wozowni?
Absolutnie nie. Lokal jest restauracją, mamy bardzo dobrą kuchnię, z bogatym tradycyjnym menu. Kuchnie prowadzą panie z dużym doświadczeniem i zdolnościami kulinarnymi. Na VII Festiwalu Smaków Opolskich nasza restauracja zajęła I miejsce za potrawę „Świeżonka”. Wozownia jest przyjaznym miejscem dla osób niepełnosprawnych, bo nie ma żadnych progów i przeszkód. Mamy ogródek dla dzieci, więc chętnie odwiedzają nas rodziny. Jest także wyznaczone miejsce dla zwierząt, co pozwala gościć nam osoby z ich pupilami. Ciągle wzbogacamy naszą ofertę kulinarną i lokalową. Wkrótce duży taras będzie pełnił funkcję ogrodu zimowego.

wozownia-brzeg

 

Related posts

63 Comments

  1. Tomasz
    Tomasz

    Witam uczestników forum. W mojej ocenie jako mieszkańca Brzegu sprawa jest bardzo transparentna. Oczywiście nie może być tak, aby interes jednego, lub dwóch przedsiębiorców – nawet w imię „górnolotnej wizji” integracji społecznej mieszkańców wpływał na spokój okolicznych mieszkańców. Nie i już. Przepisy określają porę ciszy nocnej. Jeśli ktoś nie może usnąć czy w spokoju spędzać czas w swoim domu dlatego, że za oknem słychać głośną muzykę, lub inny hałas – to znaczy, że ktoś łamie prawo, a instytucja publiczna jaką jest Policja powinna wyegzekwować działanie zgodnie z prawem – czyli w takim przypadku „uciszenie” sprawcy. I tu nie ma nad czym się zastanawiać. Tak ma być i już. I nie ważne, że jest jakiś wieczorek czy koncert, czy ileś tam mniej, lub bardziej znanych osób wypiło piwo w lokalu i podpisało się na jakieś tam liście gości. To nie ma znaczenia. Nikt z nas – mieszkańców Brzegu nie chciałby mieć w sąsiedztwie lokalu gdzie gra muzyka w porze wieczorowej/nocnej. Każdy ma dzieci, które muszą w spokoju odrobić zadanie domowe i położyć się spać. Każdy ma prawo do spokoju w swoim domostwie!!! I szczerze powiedziawszy mam gdzieś to, że ktoś ma ochotę popijać piwko przy muzyce. Niech miasto wydaje zezwolenia na taką działalność (imprezy z głośną muzyką na powietrzu) poza obszarem w którym mieszkają ludzie. Jeśli miasto wydało zezwolenie na taką działalność dla tego lokalu to jest współodpowiedzialne za horror okolicznych mieszkańców. Nawet bym powiedział, że bardziej niż ten przedsiębiorca – on wobec tego teoretycznie działa w granicach prawa. Drodzy Radni! Proszę o poważne podejście do tego problemu i szczegółowe zapoznanie się ze sprawą. Zdajecie sobie sprawę, że tego typu tematy działają na ludzi bardzo toksycznie. Ale nie jestem od tego, aby Was uświadamiać. Chciałbym po prostu trochę normalności w naszym mieście. Ktoś, kto miał dość tej sytuacji podjął piękną inicjatywę obywatelską!!! PEŁEN SZACUNEK! Skupmy się nad tym, aby pomóc mieszkańcom i pokazać Radnym, że widzimy co się dzieje, prześledzimy i skomentujemy przebieg obrad nad tym projektem (a jeśli obrad nie będzie to też zareagujemy). Radni! Pójdźcie w parze z mieszkańcami i zróbmy w końcu coś razem!

    Reply
  2. Wojciech
    Wojciech

    Panie Rosół.
    Może trzeba się przeprowadzić na „Wieś” tam będzie miał Pan spokój…
    Na razie przez takich ludzi jak Pan nasze miasto staje się coraz bardziej wyludnione…
    brak słów…..

    Reply
    1. Jacek
      Jacek

      Do Wojciech. Chce mi Pan powiedzieć że działalność Wozowni przyczyniała się do zaludniania naszego miasta? Szkoda tylko że to zaludnienie wzrastało tylko na ulicy Piastowskiej i tylko w weekendy. Przyczyniali się głównie do tego „napływowi”, „chwilowi” mieszkańcy „Wsi” na którą mnie Pan wysyła. Brak mi słów na taki tok myślenia jaki Pan prezentuje. Życzę Panu spokojnych chwil w Pana domostwie (pewnie gdzieś tam na „Wsi”)…może kiedyś przekona się Pan jakie to ważne dla rodziny i dzieci. Z poważaniem Jacek Rosół

      Reply
  3. ktoś
    ktoś

    Kiedyś jak była stara wozownia zalałem pałę piwem i zarzygałem kibel innym razem na podwórku u sąsiadów narzygałem za śmietnikiem heheheh

    Reply
  4. antyhipster
    antyhipster

    mało kto wie ale pan Niedzielna zupa kiedyś procował u pana P. i został zwolniony bo się do niczego nie nadaje . Teraz wygląda to jak zemsta ….

    Reply
    1. Krzysztof
      Krzysztof

      Nie wiem gdzie Pan niedzielna zupa pracował , jednak dobrze się składa. Dzięki jego zemście mamy szansę na spokojnie przespane noce.

      Reply
  5. Basia
    Basia

    Parę tygodni temu zaczepia mnie młoda kobieta prosząc o podpis pod petycja w sprawie budowy placu zabaw na nieuzytkach między ul Żeromskiego a ul Kosciuszki…. Plac zabaw nie moze powstać bo jeden lokator się nie zgodzil….Cz to przypadkiem nie paranoja. … Proponuje zamknąć niktore ulice… hałas samochodów a zwłaszcza w godzinach szczytu jest nie do zniesienia….. będzie ciszej …. będzie zdrowiej..

    Reply
    1. Joanna
      Joanna

      Oczywiście, że paranoja. Jestem mieszkanką osiedla i widziałam jak przez całe wakacje grupki maluchów biegały między samochodami zaparkowanymi pod oknami bloków lub siedziały na krawężnikach. A może być tak pięknie, a przede wszystkim bezpiecznie! Za darmo mieszkańcy osiedla mogliby dostać piękny plac zabaw, ławeczki, skwer (widziałam projekt). Ale nie! Po co! Niby dbamy o dzieciaczki, mamy program 500 +, ale tak naprawdę daleko nam do do państw typu Norwegia, gdzie dobro dziecka jest rzeczywiście priorytetem…
      Panie Burmistrzu prosimy o plac zabaw!!! Proszę pokazać prawdziwą troskę o najmłodszych…

      Reply
  6. obserwator
    obserwator

    Tak obserwuję ten konflikt od długiego już czasu i doszedłem do prostego wniosku:
    – jak nie wiadomo o co chodzi…to zapewne o pieniądze
    Za tamtego burmistrza odbywało się tam wiele imprez ( zapewne przy współudziale finansowym miasta), bywali tam wszyscy „wielcy” tego miasta. Od starosty ze świtą przez burmistrza z jeszcze większą świtą poprzez tych pomniejszych:
    -radnych z całymi rodzinami
    -prezesów spółek miejskich
    -i innych notabli brzeskich
    Wiecie kiedy dziecko krzyczy?
    Jak mu się lizaka zabierze!
    A kiedy świnie najgłośniej kwiczą?
    Jak im się ryj od koryta oderwie ( patrz PO i KOD)
    A ja tak sobie myślę że ten pan tak mocno krzyczy bo mu ktoś oderwał r…j od pieniążków publicznych, naszych ciężko zarobionych i wpłacanych jako podatek dla miasta.
    Ciekawi mnie czy któryś z obecnych radnych odważy się na sesji zadać burmistrzowi takie pytanie:
    Ile imprez , przy jakim udziale środków publicznych i kiedy Było zorganizowanych w tym lokalu od czasu otwarcia do dzisiejszego dnia.
    Jako mieszkaniec tego miasta i płatnik podatku na jego rzecz jestem bardzo ciekawy tych informacji…i chyba nie tylko ja.
    A tak na marginesie, bardzo uaktywnił się ze swoją obecnością w tym lokalu obecny główny promotor starostwa ….czyżby teraz starostwo miało być sponsorem prywatnego interesu. Jeszcze nie ucichła sprawa „parapetów”, radziłbym odczekać.

    Reply
    1. Elżbieta
      Elżbieta

      Do obserwatora. Zgadzam się z Tobą całkowicie w tym temacie. Żeby tylko Z-ca Miasta Brzegu pochodzący z Lewina Brzeskiego to wiedział, co tu jest grane …… Ale jest za młody i nie zna układów brzeskich, więc ma prawo czasem powiedzieć, że to, czy tamto, jest insynuacją. Najlepiej takiego wysyłać do wypowiedzi przed kamerą telewizji Polsat, czy też do spotkań z mieszkańcami. A gdzie jest sam Burmistrz? Schował się za plecami swojego z-cy ?

      Reply
      1. Włodek
        Włodek

        Dzisiaj w oświadczeniu Pana Janusza P. przeczytałem, że to chodzi o Ciebie Elżbieta. Widać, że musisz dźwigać kolejny krzyż. Będę modlić się za Ciebie i tych ludzi, o których walczysz, za tych też co Wam pomagają. Pan Janusz P. stał się pasterzem ludzi o zamkniętych sercach. Za nich też będziemy modlić się w naszej grupie modlitewnej, bo oni tego najbardziej potrzebują.

        Reply
        1. Elżbieta
          Elżbieta

          Ej, Włodek. Sam mówiłeś, że najbardziej owocne są modlitwy w skrytości serca. Niepotrzebnie to napisałeś. Proszę, nie rób tego więcej.

          Reply
  7. Krzysztof
    Krzysztof

    Może zamienić Brzeg w totalną imprezownie ? Tytuł tego info zupełnie idiotyczny i infantylny.
    Cwaniak zawiesza imprezy bo skończył się sezon.
    Nie ludzcie sie w Maju 2017 ” będzie zabawa, będzie głośno , będzie radośnie ”
    Facet jest poukladany z władzą i radą miasta, nawet z „dziennikarzem ” które ten tendencyjny artykuł wysmazyl.

    Reply
    1. Monika
      Monika

      Zmień lekarza. Chciałabym zauważyć, że gdyby facet był poukładany z władzą i radnymi to już dawno byłaby podjęta uchwała na jego korzyść i mógłby grać codziennie 24 godziny 7 dni w tygodniu. Podobnie wygląda sprawa z dziennikarzami. To oni rozdmuchali temat i facet się wycofał. Mogli milczeć, a facet grałby dalej.

      Reply
      1. Krzysztof
        Krzysztof

        Pożyjemy zobaczymy. Są normy hałasu w strefie zamieszkania w porze nocnej , więc radni też mają ograniczone możliwość.

        Fakt że to trwa od tylu lat pomimo interwencji i protestów to skandal.

        Reply
      2. Cyryl
        Cyryl

        Tylko Ci odpowiem na Twoje wątpliwości:
        po pierwsze- zmieniono a raczej wykreślono z Uchwały Rady Miasta zapis o odległości od terenów zarządzanych przez Wojsko w związku z tym że zwróciliśmy uwagę na wydanie zezwolenia z naruszeniem prawa miejskiego
        po drugie- za poprzedniego burmistrza który wydał mu zezwolenie odbywały się tam wszystkie imprezy z Nim i Jego gośćmi przy dofinansowaniu z budżetu miasta – pytanie tylko dlaczego tylko tam a nie np. w Ratuszowej lub w innej restauracji – odpowiedź sprawdź kto był za Huczyńskiego kierownikiem biura promocji i kto w tym czasie pracował u p. Piotrowicza.
        po trzecie- dziennikarzy to On sam ściąga i daje sponsorowane wywiady jaki to On biedny i pokrzywdzony – do nas dziennikarze nawet nie przychodzą żeby usłyszeć nasze zdanie
        po czwarte nie obrażaj ludzi na forum otwartym bo Ci się to czkawką odbije jak Cię ktoś poda do sądu o znieważanie go na forum…nie jesteś anonimowa/y jak Ci się wydaje. Pozdrawiam

        Reply
        1. Krzysztof
          Krzysztof

          Boli jedna rzecz. To władze miasta , radni wreszcie policja i służby powinny pilnować przestrzegania prawa i norm.

          To że Pan Rosół i grupa zdeterminowanych mieszkańców po kilku latach ciężkich zmagań powoli dochodzi swoich niezbywalnych praw , nie zmienia faktu że władza nie zdała egzaminu.

          Zdrowie , cisza nocna , mir domowy to niezbywalne prawo każdego człowieka nie można tego nikogo pozbawiac nawet gdyby zebrano 100000 podpisów.

          Reply
      3. Cyryl
        Cyryl

        Do Monika
        Jak chcesz to sprawdź jeszcze jakie powiązania są między osobą która kierowała biurem promocji w tamtych latach i redaktorem naczelnym gazety która daje te wywiady…sama zrozumiesz zależność jak „niezależność” i stronniczość w tej sprawie tego lokalnego tygodnika.

        Reply
    1. Cyryl
      Cyryl

      Podawanie czyiś danych bez jego zgody na forum otwartym jest karalne i wynika z ustawy o ochronie danych osobowych …tak że uważałbym na Twoim miejscu „mieszkaniec” ( nawet nie stać Cię na podanie imienia!!!) bo możesz za to słono zabulić osobie która Cię poda do sądu. Ja bym tak zrobił na miejscu tego, kogo tam wymieniłeś. Mielibyście wszyscy nauczkę …”mieszkańcy” , „goście” itp. Gdzie wasza cywilna odwaga żeby stanąć do dyskusji otwarcie. Tchórze i małe cwaniaczki bawiące się co weekend w Wozowni.
      Dla Was jak widzę zabawa choćby nawet czyimś kosztem to sens życia…pogadamy za 20 lat jak będziecie Wy chcieli mieć spokój i możliwość normalnego wychowania dzieci. Pytanie tylko czy Wy będziecie wiedzieli co to znaczy normalnie wychowywać dzieci.

      Reply
  8. Barbara
    Barbara

    Miło jest przyjść pobawić się i wyjść kiedy się chce, ale nie chciałabym być skazana prawie codziennie przymusowo na taką rozrywkę , szczególnie jak wracam z pracy po 2-giej zmianie, albo muszę wstać o 5-tej, pracuję również w weekendy, współczuję mieszkańcom, okna dżwiękochłonne i klimatyzacja na koszt wozowni?

    Reply
  9. GNOM
    GNOM

    Dlaczego nikt nie reaguje?

    To proste. Teren Wozowni podchodzi pod usługi- jeśli władze miasta wprowadzą zakaz, lub zmienią kategorię, to właściciel Wozowni będzie miał prawo domagać się od miasta zwrotu kosztów jakie poniósł na urządzenie tego lokalu, do tego jeśli udowodni że uchwała podjęta przez radnych i podpisana przez burmistrza powoduje zmniejszenie jego dotychczasowych zysków, to będzie mógł, zgodnie z prawem, domagać się wyrównania tych strat. Dlatego władze nic nie robią.

    Co do mieszkańców kamienicy którzy dzwonią na policję (tej po lewej stronie-stojąc przed wozownią) proponuję wymianę okien na nowe dźwiękoszczelne- o wsparcie finansowe macie prawo (zgodnie z przepisami) poprosić właściciela wozowni, bo to jego działalność generuje hałas – potrzebne są do tego pomiary natężenia hałasu w poszczególnych godzinach pracy lokalu.
    Na podobnych zasadach mieszkańcy kamienic przy torach przebiegających przez Brzeg (tam gdzie nie ma ekranów dźwiękochłonnych) otrzymali dofinansowanie ( a nawet zwrot 100% ceny zakupu) nowych odpowiednich okien (w tym piszący te słowa).
    Z każdej sytuacji jest wyjście, trzeba tylko chcieć je znaleźć.

    Reply
    1. Jacek
      Jacek

      Gnom , co da nam wymiana okien na dźwiękochłonne skoro przy temperaturze 30 stopni nie będziemy mieli możliwości otwarcia tych okien i podusimy się w mieszkaniach. Zresztą część mieszkańców już powymieniała na takie, w innej kamienicy (też obok wozowni) na niewiele się to jednak zdaje, hałas to nie tylko dźwięk ale też drgania, a muzyka puszczana w wozowni jest tak głośno że potrafią drżeć całe ściany. Ustawa o działalności gospodarczej wyraźnie określa zasady jej prowadzenia, jedną z nich jest „takie prowadzenie działalności, żeby nie była uciążliwa dla mieszkańców” i to tyle i aż tyle.

      Reply
        1. wero
          wero

          To może niech się wozownia przeniesie, ludzie mieszkają po kilka/kilkanaście lat, urządzają sobie mieszkania, wkładają w nie serce i kasę i mają to zostawić bo innym chcę się imprezowa po nocach? Nie tylko właściciel zainwestował w swój lokal, inni inwestowali w swoje mieszkania. Ja się postanawia prowadzic interes między miejscami gdzie mieszkają ludzie, gdzie nie rzadko od godziny 19 dzieci już śpią to się trzeba liczyć z konsekwencjami. Pozdrawiam serdecznie.

          Reply
    2. Mariusz
      Mariusz

      Do GNOM. Zaskakujące to, co napisałeś o przypuszczalnych powodach milczenia władz Miasta na temat Wozowni, a co wydawałoby się możliwe. Trzeba jednak dodać, że nikłe szanse będzie miał właściciel Wozowni na jakiekolwiek odszkodowania z budżetu Miasta. W takich sprawach Sąd ma obowiązek wziąć dobro społeczne pod uwagę w pierwszej kolejności, a potem dopiero dobro osoby fizycznej. To raczej niech właściciel Wozowni szykuje się na wypłatę odszkodowań z tytułu utraty zdrowia przez pobliskich mieszkańców. Z tego, co mi wiadomo, to zgromadzili porządne dokumenty medyczne na okoliczność udowodnienia swojej szkody na zdrowiu przed sądem, a mają złożyć pozwy do sądu cywilnego, bez zgody na łączenie ich spraw w jedną sprawę. Wygląda na to, że właściciele Wozowni z sądu tak szybko nie wyjdą. Zresztą na własne życzenie.

      Reply
  10. Jacek
    Jacek

    Gdybyście ludzie potrafili czytać ze zrozumieniem…ale mniejsza o to czy potraficie.
    Z samego tekstu tego wywiadu wynika że interwencje policji się nasiliły bi i działalność tego gościa się nasiliła, kiedyś były to weekendy a teraz zaczyna już od środy. Poza tym, sąd uznał Go winnym i wydał wyroki w tych sprawach ( kierowanych przez Policję), fakt że się odwołuje jak sam twierdzi. Tylko czy sąd wydałby wyrok skazujący gdyby nie był winien? Czy choć jedna interwencja nie była uzasadniona? To że jest ich kilka w ciągu jednego wieczora…bo facet ma gdzieś prawo i nie robi sobie nic z interwencji więc ludzie dzwonią po kilka razy. Gadacie tu o sypialni…jakoś inne lokale działają od wielu, wielu lat i nie potrzebują koncertować mieszkańcom pod oknami żeby mieć pełne obłożenie. Pobawić się można wewnątrz a niekoniecznie trzeba być upierdliwcem i złośliwie urządzać karaoke dla „góra” 10 osób pod oknami mieszkańców. I to tyle w tym temacie…aha, jeszcze tylko co do interpretacji przepisów to art 51 kodeksu wykroczeń nie mówi nic o porze dnia czy nocy w której można lub nie hałasować. Jak mi będzie ktoś darł pysk pod moimi oknami choćby nawet o godzinie 12 w południe i nie da mi spać po nocce to też będę dzwonił!!!.

    Reply
    1. Staszek
      Staszek

      To prawda, co Jacek napisał. Zwiększyła się ilość imprez, były coraz dłuższe i głośniejsze. W wywiadzie właściciel Wozowni sam mówi, że trwały od środy do niedzieli. Potwierdza też to, że jest ukarany i musi wnosić odwołania od wyroków. Widać, że jest winny. Dlaczego nie robi imprez wewnątrz budynku, tylko pod oknami ludzi , skoro ogłasza na płocie, że ma obiekt klimatyzowany?. Zwalał winę na jednego pobliskiego mieszkańca, potem na policję i władze miasta, a teraz w wywiadzie zwala winę na klientów, bo powiedział: „W Wozowni często bawi się ponad 200 osób, więc sama ilość uczestników imprezy generuje określony poziom hałasu”. Chcielibyście mieć taki dzicz pod swoimi oknami, bo ja nie. Ponad 200 osób rozwrzeszczanych, rozbawionych na fula, oto co oferuje pobliskim mieszkańcom właściciel Wozowni…….

      Reply
  11. Tosia
    Tosia

    Najlepiej niech lokatorzy wyprowadza się do lasu, chociaż tam ptaki cwierkaja- wtedy sprawę proszę zgłosić do króla Lwa 🙂

    Reply
    1. Elka
      Elka

      Zarówno właściciel Wozowni, jak i mieszkańcy mają pretensje do władz Miasta Brzegu, że nic dotychczas w tej sprawie nie zrobili. Tutaj obie strony konfliktu zgadzają się. On nie wie dlaczego dalej nie może robić imprez promowanych przez Miasto (np. przy ich współfinansowaniu, jak podobno było w latach poprzednich). Mieszkańcy nie wiedzą czy mają wynosić się na wioskę i na pustynię. Imprezowicze nie wiedzą czy mają pozostać w Brzegu, czy wyprowadzić się do Wrocławia, gdzie będą mogli pod oknami ludzi po nocach mordy drzeć, sikać, rzygać, przeklinać, rozbijać butelki. To wszystko wina władz Miasta Brzegu. Odwalcie się wreszcie od władz Miasta. Debatują nad prostymi, łatwymi sprawami, wezmą swoje diety za posiedzenie. Po co mają rozwiązywać konflikty międzyludzkie ? No po co? Im jest dobrze. Niektórym nawet bardzo dobrze.

      Reply
    2. Cyryl
      Cyryl

      Żal mi Cię Tosia…proponuję obejrzeć film „Ostatnia szara komórka”, tylko szybko bo jak widzę połączenia międzykomórkowe już się rwą. Może to wina zabaw w Wozowni.

      Reply
  12. Sebo
    Sebo

    Trzeba znaleźć zajęcie dla rencistów i emerytów tego miasta bo z nudów braku kasy dzwonią. Zachodnie +60 siadają w porsche i bawią się lepiej niż młodzi. A brzescy siadają na okno i kogo tu podpierdol…jeszcze 5-10 i rada może myśleć o programie sanatorium dla seniorów Brzeg.

    Reply
  13. Marek
    Marek

    Dziwi mnie bierność władz miasta. sprawa przecież trwa od lata 2014r. Już wtedy zgłaszałem sposób rozwiązania sprawy – tzw strefa rozrywki. dziś w czarnych scenariuszach jawi się pustynia kulturalna. jak się to ma do proponowanych w trakcie kampanii wyborczej p. Burmistrza i niektórych radnych planach uczynienia z naszego miasta ośrodka turystyczno-kulturalnego nawet dla Wrocławian.
    Proponowana uchwała nie obejmie swym działaniem tylko Wozowni, dotknie represjami wszystkie punkty świadczące usługi rozrywkowe, a nawet imprezy o randze europejskiej(np Milongi ) Czy o to na pewno chodzi naszym włodarzom ? Co mają do zaoferowania w zamian dla młodzieży, dla seniorów ? odpowiedzi na te pytania oczekuję w piątek podczas mającej się odbyć sesji Rady miasta.

    Reply
    1. LLime
      LLime

      Mnie wcale nie dziwi ta bierność… jak się podejmuje trudne decyzje to się naraża różnym grupom społecznym… a przecież każdy chce jeszcze posiedzieć kolejną kadencję..

      Reply
    2. Ja
      Ja

      Marku, wygląda na to, że nie czytałeś projektu uchwały uważnie. Piszesz tylko to co słyszysz z ust innych, albo przeczytałeś bez należytej uwagi. W przeciwnym wypadku wiedziałabyś, że lokale nadal będą mogły być otwarte jak dotychczas od 6,00 do 24,00. Poczytaj i zobacz dla kogo są sankcje. Radni mogą przecież ustalić inne godziny niż w projekcie uchwały o ciszy, ważne tylko żeby to wszystko jakoś ogarnęli. Pewno za swojej kadencji tego nie zrobią, bo im się po prostu nie chce. Dla stron konfliktu mają jedną radę, oto ona: „idźcie sobie do sądu”. Sami narobili tego bigosu, trochę skosztowali, a teraz nawet nie chcą tym zająć się dla dobra wszystkich stron. Zapiszcie sobie ich nazwiska i nie głosujcie na nich więcej.

      Reply
    3. Krystyna
      Krystyna

      Marku, jakbyś dobrze przeczytał tą uchwałę, to wiedziałbyś że represje obejmą tylko tych, co będą mieli trzykrotną w kwartale uzasadnioną interwencję np. policji w d…e. Tylko oni będą mogli lokale mieć otwarte od 10,00 do 18,00. Pozostali będą działać jak dotychczas. Poczytaj dobrze co tam pisze, a nie paplaj po innych bzdur. Chodzi w uchwale o to, żeby nikomu nie zakłócano w sposób bezczelny miru i spoczynku nocnego.

      Reply
    4. Krystyna
      Krystyna

      Poczytaj moją odpowiedź udzieloną Markowi. Ona jest również do Ciebie, bo piszesz głupoty, które słyszysz jak – jak sądzę – z Wozowni.

      Reply
  14. Tad
    Tad

    Tak dłużej być nie może. Idziemy na sesje rady albo do burmistrza i niech w końcu coś zrobią bo jak tak dalej pojdzie to wesela nie bedzie można już w tym chorym mieście zrobić. Radni maja w d… bo chodzą na bankiety burmistrza i głaskaja się wzajemnie po główkach, a mieszkańcy ktorzy chcą gdzies wyjść ich nie interesują.

    Reply
    1. Jacek
      Jacek

      Pewnie, idźcie może też znajdziecie czas na przyjście do sądu na sprawy z Panem Piotrowiczem i posłuchacie tych starszych schorowanych ludzi którzy nie śpią nocami przez niego, tych rodziców którzy małe dzieci uspokajają w środku nocy wybudzone przez takich jak On i Wy świetnie bawiący się pod naszymi oknami. Może pójdziecie też do całodobowego domu opieki „Alma Portus” i posłuchacie płaczu ludzi którzy się tam znajdują….może wtedy coś do was ludzie dotrze, bo jak widzę dla was jest ważny tylko wasz czubek nosa i gościa który ma wizję zatruwania innym życia. Przypominam że mamy takie same prawa jak wy żyć i wychowywać nasze dzieci w spokoju i móc odpocząć po całym dniu pracy we własnych mieszkaniach. Więc wsadźcie sobie wasze rady o wyprowadzkach na wieś lub do lasu w …. wy już wiecie gdzie!

      Reply
      1. Oburzony
        Oburzony

        jak ci przeszkadza to się wyprowadź ludzie nie mają gdzie się bawić jak i młodzież co za tym idzie miasto jest dewastowane z braku rozrywki a potem płacz jakie to nasze miasto jest brzydie że młodzież to wandale ale każdy chce sobie zapewnić rozrywkę ale przez takich jak wy mendy społeczne które zacierają rączki na 500+ i cały dzień siedzenie i podpierdalanie każdego jest dobre wyprowadź się na wieś a nie tam koguty bd ci przeszkadzać

        Reply
        1. Krzysiek
          Krzysiek

          Dlaczego ci ludzie mają się wyprowadzać??? Wyście powariowali? Najpierw trzeba zmienić KULTURĘ I MENTALNOŚĆ tej pijanej swołoczy, która wracając w nocy drze mordę i szcza po klatkach!!!

          Reply
        2. Jacek
          Jacek

          Do oburzony …gościa który nawet niema imienia a podobno jest to konieczne żeby dodać komentarz. Weź sobie tego gościa razem z wozownią pod swoje okna….pogadamy wtedy o rozrywkach, zabawie i spokoju. Polecam choćby na jeden sezon a wtedy zrozumiesz.

          Reply
    1. Cyryl
      Cyryl

      Do Krystian…to właśnie emeryci którzy nie muszą wstawać do roboty, śpią do południa bawią się tam najczęściej. A my którzy pracujemy na te ich emerytury nie mamy możliwości normalnie odpocząć, zresztą nawet ten lokal zwany jest już od długiego czasu „ciechocinkiem”. Idź do innych lokali i zobacz jaki jest przekrój wiekowy gości tam i w tej całej wozowni. Ciekawi mnie tylko czy reszta towarzystwa emerytów w Brzegu wie kto i za czyje się tu bawi….bo skład jest zawsze taki sam, zarząd towarzystwa. Czyżby mieli aż tak wysokie emerytury żeby ich było stać na pół miesiąca zabawy w tym lokalu? A podobno emeryt to taki biedny jest!!! Jednego już rozliczyli…rozliczą i innych.

      Reply
  15. Maniek!
    Maniek!

    A może by tak szanowne media porozmawialy z mieszkańcami sąsiadujących budynków a nie tylko z panem restauratorem i może by się pokusily spędzić wieczór u nich w domu podczas trwania takiej pseudo imprezy

    Od redakcji: Bardzo chętnie, jednak musimy wiedzieć gdzie szukać naszego rozmówcę, a chodzenie po domach można dwojako odebrać. W zakładce REDAKCJA znajduje się nasz numer telefonu oraz adres mailowy. Jeśli chciałby Pan porozmawiać z nami, to prosimy o kontakt. Może Pan również pozostawić swój numer, abyśmy mogli oddzwonić.

    Reply
    1. Alex
      Alex

      A może by tak szanowni mieszkańcy sąsiadujących budynków zrozumieliby, że nie są pępkami świata?! To jakiś żart, żeby w mieście o godzinie 18 czy 20 dzwonić na policję bo za głośno gra muzyka!!! Ja rozumiem, że ludzie pracują, mają dzieci, chcą odpocząć itp. itd. ale to już żenujące, żeby mieszkając w mieście oczekiwać grobowej ciszy. Może napiszmy uchwałę jak głośno można rozmawiać na chodniku albo ile decybeli maxymalnie może wydać z siebie dziecko na placu zabaw? Spójrzmy chociażby na pobliski Wrocław – miasto totalnie żyje nocą, a zwłaszcza latem w centrum, gdzie też mieszkają ludzie i nikt nie wydaje absurdalnych nakazów zachowania absolutnej ciszy po godzinie 18!!! Śmiech na sali! Nie bardzo w takim układzie rozumiem czego mieszkańcy miasta oczekują? Chcecie mieć wszędzie blisko, najlepiej mieszkać w samym centrum i pod noskiem mieć sklepy, szkoły, banki etc. ale żeby przy tym wszystkimi było absolutnie cicho???!!! Co w takim razie ma się dziać w mieście? Może Brzeg zostanie miastem ciszy na pewno będzie wspaniale 🙂

      Reply
      1. Jacek
        Jacek

        A może byś Alex spróbował mieszkać w takich warunkach, wychowywać dzieci, wstać rano do pracy po nieprzespanej nocy. Życzę tym wszystkim którzy tak bronią Wozowni aby im jakiś Piotrowicz lub inny Kowalski urządził takie „wspaniałości” pod ich oknami. Wtedy zrozumieliby co my przeżywamy. Fajnie jest przyjść raz na jakiś czas i pobawić się a potem spokojnie wrócić do cichych i spokojnych domków i mieszkań żeby odpocząć…my nie mamy takiej możliwości i przez pół roku, przez pięć dni w tygodniu musimy uczestniczyć ( mimo naszej woli) w tych pseudo artystycznych imprezach. Nie wspomnę też o walorach zapachowo-wizualnych jak imprezowicze wracają około 1-2 w nocy do domów…porozbijane butelki, wrzaski pijanych „gości” i załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych pod naszymi oknami i drzwiami. Życzę Wam imprezowicze tego samego…u Was, pod waszymi oknami. Mieszkaniec ul. Piastowskiej.

        Reply
        1. Szymon
          Szymon

          Zamknij okno, zasłoń rolety i nie będziesz musiał ani wysłuchiwać ani oglądać ani też wąchać skutków imprez. Ty człowieku na pewno nigdy nie byłeś młody i nie chciałeś się wyszaleć. Potem idziesz przez park z rodziną i narzekasz, że strach z rodziną przez niego przejść bo pijaństwo i chamstwo na każdym kroku. Gdzie ludzie w Brzegu mają się bawić skoro brakuje takich miejsc?

          Reply
          1. wero
            wero

            To zapraszam do podania swojego adresu zamieszkania Panie Szymonie, z checia urzadzimy do poznych godzin Panu impreze pod oknami, na koniec porozbijamy pare butelek, zalatwimy potrzeby fizjologiczne pod drzwiami i poobrazamy jak spróbuje to Panu (oczywiście z nieświadomych przyczyn) nie pasować.

          2. Cyryl
            Cyryl

            Byłem młody i szalałem, bardziej niż Ty tutaj….ale w lokalu, w środku. Nie darłem mordy komuś pod oknami i nie obsrywałem mu klatek i drzwi.
            Nie tańczyłem jak wieśniak tupiąc o 23:30 i nie wyłem na jakimś karaoke wiedząc że nie mam ani talentu ani głosu. A to dzieje się właśnie pod naszymi oknami. Więc nie pier….ol mi tu głupot o tym jak się bawić. Przyjeżdżacie z wiochy bo wam remizy pozamykali i nie macie się gdzie wyszaleć…pamiętajcie tylko że tu idzie się do toalety a nie na pole, pamiętajcie o tym że tu mieszkają ludzie starsi i z małymi dziećmi, u siebie spróbuj się drzeć po nocy to wyjdzie Twój sąsiad i poszczuje Cię psem ( albo dostaniesz od razu w mordę), tutaj czujesz się hardy bo przyjeżdżacie w grupie. Sam cwaniaczku podejdź pod nasze okna i się drzyj….psa nie mam ale w ryj dostaniesz na bank.

        2. Alex
          Alex

          Jeśli już tak bardzo chcesz wiedzieć to mieszkałem i we Wrocławiu w samym centrum i przez chwilę w Krakowie 🙂 i wcale tak tragicznie nie było a już na pewno nie przyszło mi do głowy pisać uchwał, które innym ludziom czegoś zakażą. Miałem również możliwość wynajęcia mieszkanie dalej od uczelni ale w bardziej spokojnej okolicy. Sam świadomie wybrałem mieszkanie w centru wiedząc z czym to się łączy. Coś za coś jak to się mówi. Ja rozumiem, że akurat Panu chodzi o Wozownie tylko że uchwała nie dotyczy tego jednego jedynego miejsca i wszystkim lokalom jakie w tym mieście pozostały się z tego tytułu oberwie. Jednak najbardziej mi się podoba stwierdzenie MIMO NASZEJ WOLI… czyli jak rozumiem ludzie, którzy bywają w Wozowni robią rzeczy, które się Państwu nie spodobały w związku z czym rozwiązaniem jest narzucenie WASZEJ WOLI (do ciszy) gościom tego czy innego miejsca? Na marginesie zaznaczę tylko, że mieszkańców tych kamienic jest zapewne dużo mniej niż ludzi którzy w Brzeskich lokalach bywają. Aktualnie mieszkam na wsi 😀 koniec świata jakich mało i wszędzie mam daleko, ale nie obwiniam za to wszystkich w koło 😉

          Reply
    2. Miłosz
      Miłosz

      A po jakiego grzyba niby z takimi donosicielami rozmawiać? to przez takie osoby to miasto umiera, ja rozumiem telefony na policje po 22 ale jeśli impreza konczy sie do 22 to wara od niej. Ten Człowiek chciał troche rozruszać to zadżumione miasto ale jak widać kilku maruderów potrafi wiele dobrych pomysłów storpedować! Droga Rado miasta, drogi burmistrzu ile to pięknych słów w trakcie kampanii wydobyło sie z Waszych gardeł. Macie teraz idealną okazję ku temu by to miasto nieco rozruszać. Skopiujcie to wrocławskie rozwiązanie o którym mówi właściciel wozowni, i mimo wszystko poszukajcie jakiegoś kompromisu między takimi imprezami a spokojem tych donosicieli. Zacznijcie od podarcia tego idiotycznego projektu nakazów i zakazów o którym mowa w tym artykule

      Reply
      1. wero
        wero

        Donosiciele.. ha! Rozumie się samo przez się że nie posiada Pan malutkich dzieci, które od godziny 19/20 już śpią, rozumiem że nie był Pan nigdy chory i nie chciał po ciężkim dniu po prostu odpocząć w ciszy i spokoju. Rozumiem że szczytem pańskich marzeń było by mieszkanie w miejscu gdzie obok impreza trwa 5 dni w tygodniu, gdzie wychodzac rano do pracy może pan z radością wachac i oglądać to co wylecialo z ludzi po wypiciu nadmiernejnilosci alkoholu. Dla Pana oczywiście najważniejsze jest żeby pójść, pochlac, podrzec się i posłuchać muzy na fula. Bo przecież żyć bez zachlania mordy się nie da.

        Reply
        1. Milosz
          Milosz

          Mam dwuletnie dziecko które chodzi po ósmej spać, dojeżdżam do pracy i sporwrotem z Wrocławia codziennie i jestem zj..ny pracą w domu po 19tej, mieszkam niedaleko harlemu gdzie po imprezach ludki drą ryja wracając do domu, i nie zmienia to faktu że jesteście donosicielami- do 22 nie ma ciszy nocnej jesli sa jakies normy halasu itd to wozownia musi sie dostosować ale to nie znaczy że macie byc jak KONONOWICZ i NAJLEPIEJ NIECH NIE BĘDZIE NICZEGO

          Reply
          1. Cyryl
            Cyryl

            Obrażanie kogoś na forum publicznym jest karalne…to tak tylko dla przypomnienia że nie jesteś anonimowy i można Ci zrobić sprawę za takie coś. Drugą sprawą jest znajomość lub nieznajomość prawa przez Ciebie polecam przeczytać art. 51 kodeksu wykroczeń ( ze zrozumieniem) i będziesz miał jasność co do hałasu, krzyków itp. nie mówi on o porach dnia czy nocy w których nie należy hałasować. Można zgłaszać i należy nawet wtedy kiedy on występuje… tak jak np. zrobiła osoba której dziecko nie mogło usnąć o godz. 14:00 ze względu na hałas dochodzący z imprezy na stadionie. I nie obrażaj ludzi którzy tam mieszkają od kilkudziesięciu lat tylko dlatego że walczą o swoje prawa, kto wie czy sam nie będziesz musiał za 20 lat walczyć o to samo.

    3. Elżbieta
      Elżbieta

      Jeśli artykuł będzie autoryzowany, to może ktoś z mieszkańców na to zgodzi się. Póki co jesteśmy przekonani że Panorama Brzeska współfinansowana przez budżet Miasta Brzegu nie będzie dla nas przychylna. Artykuł najpierw przeczyta Burmistrz Miasta, naniesie swoje poprawki…….. Zmanipuluje opinią publiczną, tak jak nie tak dawno było w NTO. Dziennikarz stamtąd to nawet nie wysilił się, żeby pogadać z mieszkańcami. Napisał tylko to, co mówił właściciel Wozowni. Zresztą nie pierwszy raz tak zrobił. Nie mamy więc zaufania do dziennikarzy z tego powodu. Tupet niektórych dziennikarzy przekracza ich samych.

      Od redakcji: Pani Elżbieto, rozmawialiśmy telefonicznie o godzinie 8:00 i przekazaliśmy Pani, że chętnie zrobimy wywiad z mieszkańcami, a wieczorem pisze Pani taki komentarz. Każdy nasz wywiad jest autoryzowany. Nasze media nie są współfinansowane z budżetu miasta. Burmistrz Miasta nie zajmuje się korektą w naszej redakcji. Podawane przez Panią informacje są zwyczajnym kłamstwem, powielanym przez osoby nieposiadające podstawowej wiedzy w tym zakresie. Jeszcze raz Panią informujemy, że aby z kimś przeprowadzić wywiad, musimy mieć zgodę rozmówcy i przede wszystkim kontakt z taką osobą. Nie dysponujemy magiczną kulą, która wskazuje numer telefonu do osoby chcącej przedstawić swój problem.

      Ps. Jesteśmy do dyspozycji mieszkańców, a czas pokaże, czy chcecie udzielić wywiadu, czy skończy się na komentarzach.

      Reply
      1. Elżbieta
        Elżbieta

        Do redakcji, która dała odpowiedź pod tym, co napisała 21.09.2016 r. o godz. 19,51 osoba o imieniu Elżbieta.
        Dziękuję za wyjaśnienie. Byłam jednak przekonana na 100% , że podawane informacje zgodne są ze stanem faktycznym. Wielu mieszkańców też tak uważa, więc dobrze stało się, że zostało to przez redaktora Panoramy Brzeskiej wyjaśnione.
        Nie mniej jednak wszystkich urażonych moją wypowiedzią nin. przepraszam. Dodam też, że nikogo nie chciałam wprowadzać w błąd, a jeżeli ktoś poczuł się wprowadzony w błąd, to też go przepraszam. Zainteresowanych tematem odsyłam do wyjaśnienia redakcji w tym zakresie. Uważam, że jednak nadużył Pan słowa cyt.: „……kłamstwem….”, tak jak ja nadużyłam słowa cyt. : „….współfinansowana….”. Rozumiem, że Pan był przekonany, że ja kłamię, a ja byłam przekonana, że budżet miejski współfinansuje Panoramę Brzeską. Oboje myliliśmy się.
        Co do wywiadu z mieszkańcami, to póki co jesteśmy zbyt wzburzeni całą tą sytuacją. Pewno Pan wie, że utrzymujące się napięcie psychiczne z powodu wieloletniego dręczenia , nieprzespanych nocy, zakłócania miru domowego w związku z działaniami jakie podejmował właściciel Wozowni, może być przyczyną wymknięcia się jakiegoś niepotrzebnego słowa, zdania. Wtedy łatwo o kolejny proces sądowy, a tutaj nie mieszkają dyplomaci, lecz zwykli ludzie, mający prawo nie panować nad swoimi wypowiedziami z powodu zdenerwowania oraz długotrwałego dręczenia. Nadto imprezowicze (chociaż nie wszyscy) odgrażają się niektórym mieszkańcom w różny sposób, stąd ich strach o życie swoich bezbronnych dzieci. Nie mogą więc dać się sprowokować.
        Chcielibyśmy mieś już to wszystko za sobą, bo przecież już od 07.09.2016 grania nie ma, przez co i poziom hałasu zmniejszył się. Niestety procesy sądowe są i końca ich nie widać, bo obie strony mają prawo odwołać się. Z prawa tego nieustannie korzysta właściciel Wozowni (jak sam powiedział w wywiadzie). Mieszkańcy zadowoleni są z wyroków na poziomie pierwszej instancji. Jak to skończy się, zobaczymy.
        P.S.
        Kilku mieszkańców powiedziało, że nie zamierza skorzystać z Państwa dyspozycji do rozmowy z nimi, chociaż za taką propozycję naprawdę dziękują. Wystarczy im, że wypowiadają się przed Policją i Sądem, bo to są właściwe organy w tym temacie.
        Pozdrawiam Pana Artura (nieważne czy tego chce, czy też nie, i tak pozdrawiam).

        Reply

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *