Logo 728×90
Reklama 750×150 pod menu

Miasto wciąż chce dotować remonty zabytkowych kamienic, ale pomysł budzi coraz większe zastrzeżenia

remonty-zabytkowych-kamienic

Prawie 1,2 mln złotych z budżetu gminy może trafić w 2017 roku na pomoc w remontach dla wspólnot mieszkaniowych i właścicieli zabytkowych budynków na terenie Brzegu. Inicjatywa burmistrza Wrębiaka ma wielu zwolenników, ale wokół tej sprawy pojawia się coraz więcej wątpliwości.


Przypomnijmy, w ubiegłym roku miasto przeznaczyło na ten cel 600 tys. złotych. Efekt wyremontowanych zabytków niewątpliwie robi wizualne wrażenie i staje się głównym argumentem do kontynuacji programu dofinansowań.

– Proponujemy budynki o znaczeniu historycznym dla miasta, które po przeprowadzeniu prac będą kolejnymi wizytówkami Brzegu. Tak, jak miało to miejsce chociażby z kamienicami przy ulicy Długiej czy ulicy Dzierżonia – informuje w komunikacie nadesłanym do naszej redakcji Jerzy Wrębiak, burmistrz Brzegu.

Kłopot w tym, że np. wyremontowany dach trudno nazwać „wizytówką miasta”, a zakres takich prac miał miejsce w ubiegłym roku w kamienicy przy ul. Robotniczej, w której burmistrz Jerzy Wrębiak ma swoje mieszkanie i która nie znajduje się w ścisłym centrum miasta. W tegorocznej puli również przewiduje się remont dachu w budynku przy ul. Plac Zamkowy 5.

– Sama idea jest słuszna i zapewne poprawia wizerunek miasta, jednak uważam, że program ten wymaga poprawy. Skoro mamy wydawać na ten cel publiczne środki, władze miasta powinny dotować wyłącznie te zabytki i te części ich architektury, które bezpośrednio wpływają na wizerunek miasta, a w szczególności jego ścisłego centrum, czyli miejsc, które odwiedzają turyści – mówi radny miejski Wojciech Komarzyński.

– Nie możemy publicznych pieniędzy przeznaczać na remonty dachów w kamienicach, które nie należą do zasobu gminy. Jeśli mamy pomagać wspólnotom mieszkaniowym za pieniądze wszystkich mieszkańców, to należy dokładnie zweryfikować cel tego dofinansowania – komentuje radna Bożena Szczęsna.

Większe kontrowersje, niż zakres remontów, może budzić brak równości wobec wszystkich mieszkańców i priorytety wyznaczone przez miasto.

– Też mieszkam w zabytkowej kamienicy, ale w lokalu komunalnym. Miasto nie potrafi tam zamontować domofonu, klatka schodowa ostatni raz była sprzątana prawie 5 miesięcy temu, dach przecieka. Dlaczego miasto w ostatnim czasie dwukrotnie podniosło nam opłaty za czynsz, a remonty dokonywane są w wybranych wspólnotach mieszkaniowych? – pyta pan Paweł, mieszkaniec ul. Reja.

– Wydatkowanie publicznych pieniędzy w ten sposób jest niesprawiedliwe, m.in. dlatego nie poparłem tegorocznego budżetu. Można zadawać sobie pytanie, które budynki stanowią wizytówkę miasta, ale każda odpowiedź będzie dzieleniem mieszkańców na lepszych i gorszych – mówi radny miejski Grzegorz Surdyka i dodaje – Chciałbym zaznaczyć, że obowiązkiem gminy jest np. tworzenie zasobów mieszkaniowych w postaci lokali komunalnych i socjalnych, których w Brzegu brakuje. Lista oczekujących na takie mieszkania jest bardzo długa. Jak wytłumaczyć tym ludziom, dlaczego miasto nie realizuje podstawowych potrzeb, przy jednoczesnym wydawaniu pieniędzy na remonty wybranych wspólnot mieszkaniowych?

O wyznaczonych priorytetach przez brzeski magistrat pisaliśmy już w marcu 2016 roku w artykule „Mieszkania socjalne nie dla Brzegu. Gmina wyznaczyła inne priorytety”. Samorząd nie zdecydował się wówczas na przystąpienie do rządowego programu wsparcia budownictwa socjalnego i komunalnego. Na razie nic nie wskazuje na to, aby w tym roku miało być inaczej.

W przypadku dotacji dla wspólnot mieszkaniowych i właścicieli zabytkowych budynków, to Rada Miejska Brzegu podejmie ostateczną decyzję. Na liście obiektów zakwalifikowanych do otrzymania dotacji znajduje się 12 budynków.

fot. W kamienicy, w której mieszka burmistrz Brzegu wyremontowano dach dzięki wparciu finansowym z budżetu miasta

remonty-zabytkowych-kamienic

Related posts