Logo 728×90
Reklama 750×150 pod menu

Jerzy Wrębiak na Facebooku. Burmistrz komentuje sprawę chemikaliów w Namysłowie

Burmistrz Brzegu Jerzy Wrębiak

Aktywność Jerzego Wrębiaka na Facebooku jest znana od dawna, chociażby ze względu na usuwanie „znajomych” i blokowanie kont użytkowników, którzy mają inne zdanie niż włodarz miasta. Najczęściej można tam wyczytać, z kim się przywitał, kogo gościł lub komu wręczył kwiaty, ale tym razem postanowił odnieść się do sprawy składowiska chemikaliów w Namysłowie. Martwić jednak może to, że burmistrz Brzegu stracił chyba zdolność do czytania ze zrozumieniem, bo z niewiadomych względów porównuje sytuację kryzysową i zagrożenie dla mieszkańców Brzegu do sytuacji w Namysłowie, która prowadzona jest w zupełnie innych okolicznościach.


– „Trzeba było mieć dużo złej woli aby oskarżać służby naszego miasta o bezczynność i powolne działanie publikując nieprawdziwe informacje !!! Proszę zatem zobaczyć jak radzą sobie z tym problemem inni i jak dużo czasu im to zajmuje !!! ” – napisał na Facebooku Jerzy Wrębiak, odnosząc się do artykułu „Beczki z chemikaliami zalegają w Namysłowie od 12 lat i nikt ich do tej pory nie zutylizował” (Radio Opole 30.01.2017r.)

Jerzy Wrębiak nie napisał, że składowisko chemikaliów w Namysłowie funkcjonowało od wielu lat legalnie, posiadając wszystkie pozwolenia. Trudno zatem oczekiwać, aby tamtejsze władze gminne podejmowały jakiekolwiek działania w ówczesnym czasie. Kolejną sprawą, o której Jerzy Wrębiak nie wspomina w swoim komentarzu jest fakt, że w Namysłowie nie stwierdzono sytuacji kryzysowej, nie powoływano zespołów kryzysowych, nie wydano rekomendacji o działaniu w oparciu o ustawę o zarządzaniu kryzysowym, nie wskazywano tamtejszym władzom źródeł finansowania na utylizację, nie pojawiały się informacje o substancjach wybuchowych zagrażających zdrowiu i życiu mieszkańców Namysłowa, policjanci nie muszą pilnować tego terenu 24 godziny na dobę, a tamtejsza prokuratura nie przekazała tego terenu burmistrzowi Namysłowa, tak jak miało to miejsce w Brzegu!

Co ważne – według autora artykułu, do którego nawiązuje Jerzy Wrębiak – zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa na tamtym terenie złożył namysłowski samorząd, a w Brzegu, służby burmistrza powzięły informację o składowisku już w październiku 2016 roku, i co? Zakończyło się na zrobieniu zdjęć i notatce służbowej! Oczywiście, kiedy media ujawniły tę informację, to Jerzy Wrębiak nazywał je kłamliwymi i nie chciał publicznie się do tego przyznać. I chociaż burmistrz Brzegu ostatecznie potwierdził doniesienia dziennikarzy, to do dzisiaj żadnego przedstawiciela mediów nie przeprosił. Arogancja władzy pozostała, bowiem wciąż oskarża. Tym razem o złą wolę, jednak wciąż ogólnikowo.

Ogólnikami łatwiej manipulować, prawdopodobnie dlatego adresat nie precyzuje odbiorców swojego facebookowego wywodu, ale można tylko domyślać się, że chodzi o wszystkie media, które odważyły się zacytować słowa wojewody opolskiego i starosty brzeskiego o zbyt wolnym działaniu burmistrza Brzegu w sytuacji kryzysowej, wywołanej nielegalnym składowiskiem chemikaliów w Brzegu.

Related posts