W sobotę (21.04) ulicami Brzegu pobiegło ponad 1000 zawodników. Najszybszy był brzeżanin, na co dzień trenujący w KL Kotwica Brzeg. Za miesiąc 22-latek wystartuje w Mistrzostwach Polski U23, które jednocześnie będą kwalifikacjami do Mistrzostw Europy w biegu na 10 000 metrów. O początkach kariery i planach na przyszłość rozmawiamy z Kamilem Karbowiakiem.


Jak rozpoczęła się twoja przygoda z bieganiem?
Kamil Karbowiak: Pierwsze treningi miałem z panem Szymonem Drekslerem, ale to była forma bardziej zabawy niż treningów. Wówczas trwała chyba dopiero budowa stadionu w Brzegu. Miałem wtedy 17 lat, na wakacjach organizowano zawody sportowe, w tym zawody biegowe. Pobiegłem raz i tak się zaczęło.

Bodajże w 2013 roku powstał klub lekkoatletyczny Kotwica Brzeg. Od tamtej pory do biegania podchodzisz bardziej profesjonalnie?
Kamil Karbowiak: Z Kotwicą trenuję dopiero od roku. Wcześniej mieszkałem i uczyłem się we Wrocławiu. Tam też trenowałem. Cieszę się, że w Brzegu powstał klub lekkoatletyczny. Roman Zok podchodzi do wszystkiego profesjonalnie, co potwierdza organizacja Nocnej Dychy, biegu ulicznego na najwyższym poziomie. Kotwica Brzeg daje możliwość rozwoju od najmłodszych lat. Treningi odbywają się w poszczególnych grupach wiekowych pod okiem świetnych trenerów.

Jak wyglądają twoje treningi? Codziennie pokonujesz zaplanowany dystans, jakaś specjalna dieta?
Kamil Karbowiak: Tak, biegam niemal codziennie. Czasami zdarzają się jakieś przerwy, ale staram się codziennie przebiec między 10 a 20 kilometrów. Są też treningi siłowe i wytrzymałościowe. Wszystko zależy od dystansu zawodów, do których się przygotowuję. Jeśli chodzi o specjalne odżywianie się, to nie praktykuję żadnych skrajności. Dopóki mam prawidłową wagę, to jem to, co każdy.

W ubiegłym roku zająłeś 4. miejsce, w tegorocznej edycji Nocnej Dychy zwyciężyłeś, pomimo że na starcie stanęło jeszcze więcej zawodników. Czy to ostatni rok treningów z Kotwicą Brzeg spowodował taki progres twoich umiejętności?
Kamil Karbowiak: Zacznę od tego, że w ubiegłym roku trasa Nocnej Dychy była krótsza o „kilka metrów” i chyba łatwiejsza. W sobotę biegliśmy atestowaną trasą, czyli pełne 10 kilometrów. Od startu do mety biegłem pierwszy, nie miałem przed sobą żadnego zawodnika, który tworzyłby korytarz i brał na siebie wiatr. Pomimo tego osiągnąłem lepszy czas i zwyciężyłem. Ten wzrost formy naprawdę cieszy, ale ciężko na to pracowałem.

Czym zajmujesz się na co dzień? Oprócz biegania, oczywiście …
Kamil Karbowiak: W zeszłym roku przeszedłem czteromiesięczne szkolenie wojskowe. Później rozpocząłem pracę w jednej z firm na terenie Skarbimierza, a obecnie staram się o etat w 1. Brzeskim Pułku Saperów. Zawsze miałem takie „ciągotki” do armii.

Czyli w 3. edycji Nocnej Dychy będziesz reprezentował także 1. Brzeski Pułk Saperów
Kamil Karbowiak: Mam taką nadzieję, chociaż w ubiegłym roku już reprezentowałem saperów, bowiem w trakcie 1. edycji biegu byłem właśnie na szkoleniu wojskowym. Moje 4. miejsce w klasyfikacji open pozwoliło mi wówczas zwyciężyć w kategorii służb mundurowych.

Na jakich trasach biegowych w najbliższym czasie będzie można cię zobaczyć?
Kamil Karbowiak: W ramach przygotowań do Mistrzostw Polski U23 i eliminacji Mistrzostw Europy w biegu na 10 kilometrów, niebawem pobiegnę na bieżni w zawodach we Wrocławiu. Oczywiście, codziennie będę trenował w Brzegu. Żebym pojechał na ME muszę „złamać” barierę 30 minut, ale jest to wykonalne, bo na bieżni biega się dużo łatwiej niż po ulicach.

Nie tak dawno ogromny sukces na mistrzostwach świata odnieśli dwaj kolarze z Brzegu, którzy rozpoczynali tutaj swoje kariery. Ich pierwszy trener w rozmowie z nami podkreślał, że niektóre dyscypliny sportowe są marginalizowane i słabo finansowane. Czy biegacze również borykają się z podobnymi problemami?
Kamil Karbowiak: Każdy biegacz pracuje na swój sukces sam i mogę mówić tylko o sobie. Nie mam żadnych sponsorów, nikt mnie nie finansuje, sprzęt, buty czy jakieś odżywki muszę kupować sobie sam. Wiem, że zawodnicy sportów drużynowych mają łatwiej, ale ja nie narzekam. Chociaż byłoby miło, gdyby znalazł się ktoś, kto uwierzyłby we mnie i wpierał moją karierę.

Dziękuję za rozmowę i życzę ci wielu sukcesów sportowych i zawodowych.
Kamil Karbowiak: Również dziękuję za rozmowę i korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim moim kibicom, którzy dopingowali mnie w sobotę na trasie Nocnej Dychy.

Każdy, kto chciałby wesprzeć Kamila w ramach sponsoringu i pomóc mu rozwijać jego talent może kontaktować się z nim drogą mailową: kamilkarbowiak22@vp.pl lub z Prezesem KL Kotwica Brzeg pod numerem tel. 507 079 787.

Kamil Karbowiak