Koncepcja burmistrza Brzegu w sprawie budowy toru kolarskiego jest znana władzom centralnym. Pomysł został przyjęty z aprobatą i może zostać zrealizowany, jednak przy tak dużych inwestycjach najważniejszym czynnikiem pozostaje finansowanie. 


Jerzy Wrębiak kilkukrotnie odnosił się do programu Ministerstwa Rozwoju. Na spotkaniu z mieszkańcami miasta mówił o 4,5 mld złotych, które resort przeznaczy dla średnich miast. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz poinformował już o poprawnej kwocie (2,5 mld zł), a radnym tłumaczył, że Brzeg jest w ścisłym gronie tych miast i teoretycznie miasto ma już te pieniądze.

– Ostatnio, będąc w Ministerstwie Rozwoju jesteśmy w grupie 122 miast, które mogą skorzystać z kwoty 2,5 mld na rewitalizację, na różne działania właśnie skierowane do miast powiatowych. I nawet gdyby minister sportu nie miał tych pieniędzy, to idea była taka, aby związek kolarski, minister sportu, jeżeli widzi zasadność takiego centrum, a nie ma ich w Polsce, mógł dać zielone światło, aby z pieniędzy, które już i tak teoretycznie mamy, bo jesteśmy w gronie tych miast, mógł być zrealizowany ten projekt – wyjaśniał radnym burmistrz Brzegu. (red: cytat pochodzi z nagrania sesji Rady Miejskiej Brzegu z dnia 30 czerwca 2017 r.)

Problem w tym, że miasto nie ma tych pieniędzy nawet w teorii. Jak informuje Ministerstwo Rozwoju, gwarancji finansowania inwestycji nie mają nawet miasta, które wezmą udział w konsultacjach przedinwestycyjnych, czyli ścisłe grono kilkudziesięciu miast. Drugą sprawą są cele wydatkowania tych środków, a te niestety nie obejmują budowy obiektów rekreacyjno-sportowych.

Brzeg rzeczywiście jest w gronie 122 miast, które zgodnie z analizą przeprowadzoną przez Polską Akademię Nauk są w największym stopniu zagrożone utratą funkcji społeczno-gospodarczych. Dlatego Ministerstwo Rozwoju przygotowało dla takich obszarów program pn. „Pakiet dla miast średnich”, ale jak informuje nas Maria Kochanowska z departamentu komunikacji w resorcie rozwoju – Celem Pakietu dla miast średnich nie jest wsparcie obiektów rekreacyjno-sportowych, to raczej wspomaganie trwałego i zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego tych miast, z naciskiem na zwiększanie bazy podatkowej i zatrudnienia, dzięki nowym inwestycjom.

– W ramach Pakietu samorządy mogą ubiegać się o dofinansowanie inwestycji w dedykowanych naborach z programów krajowych, jednak wsparcie obiektów, o których mowa, nie jest przewidziane ani w naborach dedykowanych ani żadnych innych w programach krajowych, w których startować mogą samorządy – precyzuje Maria Kochanowska z Ministerstwa Rozwoju.

Polski Związek Kolarski popiera ideę utworzenia toru kolarskiego w Brzegu, ale nie jest w stanie partycypować w kosztach – ani w budowie obiektu, ani w jego utrzymaniu.

– Jesteśmy „za”, każdy tor jest potrzebny zawodnikom, ale ciężko, żeby tor w Brzegu stanowił dla nas jakieś zaplecze lub centrum kolarstwa. Jeżeli to byłby betonowy tor, to rozegranie na nim Mistrzostw Polski odpada. Mistrzostwa Świata, Puchar Świata, czy Mistrzostwa Europy – to tylko na torach drewnianych. Brzeg mógłby się starać o organizację zawodów rangi drugiej kategorii – mówi nam Cyryl Szweda z PZKol. – My mamy swoją siedzibę i swój tor. PZKol nie jest instytucją, która może współfinansować budowę lub utrzymanie toru w Brzegu – dodaje dyrektor marketingu i PR w Polskim Związku Kolarskim.

Najbardziej optymistyczne wieści otrzymaliśmy w Ministerstwie Sportu i Turystyki, dla którego infrastruktura sportowa jest sprawą priorytetową. Resort sportu planuje na przyszły rok aż siedem konkursów, jednak szczegółów na razie nie znamy.

– Ministerstwo jest bardzo otwarte na upowszechnianie sportu, co jest ściśle skorelowane z infrastrukturą sportową, więc jeżeli burmistrz zgłosi się do jednego z naszych konkursów, to oczywiście będziemy pochylać się nad tematem. Pod koniec 2017 roku odbędą się kolejne nabory do konkursów, m.in. z Programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu i wtedy będziemy mogli rozmawiać o szczegółach – mówi Anna Ulman, rzecznik prasowy Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Przypomnijmy, że budowa toru kolarskiego jest ściśle powiązana z rozbudową basenu krytego. Na przełomie maja i czerwca władze miasta zaprezentowały wizualizację inwestycji opracowaną nieodpłatnie przez brzeskiego architekta Piotra Michalskiego. Według najświeższych ustaleń, długość toru miałaby wynieść tylko 180 metrów, co jest uwarunkowane wolną przestrzenią, która pozostaje do dyspozycji Gminy Brzeg. Szacunkowa wartość całej inwestycji wynosi 40 milionów złotych.

tor kolarski w Brzegu wizualizacja (5) (Kopiowanie)

fot. Piotr Michalski – PMA