Mój Brzeg: Kościół św. Mikołaja – nowy wystrój (cz.2)

0
Demontaż chrzcielnicy z 1966 r. (fot. 1998 r.)

W ubiegłym roku minęło 600 lat, od kiedy to w 1417 r. poświęcony został kościół św. Mikołaja, który budowano przez długie lata od 1370 do 1417 r. Od tego momentu przez kolejne wieki kościół wzbogacał się o różne elementy wystroju, najpierw typowe dla kościoła katolickiego, a po 1517 kościoła protestanckiego. W związku jubileuszem w cyklu artykułów prezentuję poszczególne elementy tego wyposażeni oraz ich losy. W tym numerze pragnę pokazać w jaki sposób wyposażano nowo wyremontowany kościół.


Ambona z 1966 r. (fot. 1993 r.)

Kolejnym elementem nowego wystroju kościoła św. Mikołaja z lat 60-tych XX w. była ambona. Wykonana z tego samego materiału co ołtarze, usytuowana została przy pierwszym filarze od wschodu po stronie północnej. Jej formowanie z betonu rozpoczęło się 20 maja 1966 r. Kosz otrzymał formę sześcianu, który spoczywa na prostym, prostopadłościennym słupie, a wiodą do niego jednobiegowe schody. Lico kosza, widoczne dla wiernych, ozdobione zostało jedynie zróżnicowaniem płaszczyzn, poprzez zderzenie lekko pochylonej ścianki, z ostro podciętą płaszczyzną w dolnej partii, tworzącej niewielką szczelinę. W dniach 20-23 marca 1995 r. ambona została rozmontowana. Pozostał jedynie filar, na którym ustawiono figurę Matki Boskiej Fatimskiej.

Demontaż chrzcielnicy z 1966 r. (fot. 1998 r.)

Chrzcielnica znajdowała się na niewysokim podniesieniu w nawie południowej, przy prezbiterium. Uformowano ją z betonu pomiędzy majem i sierpniem 1966 r. Miała ona formę odwróconego ośmiobocznego ostrosłupa ściętego o wysokości 120 cm uformowanego z betonu z cementowym narzutem. Krawędzie górnej partii były sfazowane, a chrzcielnica otrzymała dzięki temu kształt zgeometryzowanej czary. W przygotowanym zagłębieniu umieszczona była miedziana misa na wodę święconą, przykryta kopulastą miedzianą nakrywą, udekorowaną płycinami z datą Chrztu Polski 1966. Chrzcielnica została rozkuta pomiędzy 14 a 15 września 1998 r.

Betonowa balustrada empory organowej z 1967 r. (fot. 1998 r.)

Najciekawszym kamiennym elementem dekoracyjnym z lat 60-tych XX w. była balustrada empory organowej. Na całej szerokości nawy głównej w betonowej balustradzie przepruto, różnej wielkości i różnego kształtu, geometryczne otwory, które zostały nieregularnie rozmieszczone na powierzchni balustrady, zakłócając w ten sposób optycznie jej statykę. Dekoracja balustrady była wyraźnie inspirowana dekoracją fasady kaplicy maryjnej we francuskim Ronchamp, zrealizowana przez Le Corbusiera w latach 1950-1955. W 1996 r. została ozdobiona płaskorzeźbionym kartuszem z orłem, a w kwietniu 1998 r. przesłonięta przez drewnianą balustradę, wykonaną przez warsztat stolarski Janusza Maciochy z Brzegu (główny wykonawca stolarz Jerzy Dąbrowski).

Ostatnim stałym elementem wystroju kościoła były sedilia (siedziska) usytuowane przy wschodniej ścianie apsydy prezbiterium. Podobnie ja pozostałe elementy były wykonane z betonu. Było ich pięć, środkowa nieco wyższa dla głównego celebransa mszy świętej i po dwie usytuowane nieco niżej po bokach. Posiadały kształt leżącej prostej, kubicznej podstawy, wspartej na czterech narożnych sześciennych kostkach. Na tak ukształtowane formy nałożone były, powtarzające kształt podstawy tapicerowane pufy obite czerwoną tkaniną, która doskonale współbrzmiała z kolorem ceglanych wątków służek i węgarów okiennych. Siedziska te zostały usunięte pod koniec maja 1998 r.

Te wszystkie opisane sprzęty służyły liturgii i były niezbędne do odprawiania mszy i sprawowania sakramentów. Ale w tym czasie kościół św. Mikołaja nie posiadał też żadnych sprzętów i mebli, które mogłyby służyć wiernym. Dlatego też inżynier Wolański z Brzegu zaprojektował dla wnętrza brzeskiego kościoła także elementy stolarki. Zrealizował je warsztat pana Juliana Sandurskiego mieszczący się w Brzegu przy ówczesnej ulicy 1-go Maja (obecnie księdza Kazimierza Makarskiego). Był to stosunkowo niewielki warsztat, któremu w tamtych ciężkich czasach jakimś cudem udało się zdobyć drewno dębowe niezbędne do wykonania zamówionych sprzętów. Najwcześniej powstały i zostały zamontowane dwa rzędy ławek w każdym po 25 sztuk (później dodano jeszcze po 6). Ławki posiadały bardzo prostą formę z drewnianym siedziskiem i oparciem oraz klęcznikiem połączonym integralnie z pulpitem, który połączony był z nim w trzech miejscach. Tak skompletowane ławki zostały integralnie przymocowane do posadzki kościoła. W przedniej części, tuż przed prezbiterium znajdowały się dwa rzędy po sześć ławek bez oparć i klęczników przeznaczone dla dzieci. Ławki te zostały specjalnie ocieplone wykładziną dywanową w lutym 2006 r.

Jednocześnie powstało osiem charakterystycznych klęczników, które posiadały wysuwane do góry ażurowe przegrody, które w razie potrzeby umożliwiały ich zamianę na proste konfesjonały. Prawdziwe, rozbudowane konfesjonały powstały na końcu i były gotowe dopiero w 1970 r. Warsztat Sandurskiego zrealizował cztery sztuki, po dwie umieszczone na ścianie nawy południowej i dwie na ścianie nawy północnej. Ich modernistyczna, geometryzująca forma doskonale dopasowała się do wyglądu nowoczesnych ołtarzy i kazalnicy, wykonanych z betonu. O konfesjonałach (łac. confessionale od confiteri – wyznawać, spowiadać się) jako sprzętach meblarskich służących do wyznawania grzechu pierwszy raz wspominał synod w Sewilli w 1512 r., ale upowszechniły się dopiero po Soborze Trydenckim (1545-1563). Prawo kanoniczne zaleca, aby w świątyniach znajdowały się konfesjonały; „z których wierni mogliby korzystać dobrowolnie, zgodnie z ich życzeniem”. Brzeskie konfesjonały, mimo bardzo nowoczesnej, modernizującej formy, nawiązują do tradycyjnych rozwiązań. Na tle masywnej płyty, zwieńczonej krzyżem umieszczone zostało siedzisko dla kapłana spowiadającego. Obudowane jest ono z boku ścianami z otworami w kształcie sześcioboku, wypełnionym ażurową kratkę, umożliwiającą wiernemu wyznanie grzechu, którego dodatkowo odsłania od innych wiernych ustawiona prostopadle deka na całej wysokości konfesjonału. W ten sposób zabezpieczona została intymność spowiedzi. Wierny skierowany jest w ten sposób bokiem do spowiednika, co daje dodatkowo pewność anonimowości spowiedzi. Zapewniają ja także ruchome, ażurowe przesłony i masywne drzwi, które utrudniają identyfikację spowiadającego kapłana. Odbycie sakramentu spowiedzi w pozycji klęczącej ułatwiają klęczniki ze spocznikami w kształcie nieregularnego trapezu. Całość spoczywa na masywnym cokole o profilowanych krawędziach. W 2002 jeden z konfesjonałów z nawy południowej został przeniesiony do kaplicy św. Barbary i Katarzyny, która od tej pory zaczęła pełnić rolę kaplic spowiedzi. Dziełem warsztatu Sandurskiego były też przeszkolone drzwi wahadłowe w kruchcie południowej i północnej oraz wszystkie masywne drzwi prowadzące do świątyni. Ostatnim detalem wystroju, zrealizowanymi w tej samej stolarni, były wykonane w drewnie dębowym, stacje drogi krzyżowej. Otrzymały one formę stylizowanego krzyża maltańskiego z rozwidlonymi końcami, na którego dolnym ramieniu nałożone były metalowe cyfry rzymskie, oznaczające kolejne stacje.

Przeszklenie kruchty zachodniej z 1967 r.

Istotnym elementem wystroju, wpływającym w początkowym okresie na jego nowoczesną formę były przeszklenia oddzielające kruchtę zachodnią, kaplicę św. Barbary i św. Katarzyny oraz kaplicę Wszystkich Świętych od przestrzeni nawy głównej i naw bocznych. Zaprojektował je ten sam architekt z Warszawy inż. Łowiński, który był twórcą ołtarzy i ambony oraz detali stolarskich. Ich wykonawcą była nieznana bliżej Spółdzielnia Rzemieślnicza z Opola. Najpotężniejsza przegroda oddzielająca kruchtę od nawy głównej skonstruowana została ze stalowych elementów, które tworzą rodzaj nieregularnej kratownicy, nawiązujące do abstrakcyjnych kompozycji wybitnego malarza holenderskiego Pieta Mondriana, twórcy neoplastycyzmu. Efekt ten podkreśla dodatkowo dwubarwność przeszkleń i wprowadzenie szerokich profili ze stalowych kątowników. Podkreślają one z jednej strony nieregularność układu, z drugiej uwidaczniają w tej wielkiej strukturze powtarzającą się regularnie formę krzyża. Ten sam system zdobniczy zastosowano w przesłonie oddzielającej kaplicę Wszystkich Świętych pod wieżą północną od nawy północnej. Ostrołukowy otwór podzielony został na różnej wielkości prostokątne pola. Jedynie dolna partia, tworząca rodzaj cokołu, wykonana została z mosiężnej blachy. Identycznie ukształtowano przeszklenia smukłych ostrołukowych prześwitów kaplicy św. Barbary i Katarzyny, otwierających się do nawy południowej. Wszystkie te przeszklenia mają niezwykle modernistyczny wygląd i stanowią nowoczesną dekorację, nadając gotyckiemu wnętrzu kościoła św. Mikołaja taki charakter.

Romuald Nowak