List od Czytelniczki: „Radni Brzegu pracują dla mieszkańców. Czy faktycznie?”

2

Kilka dni temu do naszej redakcji dotarł list od pani Ireny Czerkawskiej. Mieszkanka Brzegu wyraża w nim własną ocenę pracy radnych miejskich i burmistrza miasta. Poniżej publikujemy treść listu zgodną z oryginałem.


28 grudnia 2017r w trakcie XXXVIII sesji Rady Miejskiej w Brzegu burmistrz Jerzy Wrębiak i 12 radnych zgodzili się na przekazanie gruntów przy ul. Saperskiej w Brzegu na budowę zakładu karnego mimo bardzo mocnego sprzeciwu dużej części mieszkańców. W mojej ocenie sprzeniewierzyli się przysiędze, którą składali obejmując swoje urzędy i stanowiska. Przypomnijmy tekst ślubowania: (Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 z późn. zm.)

art. 29a tej ustawy: „Obejmując urząd Burmistrza Brzegu uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców miasta.”

art. 23a ustawy :”Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców.”

Składam serdeczne podziękowania radnym, którzy byli przeciwni oddaniu działki pod budowę więzienia. Są to: Wojciech Komarzyński, Grzegorz Kapela, Jacek Juchniewicz, Henryk Jaros, Renata Biss, Piotr Szpulak, Julia Goj-Birecka, Grzegorz Surdyka. Tak głosując wyszli naprzeciw oczekiwaniom wielu mieszkańców. Nie zawiedli ich.

Radnym, którzy w mojej ocenie, zapominają, że powinni  służyć nam mieszkańcom, mówię NIE. Nie chcę takich Radnych. Podziękujmy im za pracę przy następnych wyborach.

Irena Czerkawska

  • BTwinder

    W Brzegu mieszkańców jest rzeczywiście ok. 36 tysięcy. Jednak aby móc poznać ich zdanie należałoby dokonać konsultacji społecznych – takie kompetencje ma tylko i wyłacznie Burmistrz. To główne zarzuty protestujących. Stąd też stanowczy sprzeciw mieszkańców, ale nie tylko osiedla przyległego. Jest spora grupa osób, którym nie tylko sposób podjęcia decyzji się nie podoba ale również brak konkretnych argumentów przemawiających – a obecne przedstawione zostały wyłącznie na hipotezach.
    Mieszkańcy natomiast mogą wyrażać swój sprzeciw poprzez udział np. w Sesji RM (ale oczywiście przedstawiciele mieszkańców a nie całe społeczeństwo) lub zbieranie podpisów. Należy przypomnieć, że one zbierane są jednak po godzinach pracy. Nie trzeba jednak szczególnego wysiłku aby dokonać analizy sondażu jaki miał miejsce na facebooku i wyfiltrowaniu osób, które zamieszkują lub były związane z Brzegiem (pomijając osoby z Ameryki Płn. oraz fikcyjne konta np. Bolka i Lolka – który równiez był za budową). I tutaj przewaga przeciwników budowy była miażdżąca: ok. 87% przeciw, 13% za. Podsumowując – z demokracji należy umieć korzystać a nie nią manipulować.

  • LLime

    O władzach miasta, ogólnie rzecz biorąc – nie myślę pozytywnie.
    Nie podoba mi się sposób podjęcia decyzji co do tej inwestycji, ale patrząc na ten list nasuwa mi się myśl…
    Jeśli w Brzegu zameldowanych jest około 36 tysięcy osób, więc co to znaczy „bardzo mocny sprzeciw mieszkańców”? Jaką siłą głosów dysponują ci przeciwnicy? 5.000? 10.000? Czy kilkadziesiąt osób (setka?) która mieszka niedaleko planowanej inwestycji?

    Przykro mi, ale mamy demokrację – z wszystkimi plusami i minusami tego ustroju.