Narodzenia Jezusa w Betlejem i spisek Heroda w wykonaniu uczniów PZSP w Olszance

0

Święta to magiczny czas, kiedy zanikają wszystkie spory, kiedy można dłużej zastanowić się nad sobą. To również czas, który spędzamy razem z rodziną i bliskimi naszemu sercu, ale również jest to szczególny okres, kiedy przygotowuje się i wystawia niepowtarzalne widowiska, traktujące o Bożym Narodzeniu, których pierwowzór sięga czasów średniowiecznych.


Dzięki jasełkowym przedstawieniom moment narodzin małej Dzieciny możemy przeżywać nie tylko w grudniu, ale również i przez cały styczeń aż do lutego. Jasełka to przedstawienia związane z historią narodzenia Jezusa w Betlejem i spisku Heroda. Dlatego w widowiskach jasełkowych występują głównie postacie przedstawione w Biblii przez Mateusza i Łukasza – ewangelistów, którzy opisali narodzenie Chrystusa. Od wielu, wielu już lat, dzięki katechetkom, paniom: Beacie Kunie, Ewie Chruszczewskiej oraz nauczycielowi muzyki – pani Beacie Malczewskiej społeczność szkolna, jak również mieszkańcy Pogorzeli i Olszanki mogą obejrzeć w tym grudniowo-styczniowym czasie przepiękne, niepowtarzalne Bożonarodzeniowe widowisko. Każdego roku inne, nietuzinkowe, za każdym razem zwracające naszą uwagę na nowy element, nowe zdarzenie, postać. Tak też i było w tym roku.

Piękna scenografia: rozgwieżdżone niebo z jasną gwiazdą betlejemską górującą nad wszystkim, w tle pałac Heroda ze złotym tronem, tuż za nim – niedaleko skromna szopka i sianko, obok ognisko, przy którym śpią pasterze oraz przytłumione światła wokół wprowadziły zgromadzoną publiczność w świąteczny i wyjątkowy nastrój. Oto za chwilę wydarzy się cud – narodzi się Jezus. Publiczność po raz kolejny mogła przeżyć historię Maryi i Józefa (w tej roli Elżbieta Śliwa i Dawid Gawlik), szukających miejsca do schronienia na noc, którzy wkrótce po długich i bezowocnych poszukiwaniach zostali zmuszeni do przenocowania w maleńkiej stajence. Do nich i małego Jezuska przybyli wkrótce pasterze (Sylwia Barwińska, Julia Dembowska oraz Wiktoria Machowska) oraz tak honorowi goście jak trzej mędrcy (Szymon Smolarczyk, Jakub Małek, Tomasz Marciniak), którzy złożyli Dzieciątku pokłon i dary. Jednak w tegorocznych jasełkach postanowiono zwrócić baczniejszą uwagę na osobę samego Heroda, którą doskonale odegrał Marcel Kłos. Ten król to niezwykle złożona postać, z jednej strony wielki budowniczy, sprawny ekonomista, świetny dyplomata, a z drugiej strony okazuje się tyranem, zachłannym, żadnym władzy i bogactwa, chciwym, pazernym, bezwzględnym i bardzo podejrzliwym człowiekiem. Jego potęgę zniszczył chorobliwy strach przed utratą władzy, a wizyta trzech mędrców zapoczątkowała tak naprawdę jego koniec. To od nich dowiedział się o nadejściu nowego króla- Jezusa. I od tej pory w swojej głowie słyszał jedynie podszepty i namowy szatana (w tej roli Patrycja Piecowa), które totalnie zagłuszały dobre rady anioła (Oliwii Lum) i nie pozwoliły mu o niczym innym myśleć, nie pozwoliły mu spokojnie żyć.

Całość przedstawienia, pokazująca scenki z życia nowonarodzonego Dzieciątka, pasterzy, Heroda, mędrców, dzieci oraz aniołów przeplatana była kolędami i pastorałkami w wykonaniu uczniów naszej szkoły. O dobrą atmosferę i miłe doznania wizualne oraz słuchowe zadbali zaś zdolni aktorzy (m.in. Piotr Gazda, Hanna Kociołek, Wiktoria Pasternak, Wiktoria Rosińska, Martyna Guglas, Michalina Zalewska) i wokaliści: Antonina Kadłubowska, Kacper Linkowski oraz Magdalena Rudkowska. Ogromne zaangażowanie młodych aktorów, śpiewaków, instrumentalistów, opłaciło się, gdyż przedstawienie wywarło duże wrażenie i poruszenie. Natomiast dzieci miały możliwość uczestniczenia w tradycji, a także sposobność zaprezentowania swoich umiejętności artystycznych. Mamy nadzieję, że dla wielu widzów spektakl, oprócz wrażeń artystycznych i estetycznych, był okazją do wielu refleksji na temat hierarchii wartości chrześcijańskich w ich życiu. W każdym występie Bożonarodzeniowym możemy znaleźć coś dla nas wyjatkowego, zmuszajacego do refleksji. Czasem, gdy ogląda się takie widowisko, ma się wrażenie, że jest w tym, jakaś magia, która na chwilę zatrzymuje tempo naszego życia. Ta chwila refleksji pozwala nam spojrzeć na życie pod innym kątem. Wydaje się, że to tylko ot „teatrzyk”, gra młodych aktorów, lecz gdy się nad tym dłużej pomyśli, zastanowi, to dochodzimy do wniosku, że to jednak znacznie więcej.

Tekst i foto Joanna Sowierszenko