|
- Zwykle o działaniach policji słychać tylko ile, chciałam jednak powiedzieć, że to właśnie policjant nic zawahał się poświecić swój prywatny czas i samochód, aby pomóc mnie, osobie niepełnosprawnej, chociaż mógł w ogóle nie zareagować.
- Był poniedziałek, około godz. 18.00 - opowiada pani Ewa Lin - jechałam ulicą Piastowska w Brzegu. Nagle poczułam, że moje auto zostało uderzone od tyłu. Trąbiłam klaksonem, ale kierowca nic zatrzymując się odjechał. Nie miałam nawet możliwości zobaczenia numerów rejestracyjnych. Stałam na wewnętrznym pasie ruchu i nie mogłam się ruszyć. Jedyne co zauważyłam, to dwie litery l.L
Ewa Lin jest osobą niepełnosprawną z pierwszym stopniem niesprawności układu ruchowego. Stres spowodowany sytuacją spowodował regres choroby i chwilowy paraliż, a co za tym idzie, zupełny bark możliwości reakcji
Warto też dodać, że uszkodzenie przystosowanego do kierowania przez tak niepełnosprawną osobę pojazdu, to bardzo duży kłopot i to nie tylko finansowy.
Po odzyskaniu równowagi i możliwości przemieszczania się nasza rozmówczyni dotarła na policję, (jak mówi. była raczej nieufna i przygotowana na długie wyjaśnienia, co gorsze, w zasadzie bez nadziei doprowadzenia sprawy do końca, bo kierowca przecież zbiegł.
i tu spotkała ją niespodzianka. Od razu została skierowana do konkretnego pokoju, w którym już zajmowano się jej sprawą. Okazało się bowiem, że za samochodem pani Ewy jechał policjant z wydziału operacyjnego brzeskiej Komendy Policji. Nic był na służbie, jechał prywatnym samochodem. Widząc całe zdarzenie, brak reakcji kierowcy uderzonego samochodu oraz ucieczkę winnego kolizji, pojechał za nim i usta lił potrzebne dane.
- Jak już przyszłam, to w zasadzie potrzebne było kilka minut żeby policjanci pojechali do tego pana. Jak przyjechali, mieli już wszystkie dane łącznie z namiarem na ubezpieczyciela Bez tego policjanta sam bym sobie nie poradziła, chociaż on nie wiedział, że pomaga osob niepełnosprawnej - mówi nasza czytelniczka - dlatego uważam, że takie postawy należy akcentować. Bo o policjantach mówimy na ogół wtedy, kiedy jest źle, a przecież dobrze wiedzieć, że jest ktoś, kto nad nami czuwa i reaguje również wtedy, kiedy tak naprawdę nie musi. Dlatego za Państwa pośrednictwem chciałam serdecznie temu panu podziękować
 |
A tak na marginesie to można by było poprawić błędy ortograficzne zanim się umieszcza artykuł dla ogółu .