Altany działkowe najczęściej plądrowane są zimą. Policja apeluje o zabezpieczenie wartościowego sprzętu

0
włamanie altany Brzeg
fot. zdjęcie ilustracyjne / ogrodnikleszek.pl

Kilka dni temu na terenie ogródków działkowych w Grodkowie doszło do włamania i kradzieży sprzętu pozostawionego w altanie. Tym razem zginęły nożyce, sekator i taczka, ale nierzadko się zdarza, że łupem złodziei padają kosiarki, piły mechaniczne, czy sprzęt RTV.


– Zimą nasze altanki stoją nieużytkowane, a często pozostawiamy w nich cenne narzędzia. Włamywacze wykorzystują brak dozoru i kradną wszystko, co się w nich znajduje. Kilka dni temu ofiarą działowych złodziei padł jeden z mieszkańców Grodkowa. W tym przypadku właściciel altanki nie poniósł wielkich strat, a włamywacze trafili już w ręce policjantów – mówi sierż. sztab. Patrycja Kaszuba z brzeskiej komendy.

Z relacji poszkodowanego wynikało, że z jego altany skradziono narzędzia ogrodnicze, m.in. nożyce, sekator i taczkę. Zabezpieczone dowody pozwoliły ustalić policjantom podejrzewanych. To 27 i 33-letni mieszkańcy Grodkowa. W ręce mundurowych trafili już kilka godzin po zgłoszeniu. W chwili zatrzymania starszy z mężczyzn był nietrzeźwy, w organizmie miał ponad 2,5 promila alkoholu. Obaj przyznali się do zarzutu kradzieży z włamaniem.

– By uchronić się przed kradzieżą, czy kradzieżą z włamaniem należy altanki odpowiednio zabezpieczyć i nie pozostawiać w ich wnętrzu wartościowych przedmiotów, t.j. kosiarki, piły mechaniczne, a także sprzęt RTV i AGD. W przypadku gdy taki sprzęt musi zostać na działce, warto zapisać nazwy pozostawionych urządzeń, ich numery fabryczne, a także cechy charakterystyczne, co w przypadku kradzieży pozwoli na łatwiejsze rozpoznanie i ustalenie właściciela tych rzeczy – tłumaczy oficer prasowy KPP w Brzegu.

Jeśli zorientujemy się, że do naszej lub sąsiada altany ktoś się włamał, należy jak najszybciej wezwać policję, a w miejscu zdarzenia nie dotykać niczego, aby nie zacierać śladów, które bardzo często sprawcy włamań pozostawiają.