Logo 728×90
Logo 728×90
Logo 728×90
Reklama 750×150 pod menu

Tłumy na promocji kolejnych tomów „Kresowej Atlantydy” Stanisława Niciei.

Prof.S. Nicieja z Julianem Jamrozem i Elżbietą Wilk wnuczką kamerdynera hr Steckiego

W wypełnionej po brzegi Sali Studenckiego Centrum Kultury w Opolu odbyła się w poniedziałkowe popołudnie 20 lutego br. promocja VIII i IX tomu „Kresowej Atlantydy”.


Na spotkanie przybyło wielu zacnych gości w osobach: prof. Mariana Zębala, dyrektora Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, Wicemarszałka Województwa Opolskiego Romana Kolek, ks. prałata Zygmunta Lubienieckiego, Prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego oraz ponad 300 osobowej grupy kresowian i sympatyków Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej.

Witając uczestników Rektor Uniwersytetu Opolskiego, prof. Marek Masnyk dodał, że to kolejne tomy wspaniałej kresowej epopei, które jak obiecał prof. Nicieja mają systematycznie ukazywać się przed każdymi większymi świętami – Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. Przed nami Wielkanoc i jest kolejny tom IX, a VIII to zaległość z grudnia.

Od dawna śledzę twórczość profesora Niciei i jestem w stu procentach przekonany, że to co robi, robi z wielką pasją – mówił profesor Zębala. Jego książki to przypomnienie polskiego dziedzictwa kulturowego na Kresach, pisząc je pomaga zrozumieć Ukrainę i jej współczesne problemy. Kiedy po raz pierwszy pojechałem na Ukrainę czułem się jak Miłosierny Samarytanin. Jeszcze za czasów profesora Religi rozpoczęliśmy w Centrum Chorób Serca współpracę ze Lwowem, potem z innymi ośrodkami kardiologicznymi na Ukrainie, między innymi na Wołyniu, w Łucku i Równem. W czasie wakacji braliśmy urlopy, leki i sprzęt i jechaliśmy tam operować. Naszymi pacjentami byli ludzie ubodzy. Wyszkoliliśmy hemodynamistów dla Lwowa, Stanisławowa, Łucka. W Równem pomogliśmy stworzyć Centrum Szkoleniowe Leczenia Zawałów. Zabliźniamy rany polsko – ukraińskie. Uważam, że to działa, ale czy Ukraińcy to doceniają? – dodał profesor.

Co łączy obu profesorów Zembalę i Nicieję? Odpowiedź na to pytanie dał wydawca Kresowej Atlantydy” Bogusław Szybkowski – Ten pierwszy skalpelem ocala wielu od śmierci, ten drugi ratuje piórem ludzi od zapomnienia.

– W kolejnym tomie „Kresowej Altantydy” idę w trzech kierunkach – mówił profesor Nicieja – Pierwszy to Wołyń. Początek książki jest dopełnieniem filmu Smarzowskiego. Powstało wiele filmów o różnej tematyce, ale żadnego o Wołyniu. Film jest wstrząsający, nakręcony z wielkim rozmachem, ukazujący Wołyń plebejski, biedoty, chat krytych strzechą. Wołyń, gdzie ludzie żyją nierzadko w wielkiej nędzy i ubóstwie. Ja pokazuję Wołyń mieszczański, zgoła inny obraz niż przedstawiony przez Smarzowskiego. Uczono mnie, że historia ma być ciepła, dlatego w moich książkach nie ma nienawiści do ludzi, co jest niestety współczesnym przekleństwem. Drugi kierunek to głębokie Podole, gdzie od 200 lat nie ma już Polski, bo przecież tam w Pikowie urodził się wielki archeolog, pisarz i podróżnik Jan Potocki. Trzecią przestrzenią jest Pokucie, a na nim miasto Śniatyn, które aktor Zbigniew Cybulski nazwał najładniejszym miastem II Rzeczypospolitej.

Profesor Nicieja w swojej wypowiedzi wspomniał też o następnym tomie „Kresowej Atlantydy” i o człowieku, który go zainspirował do napisania historii o Międzyrzeczu Koreckim. Brzeżanin, Julian Józef Jamróz, o nim była mowa, żywa historia tego wołyńskiego miasteczka. Członek wrocławskiego środowiska 27 WDP AK ps. „Goniec”, aktywny członek brzeskiego Koła Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej. Jego dzieje poznali już państwo na łamach „Panoramy Powiatu” w której przytoczyłem całą przedwojenną historię Międzyrzecza i rodziny Jamrozów.

Tekst i zdjęcia:

Eugeniusz Szewczuk

Related posts

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *