Zaduszki literackie w Ósemce

0
275

Jest miejsce dokąd listy nie dochodzą, gdzie tylko myśli i modlitwy błądzą – fragment wiersza „Zaduszki”, którego autorem jest Anna Zajączkowska były mottem kolejnego już spotkania literacko-muzycznego, które 31 października wprowadziło w nastrój zadumy i refleksji całą społeczność szkolną brzeskiej Ósemki.


Listopad kojarzy nam się ze świętem Wszystkich Świętych, z Dniem Zadusznym, z pamięcią o tych, którzy odeszli. Piękny montaż literacko-muzyczny przygotowany przez nauczycieli religii: ks. Pawła Krukowskiego i p. Jolę Kurowską przypomniał o życiu jako największej wartości i najpiękniejszym darze który otrzymał człowiek. Przemijanie, śmierć to tematy trudne – zwłaszcza dla młodych ludzi. Dlatego tak ważne jest, by przybliżać je uczniom, uwrażliwiając ich na to, co w życiu najważniejsze, co nadaje mu wartość i sens. Co roku w ostatnie dni października klasy piąte, szóste, siódme oraz uczniowie gimnazjum biorą udział w tym niezwykłym spotkaniu, by móc zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o sprawach, na które często na co dzień nie mamy czasu. A przecież każdy z nas kiedyś kogoś pożegnał, stracił. Listopad to miesiąc naszych częstych odwiedzin na cmentarzach, modlitw za ludzi kochanych, znajomych lub całkiem obcych, którzy przeżyli swoje życie i po których zostały już tylko wspomnienia, a czasami ogromna tęsknota i poczucie żalu. To też czas na wspomnienie bohaterów – ludzi, których czyny miały wpływ na losy naszej Ojczyzny.

Piękne wiersze autorstwa J. Tuwima, L. Staffa, M. Czerkawskiej – recytowane z powagą i artyzmem przez Oliwię Kolk, Julię Zacharewicz, Natalię Ukleję, Karolinę Kruk, Emilię Bajer, Julię Karlikowską, Kubę Kozłowskiego i Michała Frankiewicza doskonale wpisały się w atmosferę zbliżających się świąt. W spotkaniu nie zabrakło też utworów muzycznych: „Gawędy o miłości ziemi ojczystej” w czułym i ciepłym wykonaniu Alicji Wiącek, fragmentu „Modlitwy o wschodzie słońca”, wzruszająco zinterpretowanego a capella przez Amelię Jaroszuk i „Do kołyski” wyśpiewanemu przez wszystkich artystów, których wsparła wokalnie Aneta Wyrembak.

Prezentowane dzieła – tak skupione wokół życia i śmierci – obok zadumy, niosły ze sobą nadzieję, że przyjdzie czas, w którym wszyscy ludzie spotkają się ponownie. „Być może śmierć jest otwieraniem nowych drzwi. (…) Być może śmierć jest tylko długim echem naszego krótkiego życia” – życzymy sobie i wszystkim ludziom, by słowa Ernesta Brylla były zapowiedzią lepszego, pełniejszego życia po drugiej stronie, tam dokąd odeszli już ci, wspominani przez nas w szczególny sposób pierwszego i drugiego dnia listopada.

Weronika Tworowska