Mój Brzeg. Kościół św. Mikołaja – monstrancje

0
110
Detale figuralne monstrancji Scholtza

W tym roku, a konkretnie 18 czerwca minęło 600 lat, od kiedy to w 1417 r. poświęcony został kościół św. Mikołaja, który budowano przez długie lata od 1370 do 1417 r. Od tego momentu przez kolejne wieki kościół wzbogacał się o różne elementy wystroju, najpierw typowe dla kościoła katolickiego, a po 1517 kościoła protestanckiego. W związku z tym jubileuszem chciałbym w cyklu artykułów zaprezentować poszczególne elementy tego wyposażenia, w znacznej mierze dziś już nie istniejące. W tym numerze zaprezentowane zostaną wyroby złotnicze służące obecnie liturgii.


W poprzednim numerze zostały poddane analizie wyroby złotnicze użytkowane w kościele św. Mikołaja w czasach protestanckich, które nie dotrwały do naszych czasów. Od 1967 kościół użytkuje jednak parafia rzymsko-katolicka i niezbędne stało się pozyskanie odpowiednich sprzętów liturgicznych.

Monstrancja , Johann Scholtz, przed 1688 r .

Najważniejszym z nich stała się monstrancja, w której prezentowany był Najświętszy Sakrament. Każda monstrancja składa się z podstawy w postaci stopy, na której spoczywa trzon składający się z reguły z tralkowej kolumienki z nodusem. Te elementy stanowiły podstawę tzw. glorii, która składa się zazwyczaj z przeszklonej puszki w środku (reservaculum), ujętej dookoła z reguły przez promienie i zwieńczenia w formie krzyża. Terminem gloria określano czasem wyłącznie glorię promienistą, inne formy nazywając po prostu częścią górną. Puszka oprócz kształtu kolistego, miewa również formy owalne i sercowate. W dwu przeciwległych ściankach puszki znajdują się szybki, z tym, iż tylna jest wprawiona w małe drzwiczki umożliwiające wkładanie i wyjmowanie Hostii. Jest ona umieszczana w tzw. lunulli (półksiężycu) lub melchizedeku (określanego tak od starotestamentowego arcykapłana Melchizedeka, którego ofiara z chleba i wina stanowi w ujęciu typologicznym starotestamentową zapowiedź Najświętszego Sakramentu). Składa się ona z dwóch metalowych, z reguły wykonanych ze złota, półksiężyców, z których tylny jest ruchomy i dociskany sprężynką.

Stopa monstrancji Scholtza

Tak ukształtowana lunulla jest osadzona w specjalnej prowadnicy umieszczonej na dnie puszki.
Pierwsza brzeska monstrancja wykonana została specjalnie dla kościoła św. Mikołaja w 1971 r., to współczesna realizacja, wykonana z metalu i pokryta cienką warstwą złota. Na dużej okrągłej stopie spoczywa prosty trzon, dźwigający glorię złożoną z okrągłej puszki, dekorowanej syntetycznymi kamieniami oraz otaczających ją promieni, umieszczonych na dwu kręgach, dekorowanych na osiach aplikacjami z kłosami zboża i owocami winnej latorośli – nawiązującymi do symboliki eucharystycznej. W zwieńczeniu znajduje się krzyż, nawiązujący do ofiary Chrystusa na Krzyżu. Monstrancja ta ofiarowana została parafii św. Mikołaja w 1971 roku przez rodzinę Porembskich z USA, o czym informuje grawerowany napis na odwrocie stopy: „Dar rodziny Porembskich / Youngstown USA 1971 r.”.
Druga brzeska monstrancja to zabytkowe, barokowe arcydzieło sztuki złotniczej, które w bliżej nieznanych okolicznościach trafiło około 1967 r. do brzeskiego kościoła św. Mikołaja. Czterodzielna stopa, dekorowana repusowanymi motywami roślinnymi dźwiga gruszkowaty nodus, zdobiony motywem palmetowym i główkami anielskimi. Na nim spoczywa tralkowa forma z płaskorzeźbionym puttem, które jak atlant z rękami uniesionymi ku górze dźwiga puszkę, otoczoną promienistą tarczą słoneczna, wyciętą w srebrnej, złoconej blasze. Dekorują ją frunące aniołki w dolnej i górnej części oraz po obu stronach puszki płaskorzeźbione przedstawienia apostołów i proroków: po prawej Bartłomieja i Pawła, po lewej Jana Chrzciciela i Piotra. Zwieńczenie stanowi krzyż z wiszącym na nim Chrystusem.
Tak ukształtowana monstrancja wyraża bardzo rozbudowany i skomplikowany program. Wieniec promieni okalający reservaculum tworzy aureolę wokół Chrystusa obecnego pod postacią eucharystyczną prawdziwie i realnie. Przesycona jasnością i światłem fizykalnym hostia otoczona jest światłem wyobrażony w postaci słonecznych promieni. Światłość staje się nie tylko gloryfikującym atrybutem Chrystusa, ale także jego symbolem i formą Jego obecności w świecie. Forma słonecznej tarczy pojawiła się w dekoracji brzeskiej monstrancji nieprzypadkowo. Mamy tu do czynienia z bezpośrednimi odniesieniami do Chrystusa, który przez ewangelistę Łukasza jest określany jako „z wysoka wschodzące słońce, oświecające tych co w mroku i cieniu śmierci mieszkają” (Łk 1, 78). Krucyfiks w zwieńczeniu brzeskiej monstrancji ukazuje obecność ofiary Chrystusa w eucharystii sprawowanej przez Kościół i dokonujące się przez to zbawienie i triumf nad śmiercią, życie wieczne w chwale. Słoneczniki umieszczone jako element dekoracyjny na stopie, które zawsze kierują się w stronę słońca oznaczają zwracanie się do Chrystusa jako słońca życia, jego wierne naśladowanie. Monstrancja, będąca niejako zatrzymanym podniesieniem, okazuje się podobnie jak cała liturgia eucharystyczna formą epifanii (objawienia). Służą jej także wyobrażenia aniołków, przytrzymujących reservcaculum i cztery odlewane figurki świętych Jana Chrzciciela i Bartłomieja oraz apostołów Piotra i Pawła, którzy pełnią rolę pośredników w drodze wiodącej do Chrystusa. W ten sposób pojemnik na hostię stanowi faktyczne centrum trójstrefowej kompozycji monstrancji, ku któremu skierowane są dośrodkowo wszystkie wyobrażenia figuralne i symboliczne.

Detale figuralne monstrancji Scholtza

Podczas renowacji prowadzonej w 2012 r. z inicjatywy ks. Zdzisława Pyszki i finansowym wsparciu Barbary Duber w Pracowni Konserwacji Muzeum Narodowego we Wrocławiu przez Marcina Sokolnickiego i Mariusza Wierchowskiego udało się odczytać na brzeskiej monstrancji znak złotniczy. Tak zwaną puncę miejską miasta Świdnicy z przedstawieniem owcy w owalu, stosowano w tym mieście ok. 1690 r. Jest to próba srebra dwunasto łutowa, co oznacza, że wyrób zawierał 12/16 czystego kruszcu, co stanowiło 750/1000 czystego srebra, co według dzisiejszych norm określilibyśmy jako próbę czwartą. Obok puncy miejskiej znalazła się próba mistrzowska – monogram IS w owalu. Po żmudnych poszukiwaniach udało się zidentyfikować złotnika, który wykonał monstrancję z kościoła św. Mikołaja. Był nim Johann Scholtz, wywodzący się ze znanej rodziny złotników wrocławskich. Urodził się w 1646 r. we Wrocławiu, od 25 października 1673 notowany był w Świdnicy, gdzie uczył się zawodu złotnika. Ze źródeł wiemy, iż 30 października 1673 rozpoczął wykonywanie pracy mistrzowskiej, którą ukończył 18 stycznia 1674 r. Mimo, iż zawierała ona wiele usterek, została zaliczona, a Scholtz stał się członkiem świdnickiego cechu złotników. Do dzisiaj nie znaliśmy żadnej realizacji tego złotnika, źródła wymieniały jedynie puchar wykonany dla wrocławskiego patrycjusza Balthazara Vogeleinena w 1676 r. Brzeska monstrancja, prezentująca niezwykle wysoki poziom wykonawstwa, jest więc pierwszym zidentyfikowanym dziełem mistrza Scholtza. Jego kunszt musiał być niezwykle ceniony w środowisku złotników, skoro kształcili się u niego inni wybitni śląscy złotnicy Hans Georg Stein, Hans Carl Heppner, Christian Reinhard. Scholtz umiera w Świdnicy 28 czerwca 1688 r.

Monstrancja z 1971 r.

Data śmierci artysty oraz rodzaj puncy miejskiej stosowanej w Świdnicy około 1690 r. pozwalają w miarę precyzyjnie określić czas powstania monstrancji z Brzegu na lata tuż przed 1688 r. Nie ulega żadnej wątpliwości, iż monstrancja wykonana była dla innego niż brzeski kościół. Z jej programu ikonograficznego i obecności postaci św. Bartłomieja – patrona dynastii Piastów śląskich, można wywnioskować, iż mogłaby pochodzić z kościoła związanego z tym patronem. Mistrzowski, wysoki poziom wykonania mógłby sugerować kościół św. Krzyża we Wrocławiu, którego współpatronem był właśnie Bartłomiej lub kościół klasztorny w Trzebnicy. Forma brzeskiej monstrancji, nawiązująca wyraźnie do dzieła wrocławskiego złotnika Jacoba Hedelhofera, ufundowanego przez biskupa Sebastiana von Rostock w 1672 r., może sugerować, iż monstrancja wykonana przez Scholtza, przeznaczona była pierwotnie właśnie dla wrocławskiego kościoła św. Krzyża. Za tydzień o niezwykłej tkaninie z kościoła św. Mikołaja.

Romuald Nowak