Mój Brzeg. Kościół św. Mikołaja – epitafia braci Joachima i Petera Thomasów

1
529

W tym roku, a konkretnie 18 czerwca minęło 600 lat, od kiedy to w 1417 r. poświęcony został kościół św. Mikołaja, który budowano przez długie lata od 1370 do 1417 r. Od tego momentu przez kolejne wieki kościół wzbogacał się o różne elementy wystroju, najpierw typowe dla kościoła katolickiego, a po 1517 kościoła protestanckiego. W związku z tym jubileuszem chciałbym w cyklu artykułów zaprezentować poszczególne elementy tego wyposażenia, w znacznej mierze dziś już nie istniejące. W tym numerze zaprezentowane zostaną epitafia braci Thomasów wybitnych brzeskich humanistów.


Epitafium Joachima Thomasa, 1597 r.

Płyty nagrobne i figuralne nagrobki przyścienne oznaczały zawsze pochówek konkretnej osoby w obrębie kościoła. Oczywiście przywilej ten zarezerwowany był dla osób szczególnie zasłużonych. Do takich musiała należeć brzeska rodzina Thomasów, skoro dla niej zarezerwowano w kościele św. Mikołaja miejsce wyjątkowe w pobliżu ołtarza głównego w trójbocznej apsydzie wschodniej. Na jej środkowej ścianie umieszczone zostało blisko czterometrowej wysokości piaskowcowe epitafium pełniącego w latach 1575-1584 oraz 1589-1597 funkcję burmistrza Joachima Thomasa (zm. 1597) i jego rodziny, która ukazana została na reliefie w dolnej części epitafium na tle renesansowego wnętrza, udekorowanego drapowanymi tkaninami. Powyżej w centralnej części, pomiędzy dwoma kolumnami, na tle wnęk, znajduje się płaskorzeźbiona scena ukazująca Chrystusa w otchłani.

Obraz przedstawia w symetrycznej i centrycznej kompozycji alegoryczne ujęcie wyzwolenia ludzkości z jarzma grzechu przez Chrystusa. Ukazuje go jako zmartwychwstałego w rozwianym płaszczu w momencie, gdy rozrywa kajdany, którymi skuci są pierwsi rodzice Adam z lewej i Ewa z prawej. Pod stopami Chrystusa widoczne są skłębione symbole grzechu: szatan w koronie królewskiej, wąż i jabłko oraz śmierci w postaci szkieletu. Za Adamem roztrzaskane tablice przykazań jako symbol triumfu wiary i łaski nad grzechem i prawem. Po prawej stronie, za Ewą jarzmo obejmuje też dwójkę siedzących dzieci jako symbol uwolnionego przez Chrystusa rodzaju ludzkiego. Powyżej pierwszego planu po obu stronach piętrzą się figury aniołów z narzędziami Męki Pańskiej, po lewej z kolumną Biczowania, po prawej z krzyżem. Po środku wśród obłoków widoczny napis w języku hebrajskim JEHOVA, a pod nimi gołębica Ducha Świętego.

Płaskorzeźba z epitafium Joachima Thomasa

Zstąpienie Chrystusa do otchłani rozumiano w kościele protestanckim jako pokonanie piekła i choć nie było oparte na przekazie biblijnym cieszyło się w dobie reformacji dużym uznaniem. Jedną z ciekawszych realizacji tego tematu było scena w epitafium Michaela Uthmanna z kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu z ok. 1581 r. i płaskorzeźbiona scena w epitafium z kościoła w Michałowie z ok. 1620 r. Wszystkie te kompozycje wzorowane są na miedziorycie Hieronimusa Wierixa z 1563 r. Humani generis redemtio. Kościół protestancki mógł preferować ten temat ze względu na pojawienie się zstąpienia do piekieł w Credo (Składzie Apostolskim). Pojawienie się w kompozycji napisu Jehova i gołębicy Ducha Świętego, tworzącego z Chrystusem Trójcę Św. nadają scenie zwycięstwa nad śmiercią dodatkową sankcję i czyni z tego przedstawienia obietnicę odzyskania cielesnej powłoki w przyszłym życiu.

Hieronimus Wierix Humani generis redemtio, miedzioryt, 1563 r.

Na południowej ścianie wschodniej apsydy znajdowało się pierwotnie epitafium brata burmistrza Petrusa Thomasa (zm. 1603 ?). W trakcie stawiania nowego ołtarza głównego w 1783 r. zostało ono przeniesione na jego odwrocie, znajdując się w ten sposób na przeciw epitafium Joachima Thomasa. Piaskowcowa płyta z popiersiem zmarłego Petrusa posiadała pierwotnie niezwykle bogate i rozbudowane drewniane obramienie. Tworzyły go malowane postaci aniołów, które jakby trzymały piaskowcowe epitafium. U ich stóp leżały, po lewej winne grono, a po prawej chleb. W zwieńczeniu znajdowała się figura stojącego Chrystusa, piszącego w księdze życia. Na fryzie w górnej części namalowany łaciński napis: S. PETRUS – PELLICAN – S. THOMAS. W dolnej partii cokołowej: PETRUS THOMAS PER ANAGRAM / ASPIR[ATIO] DEMPTA ASTRVM OPTES ( w wolnym tłumaczeniu Petrus Thomas przez anagram przypomina, iż pełne szczęście mamy zagwarantowane w niebie). Wersy umieszczone po obu stronach obramienia w formie chronostychu odnoszą się do dat narodzin Thomasa w 1548 r. i jego śmierci w 1603 r. Wewnątrz tak ukształtowanego drewnianego obramienia znalazła się płyta z płaskorzeźbionym portretem zmarłego, ukazanego w półpostaci. Thomas ukazany został jako brodaty mężczyzna, odziany w kaftan z koronkowym kołnierzem, na który narzucone zostało kosztowne futro, które zaświadczały o zamożności sportretowanej osoby. Prawą ręką przyciska do piersi książkę, co traktować można jako atrybut humanisty, lewą opiera swobodnie o krawędź tablicy inskrypcyjnej. W lewym górnym narożniku umieszczony został kartusz z Herbem Thomasa, który służył podniesieniu godności portretowanego. Tablica z napisem ujęta tzw. ornamentem zwijanym, zawierała wyrafinowany poetycki napis odnoszący się do Thomasa, który miał formę akrostychu, w którym pierwsze i ostatnie litery kolejnych wersów układają się w imię i nazwisko zmarłego:

PETRVS SVB LAPIDE HOC THOMAS QVIE SOT
ET CIVIS BONVS ET SAGAX EGEN TACH
TURBAE QVI SOLITVS STIPEM HOC SACELLO
REDDERE AEDI TVVM GERENS FIDELEM
VT CHRISTVS REQVIEM DE FINITA
SIC VITA BEET ET POLO ROGAMVS

Epitafium Petera Thomasa zm. 1603 r.

W wolnym tłumaczeniu brzmi to: Petrus Thomas tu pod tym kamieniem spoczywający, jako obywatel zarówno dobry, jak i mądry pozostawia ludziom to miejsce kultu, te budynki, a wierny Chrystusowi wiecznemu i nieskończonemu zachęcam do jak najlepszego życia. Z samej formy nagrobka z wizerunkiem pełnego godności i świadomego swej jednostkowej niepowtarzalności człowieka renesansu i humanisty, ale również z powyższego tekstu wynika, iż Thomas był przekonany o swej wyjątkowej pozycji i mądrości. Stąd przesłanie dla potomnych zawarte w treści tablicy. Tę tablicę o wyraźnie antycznym rodowodzie wykładowca brzeskiego Gymnasium Illustrae Thomas zaprojektował zapewne osobiście, dlatego też tak wiele w niej zabawy słowem w formie pojawiających się anagramów, akrostychów i chronostychów, w których autor popisuje się swoimi umiejętnościami i wiedzą. Nagrobek Thomasa zaliczyć należy do najwybitniejszych pod względem artystycznym protestanckim epitafium z popiersiem zmarłego.

W momencie rozpoczęcia prac przy odbudowie kościoła św. Mikołaja płyta Petrusa Thomasa została wymontowana z odwrocia ołtarza i wmurowana na ścianie północnej w nawie północnej, na wschód od wejścia bocznego. Dzięki temu zostało odsłonięte w pełnej krasie epitafium jego brata Joachima, które do 1998 r. pełniło główną ozdobę wschodniej apsydy kościoła św. Mikołaja. Od tego momentu zasłonięte przez tryptyk z Bąkowa jest znów niewidoczne dla wiernych i zwiedzających gotycką świątynię. W kolejnym numerze przekażę informacje o epitafiach i nagrobkach dziecięcych.

Romuald Nowak

 

  • Tadeusz Jurek

    Wyrazy uznania dla autora za tak szczegółowy opis, z którego mozna dowiedzieć się tylu fantastycznych wiadomości o dziełach sztuki we wnętrzu naszej fary miejskiej.
    Ale przy okazji zastanawia mnie, czy nie należy doprowadzić do przemieszczenia tych kilku świetnych epitafiów, które są zasłonięte przez późniejsze dekoracje w nawie głównej (zasłaniane przez ołtarz główny kościoła) i w bocznych absydach. Obecnie te dzieła są absolutnie niedostępne i nie można ich obejrzeć. Skoro w przeszłości i tak zmieniały one miejsce na ścianach koscioła, warto zrobić to jeszcze raz i umieścić je w nowych wolnych miejscach, tak aby cieszyło oko zwiedzających.