Mój Brzeg: Kościół św. Mikołaja – zaginione epitafia

0

W ubiegłym roku, a konkretnie 18 czerwca minęło 600 lat, od kiedy to w 1417 r. poświęcony został kościół św. Mikołaja, który budowano przez długie lata od 1370 do 1417 r. Od tego momentu przez kolejne wieki kościół wzbogacał się o różne elementy wystroju, najpierw typowe dla kościoła katolickiego, a po 1517 kościoła protestanckiego. W związku z tym jubileuszem chciałbym w cyklu artykułów zaprezentować poszczególne elementy tego wyposażenia, w znacznej mierze dziś już nie istniejące. Obecnie w kolejnych numerach prezentować będę zdobiące ściany kościoła epitafia.


Pozostałość po epitafium rodziny Gebel, 1560 r

Na ścianie nawy północnej kościoła św. Mikołaja po wschodniej stronie od wejścia do czasów ostatniej wojny w znajdowały się fragmenty epitafium rodziny Gebel. Zostało ono ufundowane w 1560 r., o czym informował zachowany do dziś napis na niewielkim piaskowcowym fragmencie (32 x 122 cm), przez trzech synów: Blasiusa (zm. 1562), Georga (zm. 1571) i Johannesa (zm. 1578) dla rodziców Valentina (zm. 1538) i nieznanej z imienia matki (zm. 1559). Epitafium to mierzyło pierwotnie 570 cm wysokości. Rodzina Gebel posiadała bardzo ścisłe kontakty z dworem księcia Jerzego II, a Blasius był w Brzegu długoletnim pisarzem miejskim. Przed wojną istniały jeszcze dwa fragmenty tego epitafium. Dolną część stanowiła zapewne podwieszka, flankowana przez dwie konsole dekorowane maskami, z reliefowym przedstawieniem z figurami aniołów po bokach. Górną część stanowił owalny medalion w ramie z motywu zawijanego z datą 1574, z przedstawieniem Zmartwychwstałego Chrystusa, godzącego chorągwią rezurekcyjną w szkielet, jako symbolu pokonanej śmierci, węża jako symbolu pokonanego grzechu i tablice przykazań, jako symbolu triumfu wiary i łaski nad grzechem i prawem. To wyraźne nawiązanie do cranachowskiego wzoru z „Tablicy Prawa i Łaski”. Temu przedstawieniu towarzyszył napis: TOD, WO IST DEIN STACHEL (Śmierci, gdzie jest moc ?).

Epitafium Elisabeth Scholz, 1559 r

Kolejne niezachowane epitafium znajdowało się pierwotnie na ścianie północnej filara kaplicy św. Barbary i Katarzyny i było wykonane z piaskowca (155 x 102 cm). Poświęcone było zmarłej w 1559 r. Elisabeth, córce mieszczanina lwowskiego Hansa Scholza, pochodzącego ze znanej wrocławskiej rodziny, która w 1 poł. XVI w. przeniosła się do Lwowa. Płyta ukazuje trzyletnią zmarłą dziewczynkę, odzianą w modny strój dorosłej osoby. W czterech narożnikach umieszczone zostały kartusze z gmerkami i inicjałami w lewym górnym HS ojca Hansa Scholza, w prawym górnym matki o inicjałach WP, w dolnym lewym rodziców ojca z inicjałem MW i w prawym dolnym z herbem niezidentyfikowanej rodziny. Za postacią Elisabeth, na wysokości piersi wyryty został napis: DER GOT VND VNS / ALLE GENEDIG SEY. Natomiast dookoła prostokątnej tablicy umieszczono napis informujący o zmarłej córce: ELISABETH DES ERBARN VORSICH / TIGEN HANS SCHOLZES ZV LEMBERGK / BVRGERS TOCHTERS IRES ALTERS / 3 IOR IST DEN 8 TAGE FEBRVARY DES 59 IOR ALLEI. BEGR.

Na tym samym filarze przy kaplicy, ale po jego wschodniej stronie umieszczone było epitafium małżeństwa Thomasa (zm. 1698) i Rosiny (zm. 1687) Bauer, wykonane z piaskowca (140 x 110 cm). Ujęte było ono w drewnianą ramę, dekorowaną motywem akantu z umieszczonymi pomiędzy nimi główkami putt. Napis gotyckim pismem w złotym kolorze umieszczony był na czarnym tle.

Wczesnobarokowe formy posiadało także nie zachowane do dziś marmurowe epitafium (75 x 102 cm) rodziny Priebus. Nietypowe, bo w układzie leżącego prostokąta znajdowało się na ścianie nawy północnej, na zachód od wejścia bocznego. Napis wyryty kapitelikami (dużymi literami) informował o kolejnych zmarłych z rodziny Priebus: Georgu (zm. 1671), jego żonie Barbarze z domu Adolph (zm. 1665), córce Barbarze (zm. 1660), córce Susannie (zm. 1644), córce Justinie (zm. 1645), córce Justinie (zm. 1646), córce Christinie (zm. 1647) oraz trzech córkach o nieznanych datach śmierci Elisabeth, Marcie i Susannie. Epitafium zostało wykonane zapewne po śmierci żony w 1665 r., ponieważ data śmierci Georga jest później wyryta.

Nie zachowały się także niektóre epitafia wykonane pierwotnie z drewna. Wśród nich inskrypcyjne epitafium Martina Brodtmanna znajdujące się pierwotnie nad wejściem na ścianie nawy południowej. To niewielkie epitafium w formie kartusza z napisem srebrną farbą gotykiem informowało o śmierci zmarłego w 1692 r.

Z tego samego mniej więcej okresu pochodziło drewniane epitafium zmarłego w 1689 r. Andreasa Birnera (210 x 110 cm), pierwotnie usytuowane na półfilarze zachodnim po stronie południowej kościoła św. Mikołaja. W dolnej części epitafium znajdowała się tablica inskrypcyjna odnosząca się do zmarłego (z datami życia 1630-1689) i jego zasług jako wybitnego sędziego, notariusza i uczonego na rzecz brzeskiej społeczności. Kompozycję obrazową stanowiła wcześniej wykonana płaskorzeźba, z wyrytą po lewej stronie datą 1606 i monogramem HB, należącym być może do wykonawcy płaskorzeźby. Birner jako wyjątkowy intelektualista i profesor brzeskiego gimnazjum z pełną świadomością wykorzystał ją do komponowania swojego epitafium. Jej kompozycja to alegoryczne przedstawienie zbawczej mocy krzyża. Ukazano w skrótowy sposób historię zbawienia, poprzez ukazanie kluczowych wydarzeń z życia Chrystusa. W środkowej centralnej części, na tle świątyń jerozolimskich, ukazany został krzyż, na którym zawisł Chrystus. Po lewej stronie adoruje go Matka Boska, a po prawej św. Jan Ewangelista. Nad krzyżem w półpostaci Bóg Ojciec, flankowany przez figury anielskie na obłokach. Po lewej stronie krzyża, na tle promienistej glorii w otoczeniu chmur gołębica Ducha Świętego, a po lewej Chrystus Zmartwychwstały nad zamkniętym sarkofagiem. W dolnej partii tak ukształtowanej płaskorzeźby, po lewej stronie znajduje się scena Adoracji Dzieciątka Jezus przez pasterzy. Nad nią stojąca postać starca Symeona z Dzieciątkiem, wskazująca w kierunku sceny ze Zmartwychwstałym Chrystusem. W ten sposób nawiązano do jego słów, które wypowiedział podczas ofiarowania Jezusa Bogu: Moje oczy ujrzały Twoje zbawienie. To wyraźne odniesienie do fundatora epitafium Birnera, który także oczekuje zbawienia. Dopełnia całości scena uwolnienia grzeszników Adama i Ewy z otchłani, którą widzimy w prawym dolnym rogu kompozycji. Program zawiera więc skondensowane apostolskie wyznanie wiary – podstawę ufności w zwycięstwo zmartwychwstania Pańskiego i oczyszczającej mocy Ukrzyżowania. Nieprzypadkowo więc w dolnej części znalazła się inskrypcja gotyckim pismem: Das Blut Jesu Christi reiniget uns / von allen unsern Sünden (krew Jezusa Chrystusa, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu), będąca cytatem z 1 listu św. Jana. W ten sposób objaśniona została śmierć Chrystusa jako kulminacyjny punkt odkupienia ludzkości, podkreślona całkowita zależność zbawienia od ofiary krzyża i zbawienna moc przelanej na Golgocie krwi.

Płaskorzeźba, wiązana była z twórczością tzw. Mistrza Wielkich Epitafiów, wynikająca głównie z mylnego założenia, iż wykonana była w piaskowcu. Tymczasem wykonana w drewnie kompozycja stanowiła ewidentną kompilację różnych motywów i nie prezentowała najwyższej klasy artystycznej. W kolejnym numerze zajmiemy się niezwykłym kenotafium marszałka Gesslera.

Romuald Nowak