Wycinając chore drzewa uszkodzili zdrowe? Miasto dokona kontroli po naszej interwencji

0

„Problem jest wielki, ponieważ przyroda, którą zastałem w Brzegu kilkadziesiąt lat temu, umiera. Niewiele zostało z naszych dawnych parków. Nie jest spowodowane to przyczyną naturalną, tylko bestialstwem ludzi, którzy nie myślą i nie dbają o tę przyrodę. A nawet zaplanowane prace w tych parkach są przeprowadzone w pośpiechu, bez pomyślunku. Zieleń traktowana jest po macoszemu” – alarmuje naszą redakcję pan Stanisław Rogowski, mieszkaniec Brzegu.


Chodzi o niedawną wycinkę kilku drzew, wzdłuż planowanego remontu alei parkowej. Stan pni wskazuje, że drzewa były chore i rzeczywiście mogły zagrażać bezpieczeństwu, jednak uszkodzenia na sąsiadującej zieleni, to już „robota” ludzi.

– Widziałem, jak wycinka pojedynczego drzewa powinna wyglądać. Firmy zajmujące się takimi pracami mają dźwigi, wysięgniki oraz umiejętności, które z największego gąszczu potrafią usunąć drzewo bez uszkodzeń innych w otoczeniu. A tutaj ktoś przyjechał i zrobił pobojowisko. Tylko przy wycince jednego chorego uszkodzili trzy inne – mówi pan Stanisław.

Mieszkaniec Brzegu zwraca również uwagę na brak pielęgnacji przyrody w parkach, co stanowi obowiązek gminy. Wiele drzew parkowych jest porażona jemiołą. Pasożyt powinien być usuwany, a rośliny nawożone odpowiednimi preparatami w celu uzupełnienia wody i soli mineralnych. Wycinka drzewa jest ostatecznością.

– Jeśli chore drzewo jest zagrożeniem dla ludzi i pozostałej roślinności, to należy je wyciąć. Ja to rozumiem. I nawet sam, już rok temu, wysłałem do pana burmistrza wniosek ze wskazaniem na takie drzewo, ale nic z tym nie zrobiono. Czekają, aż samo się zawali i stanie się tragedia lub w najlepszym wypadku połamie inne drzewa – dodaje Stanisław Rogowski.

O komentarz w sprawie uszkodzonych drzew podczas wycinki chorych poprosiliśmy brzeski magistrat. – W ramach zadania Bike & Ride zostaną wyremontowane alejki parkowe. Te drzewa wycięte były chore, a nadzór przy pracach zieleniarskich prowadzi firma zewnętrzna. Nie otrzymaliśmy wcześniej od inspektora nadzoru żadnego zgłoszenia o nieprawidłowościach. Nasze służby udadzą się na miejsce i dokonają kontroli – informuje Sławomir Mordka z UM w Brzegu.