Paliwo po 6 zł za litr? – Felieton Posła RP Pawła Grabowskiego z cyklu „Widziane z Wiejskiej”

0

Kilka miesięcy temu rząd ogłosił uroczyście „piątkę Morawieckiego”. Niedługo po tym ceny paliwa na stacjach przekroczyły 5 złotych za litr – i tu rodzi się pytanie: czy o to chodziło w tej „piątce Morawieckiego”?


W jednym z poprzednich felietonów analizowałem szerzej program „piątka Morawieckiego”, który – jednym słowem – można określić mianem: „socjalizm”. Propozycja typu „300 zł piórnikowego”, okraszona odgrzewanym już po raz kolejny kotletem w stylu „mały ZUS”, z deserem w postaci udawanej obniżki podatku CIT, może budzić raczej niesmak, aniżeli apetyt na więcej. Tym bardziej, że za to wszystko przychodzi nam słono płacić.

300 zł raz do roku czy 400 zł co miesiąc?
Krytykując konstruktywnie – nikt za darmo tych 300 zł nie da! Rząd nie ma „swoich” pieniędzy, więc jeśli ma komuś dać 300 zł, to wcześniej będzie musiał je zabrać. Oczywiście nie za darmo, bo przy pobieraniu podatków i ich rozdzielaniu też pracują ludzie, którzy chcą zarobić na życie, prawda? Kukiz’15 dla odmiany proponuje, aby każdy, kto zarabia mniej niż 2.500 zł miesięcznie, po prostu nie płacił w ogóle podatku. Pomyślcie Państwo, ile można przy tym zaoszczędzić na pobieraniu i rozdzielaniu podatków? Co jednak ważniejsze – nasza propozycja oznacza dla każdego z Was nawet 400 zł więcej w kieszeni – co miesiąc, a nie raz w roku! Czy może wolicie 300 zł raz w roku, o ile „dobry pan premier” będzie miał gest, aby podzielić się z ludem tym, co mu wcześniej zabrał?

„Szóstka” Kukiza
Jako kontrpropozycję dla „piątki Morawieckiego”, Paweł Kukiz przedstawił swoją „piątkę”, która została ostatnio uzupełniona o punkt szósty: stanowcze nie dla wprowadzania nowych podatków! Czy zauważyliście Państwo, że paliwo na stacji benzynowej kosztuje już ponad 5 złotych za litr? W ciągu miesiąca ceny paliw podskoczyły o kilkadziesiąt groszy i pewnie zastanawiacie się, dlaczego? Oczywiście nie bez znaczenia jest napięcie na linii USA-Iran, skutkujące wzrostem cen ropy na światowych giełdach, ale… w Polsce połowa ceny, którą płacimy za paliwo to… podatki! I teraz zagadka: co powinien zrobić rząd, kiedy na stacjach benzynowych zaczyna panować drożyzna? Oczywiście, powinien obniżyć podatki zawarte w cenie paliwa, po to aby zapobiegać inflacji – bo przecież od ceny paliwa zależą ceny większości towarów i usług, prawda? A co robi nasz rząd? Nasz rząd planuje podwyżkę podatków zawartych w cenie paliwa – czyli wprowadzenie projektu „Benzyna Plus”.

Żeby jednak nie było, że tylko krytykujemy bez podawania konstruktywnych, lub jak kto woli – alternatywnych propozycji, dwa tygodnie temu, razem z Marszałkiem Stanisławem Tyszką złożyliśmy projekt ustawy, zakładający likwidację tzw. opłaty paliwowej, czyli jednego z podatków zawartych w cenie paliwa. Zamiast planowanej przez rząd podwyżki o kolejne 12 groszy, proponujemy obniżkę ceny paliwa o ok. 13 gr na litr. Oczywiście, ktoś może powiedzieć „hola, hola, panie Grabowski – budżet nie jest z gumy i nie można tak swobodnie obniżać podatków”. Owszem, budżet nie jest z gumy, ale nie od dziś wiadomo, że im wyższe podatki, tym większa szara strefa i mniejsze wpływy do budżetu. Podatki powinny być optymalne, niskie i dla wszystkich, a jeśli cena paliwa ma sięgać niebawem 6 zł za litr, to trudno uznać taki poziom za optymalny. Poza tym, aby się lepiej orientować w sytuacji, w której się znajdujemy, czasem warto rzucić okiem za granicę. Weźmy na przykład Rumunię – tam rząd ostatnio obniżył lub zlikwidował w ogóle niemal 100 różnych podatków w efekcie czego Rumunia ma obecnie najwyższy wzrost gospodarczy w Europie. Można? Można!

Budujemy mosty?
Kończąc, spieszę Państwu donieść – bo niektórym z Was mogła ta informacja umknąć – że oprócz podwyżki cen paliw, rząd ogłosił program budowy mostów. Jak wiemy, w budowę drugiej przeprawy mostowej w Brzegu szczególnie mocno zaangażowany jest Burmistrz Wrębiak – członek Prawa i Sprawiedliwości – który ostatnio wielokrotnie zarzucał mi, że ja tego projektu nie popieram – co jest oczywistą nieprawdą. Fakty są takie, że od początku kadencji Sejmu trzykrotnie składałem poprawki do kolejnych ustaw budżetowych, których celem było przygotowanie dokumentacji dla drugiego mostu w Brzegu. Niestety poprawki te były konsekwentnie odrzucane przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Teraz jednak stało się! Rząd Prawa i Sprawiedliwości ogłosił program budowy mostów… ale Brzegu w nim nie uwzględniono. Okazuje się zatem, że mimo szumnych zapowiedzi i obietnic ze strony obozu władzy, budowa drugiego mostu w Brzegu przekłada się na „święte nigdy”, podobnie zresztą jak budowa Muzeum Kresów, o którym opowiem Państwu, przy najbliższej okazji, pewną anegdotkę.


Paweł Grabowski – radca prawny, poseł Kukiz’15. W wyborach parlamentarnych uzyskał mandat od ponad 4,5 tysiąca mieszkańców Opolszczyzny, mimo iż były to pierwsze wybory, w których kandydował i nigdy nie należał do partii politycznej. W Sejmie jest członkiem Komisji Finansów Publicznych, Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz wiceprzewodniczącym Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Prowadzi również prace Podkomisji ds. mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. W naszym regionie najłatwiej umówić się z nim telefonicznie, pod numerem tel. 690 226 236.