Co daje mieszkańcom gmin Brzegu i Skarbimierza ZGODNE Połączenie? cz.4

2
fot. flyrecord.pl / Artur Błoński

W poprzednich artykułach przedstawiłem Państwu 10 prostych argumentów, w wyniku których my MIESZKAŃCY zawsze będziemy zyskiwać, a nie – jak wmawiają nam politycy – tracić na ZGODNYM połączeniu gmin Brzegu i Skarbimierza:


1. Współpraca zamiast rywalizacji.
2. Minimalizowanie zapotrzebowania zewnętrznego kredytowania.
3. Większe możliwości negocjacyjne.
4. Większy budżet.
5. Więcej usług komunalnych.
6. Niższy koszt usług komunalnych.
7. Wyższy poziom usług komunalnych.
8. Niższe podatki i opłaty lokalne.
9. Rokroczne oszczędności w administracji liczone w milionach zł.
10. Kilkadziesiąt milionów złotych EXTRA w ramach Bonusu Ministerialnego.

Z analizy pierwszego argumentu wyciągnęliśmy wniosek, że to współpraca w ramach ZGODNEGO połączenia gmin – a nie rywalizacja – spowoduje lepsze gospodarowanie wspólnymi zasobami. Współpraca przyniesie nam wymierne korzyści, w tym finansowe, natomiast rywalizacja – prócz waśni – przyczyni się do strat, które poniesiemy. Punkt drugi obnażył natomiast prawdziwe intencje oraz brak zahamowań w chęci wygrywania kolejnych wyborów, przez burmistrza czy wójta, za pomocą pieniędzy mieszkańców. Wieloletnie kredyty obarczone dodatkowo milionowymi odsetkami, które w kolejnych latach muszą spłacać wyborcy, stały się powszechnym orężem w wygrywaniu wyborów, również w naszym mieście. Nie dość, że z etyką i moralnością nie ma to nic wspólnego to jeszcze grube miliony pieniędzy podatników – w formie odsetek – wyrzucane są w błoto dzięki kredytowaniu, skumulowanych w roku wyborczym, remontów tkanki miejskiej.

3. Większe możliwości negocjacyjne.
Mówi się, że „DUŻY może WIĘCEJ”. Nikt racjonalnie myślący nie będzie kwestionował tego porzekadła, na którym wychowały się całe pokolenia. To, że duży może więcej wie każdy dzieciak z podwórka. W dorosłym życiu na każdym kroku również zauważamy tę zależność. Doskonale widoczna jest na przykładzie zakładów pracy czy narodowych gospodarek. Te mniejsze miewają problemy z uzyskaniem finansowania na optymalnych warunkach, konkurowaniem z większymi i bogatszymi jednostkami, szybkim rozwojem spowodowanym brakiem środków, terenów, zasobów ludzkich na odpowiednim poziomie. A te większe? One rozdają karty – bo DUŻY może WIĘCEJ.

I gdyby – jak to w życiu bywa – politycy nie przyszli nam z pomocą, to w tym miejscu mógłbym zakończyć artykuł. Politycy są bowiem tą grupą, która w przeciwieństwie do dzieci czy dorosłych będzie kwestionować prawdziwość tego porzekadła.

Co się bowiem okazuje? Jesienią ubiegłego roku został zawiązany w naszym mieście obywatelski Komitet ds. połączenia gmin Brzeg i Skarbimierz. Skupieni w nim mieszkańcy wzięli sobie za honor ponowne doprowadzenie do połączenia naszych gmin, które na początku lat 90. ubiegłego wieku, zostały rozdzielone przez polityków. Zrobiono to w ten sam sposób w jaki dziś burmistrz Wrębiak próbuje zlokalizować w naszym pięknym, historycznym mieście drugie, olbrzymie więzienie. Nie zapytano mieszkańców o zdanie – nie było żadnych konsultacji, tym bardziej referendum. To okropne, gdyż do dziś nic się nie zmieniło. Politycy – tak obecnie jak i wówczas – uważają, że wiedzą lepiej od nas – Mieszkańców.

Od czasu powstania Komitetu w naszej społeczności wywiązała się dyskusja, która z dnia na dzień przybiera na sile. Internetowy profil Komitetu ds. połączenia gmin Brzegu i Skarbimierza na portalu Facebook jest dzisiaj jedynym miejscem, w którym toczy się poważna debata na temat przyszłości naszego miasta! Na profilu brzeskiego urzędu również dużo się dzieje. Jest on systematycznie uzupełniany o nowe informacje. Niestety – jak zauważają i komentują sami mieszkańcy – ma tam miejsce głównie nachalna promocja jednej osoby – urzędnika opłacanego z naszych podatków – p. Wrębiaka. Burmistrz zaprasza, dziękuje, wręcza kwiaty, pozuje przy remontowanych chodnikach czy kamienicach. Temat najważniejszy dla przyszłości naszego miasta i jego mieszkańców – połączenie gmin – jest przemilczany przez burmistrza. Nie wypowiada się. Ma swój pomysł na przyszłość Brzegu – drugie więzienie.

Tymczasem za miedzą, przeciwnie do p. Wrębiaka – wójt Skarbimierza p. Pulit – od samego początku zawiązania inicjatywy Komitetu, ciska gromy w nas mieszkańców za to, że chcemy w Brzegu rozmawiać o przyszłości naszego miasta. Pan Pulit kwestionuje zasadność połączenia gmin. Podaje nietrafione argumenty, manipuluje i przy okazji prezentuje swój brak wiedzy o tematyce samorządowej – co zabawne – zarzucając jej brak swoim adwersarzom.

Na profilu Komitetu, od samego początku, przedstawiamy fakty dotyczące skandalicznego pozbawienia piastowskiego grodu terenów wiejskich, które jak widzimy po latach doprowadziły do stanu, w którym nasze miasto okrojone po obrysie, zostało pozostawione na pastwę losu. Brzeg nie ma możliwości rozwojowych – mając jednocześnie ogromne zobowiązania, które trzeba systematycznie opłacać. Co ważne, z tych opłacanych przez brzeżan zobowiązań korzystają w znacznej mierze mieszkańcy gminy Skarbimierz.

DUŻY może WIĘCEJ. Funkcjonując jako jedna, większa i silniejsza gmina będziemy mieli większe przebicie w NEGOCJACJACH na każdym szczeblu, które będą dotyczyć spraw najważniejszych dla mieszkańców. Rozmowy o drugiej przeprawie mostowej czy dokończeniu obwodnicy będzie łatwiej prowadzić mając za sobą większą liczbę mieszkańców oraz ujednolicone zdanie, wypracowane przez samorządowców tworzących jedną gminę.

Temat szeroki jak rzeka – dotyczący szans, możliwości i zagrożeń oraz kierunku rozwoju naszych gmin – dziś osobno, jutro będących jednością – będzie dużo łatwiej zdiagnozować, a następnie wprowadzać w życie, gdy RAZEM ustalimy priorytety, które będą służyć przez następne lata mieszkańcom, a nie politykom. Priorytety, które dzięki skoncentrowanemu działaniu w jednej jednostce samorządu – a nie dwóch – przyniosą wymierny efekt synergii.

Wspólne rozwijanie strefy aktywności gospodarczej, a nie konkurowanie pomiędzy dwiema odrębnymi. Koncentracja zakładów pracy – w tym nowych – w Skarbimierzu. Na Zielonce natomiast wspólne wypracowanie koncepcji zagospodarowania tego terenu – by nie powielać rozwiązań skarbimierskich. Teren ten będzie służył wszystkim mieszkańcom, a może i potencjalnym turystom, gdyż prócz istniejącego już w Skarbimierzu ośrodka przemysłowego można byłoby na Zielonce wdrożyć rozwiązania z dziedziny turystki, sportu, kultury, rozrywki czy choćby mieszkalnictwa komunalnego – tak potrzebnego mieszkańcom Brzegu i okolicznych miejscowości.

Negocjacje w sprawach przyziemnych, ale jakże istotnych zarówno dla możliwości funkcjonowania samego urzędu jak i kosztów, które generuje są niemniej istotne. Większy podmiot o jeszcze większej stabilności finansowej i większym zapotrzebowaniu na usługi, łatwiej NEGOCJUJE współpracę w zakresie finansowania swoich działań z przeróżnymi instytucjami, w tym z bankami. Kwestia wynegocjowania lepszych warunków dla umów zawieranych w ramach dofinansowania zadań ze środków zewnętrznych, w tym z Unii Europejskiej jest równie istotną z punktu widzenia gospodarowania pieniędzmi mieszkańców. Wspólne zakupy usług – np. energii elektrycznej – to kolejne przykłady, które ukazują, że działając w ramach jednej gminy, WIĘKSZE możliwości negocjacyjne przekładają się na większe oszczędności w funkcjonowaniu administracji, a co za tym idzie – na mniejsze podatki i opłaty, które my – Mieszkańcy płacimy.

Czy jest dziś jeszcze ktoś poza wójtem Skarbimierza i burmistrzem Brzegu kto nie rozumie, że DUŻY może WIĘCEJ?

Grzegorz Surdyka
Współzałożyciel Komitetu ds. połączenia gmin Brzeg i Skarbimierz