Czas na (świadome) wybory – Felieton Posła RP Pawła Grabowskiego z cyklu „Widziane z Wiejskiej”

0
fot. archiwum

Rozpoczęła się kampania samorządowa, czyli czas, w którym różnej maści spece od marketingu politycznego będą próbowali przekonać nas, że powinniśmy kupić „oferowanych” przez nich kandydatów. Jak nie dać się nabrać i jak wybrać najlepiej – o tym będzie dzisiejszy felieton.


Sprawdzony schemat
Wybory odbywają się – zasadniczo – co cztery lata, podczas których historia zatacza koło. Najpierw jest czas kampanii wyborczej, podczas której wielu polityków zakłada owczą skórę i udaje najsympatyczniejszych ludzi na świecie. Udają, że słuchają obywateli, że liczą się z ich zdaniem. Obiecują wszystko, licząc na to, że zaraz po wyborach, albo najpóźniej przed kolejnymi wyborami ludzie zapomną o wszystkich obietnicach i po raz kolejny dadzą się nabrać.

Następnie, po kampanii wyborczej, odbywają się wybory, czyli – jak to określił niegdyś Paweł Kukiz – namiastka demokracji raz na cztery lata. Jedynie namiastka, ponieważ po dokonaniu wyboru, obywatele w zasadzie nie mają prawa odwołać tych, których wybrali. Jakby tego było mało – zdarzają się sytuacje, w których wybrana władza odwraca się od obywateli, działa wbrew ich interesom lub wręcz na ich szkodę. W skrajnych przypadkach zdarza się również, że ludziom, którzy zostali wybrani do pełnienia mandatu wójta, burmistrza czy radnego, woda sodowa uderza na tyle mocno do głowy, że zaczynają traktować lokalną społeczność jak swoich poddanych – zupełnie jak w średniowieczu.
Następnie, kilka tygodni przed wyborami, lokalni książęta i baronowie, znów nakładają na siebie owczą skórę, udając najsympatyczniejszych ludzi na świecie. Znów udają, że słuchają obywateli i próbują pokazać, jak bardzo liczą się z ich zdaniem – po cichu licząc, że ludzie zapomnieli o wszystkich niegodziwościach, których ci lokalni książęta i baronowie się dopuścili. I tak w kółko.

Nieuczciwe reguły gry
Zgodnie z przedstawionym wyżej schematem, obecnie jesteśmy w okresie kampanii wyborczej, po której będziecie mieli prawo dokonać wyboru. To bardzo ważny moment, w którym warto odświeżyć pamięć i wyostrzyć zmysły – po to, żeby nie dać się nabrać po raz kolejny.

Dzisiejsza polityka, również ta lokalna – samorządowa, opiera się niestety w znacznej mierze na bezwzględnym marketingu i prostej regule – kto ma więcej pieniędzy, ten ma większe szanse na zdobycie lub utrzymanie władzy.

Co więcej, trzeba też dodać, że lokalni książęta i baronowie – w przeciwieństwie do zwykłych obywateli – dysponują publicznymi pieniędzmi (płaconymi zresztą przez zwykłych obywateli w formie podatków!), z których hojną ręką przeznaczają dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy złotych na swoją promocję. Ktoś mógłby powiedzieć – to nieuczciwe! A i owszem – nieuczciwe, ale przecież to Wy dokonujecie wyboru – i wcale nie musicie wybierać tych, którzy najgłośniej krzyczą „wybierz mnie”, prawda?

Ludzie – macie wielką siłę!
Marketing polityczny stosuje bardzo podobne – o ile nie te same – metody, które stosują sprzedawcy w sklepie. I tu warto zadać pytanie z życia wzięte – ilu z Was idzie do sklepu nie mając zielonego pojęcia, co chce kupić? A ilu z Was kupuje w sklepie co popadnie, nie zwracając uwagi ani na cenę, ani na jakość produktu? Takich osób jest zapewne niewiele, bo takie działanie jest po prostu nierozsądne i nieracjonalne. Działając w taki sposób można stracić dużo pieniędzy i kupić coś, co jest nam zupełnie niepotrzebne, prawda?
Skoro więc dzisiejsza polityka opiera się na bezwzględnym marketingu, to bądźcie mądrzejsi od tych, którzy chcą Wam wcisnąć niepotrzebny towar lub tych, którzy po prostu chcą Was oszukać. Skoro idąc do sklepu zazwyczaj wiecie, czego potrzebujecie, warto abyście również w przypadku wyborów, uświadomili sobie czego tak naprawdę potrzebujecie. Skoro macie prawo wyboru, to korzystajcie z niego świadomie – to jest Wasza wielka siła, pamiętajcie o tym!

Wasza przyszłość zależy od Waszej decyzji
Szanując różnice poglądów i potrzeb, zachęcam Państwa do tego, abyście przypomnieli sobie, co obiecywali Wam ci, na których oddaliście swoje głosy cztery lata temu w wyborach samorządowych i ile z tych obietnic zostało zrealizowanych, a ile zostało przemilczanych. Odpowiedzcie sobie na pytanie, ile razy ci, na których oddaliście swoje głosy pomogli Wam, a ile razy Was zawiedli? Sprawdźcie, ile cztery lata temu płaciliście za wodę, za śmieci, a ile płacicie dzisiaj. No i w końcu – porównajcie miejscowości, w których żyjecie z podobnymi miejscowościami w innych gminach, powiatach, województwach. Może się bowiem okazać, że to co lokalne władze pokazują Wam jako rozwój, luksus i sielankę – w rzeczywistości jest marazmem i degrengoladą.

Dokonując wyboru, warto opierać się na konkretach, na faktach i liczbach. Idąc do sklepu, zazwyczaj porównujemy jakość i cenę towarów, dokonując tym samym najlepszego wyboru. I tak samo w polityce – odpowiadając sobie na powyższe pytania, łatwiej będzie Wam dokonać najlepszego, świadomego wyboru – czego Wam z całego serca życzę.


Paweł Grabowski – radca prawny, poseł Kukiz’15. W wyborach parlamentarnych uzyskał mandat od ponad 4,5 tysiąca mieszkańców Opolszczyzny, mimo iż były to pierwsze wybory, w których kandydował i nigdy nie należał do partii politycznej. W Sejmie jest członkiem Komisji Finansów Publicznych, Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz wiceprzewodniczącym Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Prowadzi również prace Podkomisji ds. mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. W naszym regionie najłatwiej umówić się z nim telefonicznie, pod numerem tel. 690 226 236.