Żona burmistrza pracuje u wójta, a zięć wójta u burmistrza: „Gminy Brzeg i Skarbimierz są już połączone”

0

Na wtorkowej (2 października) konferencji prasowej przedstawiciele komitetu „NIE dla Więzienia TAK dla Połączenia” przedstawili schemat powiązań włodarzy gmin Brzeg i Skarbimierz. Grzegorz Chrzanowski, kandydat bezpartyjnego komitetu na burmistrza Brzegu zapytał również publicznie o to, czy obecny Przewodniczący Rady Nadzorczej spółki EKO Skarbimierz był burmistrzem Brzegu w latach ’90, czyli wówczas, gdy od Brzegu odłączono tereny wiejskie w gm. Skarbimierz.


– W 1991 roku doszło do istnego rozbioru naszej gminy. Doprowadzili do tego m.in. obecny wójt Skarbimierza pan Andrzej Pulit (ówczesny wiceburmistrz Brzegu – red.) oraz radni gminy i miasta Brzeg. Nie było żadnego referendum, żadnych konsultacji – mówił podczas otwarcia konferencji prasowej Kamil Szeremet z KWW „NIE dla Więzienia TAK dla Połączenia”.

– Wbrew temu co się mówi, nasze gminy Brzeg i Skarbimierz są już połączone od lat, relacjami ludzi trzymających władzę. Ludzi, którzy w tej chwili zarządzają Skarbimierzem i Brzegiem. Chciałbym przedstawić państwu taki malutki schemat: Wójtem Skarbimierza jest Andrzej Pulit, a burmistrzem Brzegu Jerzy Wrębiak. Zastępcą burmistrza Brzegu jest zięć wójta Pulita, pan Bartłomiej Kostrzewa. Z kolei żona pana Jerzego Wrębiaka jest kierownikiem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Skarbimierzu – prezentuje układ powiązań Grzegorz Chrzanowski.

– To jest ten zakulisowy system połączeń, ale chciałbym publicznie zadać jeszcze jedno pytanie, aby każdy mógł się nad tym zastanowić. Chciałbym spytać o pana Piotra Pawlika, który widnieje na stronie EKO Skarbimierz jako Przewodniczący Rady Nadzorczej spółki EKO Skarbimierz (skarbimierska spółka gminna – red.): – Czy ten sam Piotr Pawlik był burmistrzem Brzegu w latach ’90, a który to rozdzielił nasze miasto i tereny wiejskie? Ten układ jest dla mnie przykładem, co tracą mieszkańcy. Ja chciałbym to zmienić, aby korzyści z połączenia naszych gmin mieli mieszkańcy – dodaje kandydat na burmistrza Brzegu.

Do sprawy odniósł się także Grzegorz Surdyka. – Czy my jako mieszkańcy musimy patrzeć na taką sytuację? Wszyscy wiemy, że istnieje tzw. „droga Zielonej Góry”. Gmina i miasto Zielona Góra połączyły się. Utworzono jeden wspólny urząd, jeden silny samorząd, uzyskując wielomilionowe rokroczne oszczędności. Za zgodne połączenie samorząd otrzymał rządowe, darmowe pieniądze w ramach bonusu ministerialnego. A wszystkie te pieniądze służą mieszkańcom połączonych gmin. To jest przyszłość dla mieszkańców, nie dla polityków.

Konferencja prasowa komitetu „NIE dla Więzienia TAK dla Połączenia”