Trzecie zwycięstwo Olimpu! Start przegrał w Grodkowie

0
172

W meczu trzeciej kolejki na własnym parkiecie Olimpijczycy ponownie sięgnęli po całą pulę premii. Okazałe zwycięstwo 30:19 nie odzwierciedla przebiegu spotkania. Gospodarze choć zwyciężyli różnicą jedenastu bramek mogli zagrać nieco lepiej w ofensywie, gdyż zdarzały się im przestoje i proste błędy nie wymuszone przez rywali z Wielkopolski.


Mecz rozpoczęli przyjezdni, którzy w pierwszej akcji pokonali Krzysztofa Muszaka. Po chwili to Olimp przejął inicjatywę i zdobywa trzy bramki z rzędu. Dwubramkowe prowadzenie po chwili topnieje do jednej bramki po rzucie karnym dla gości w 10. minucie. Od tego momentu Olimp  zwiększa swoje prowadzenie do trzech bramek, rywale mają widoczny problem ze zdobyciem bramek z akcji,  w dorobku bramkowym pomagają im jedynie rzuty karne.  Ostatnie  minuty pierwszej połowy należą do Pawła Chmiela, który dokłada do zdobytych wcześniej dwóch goli jeszcze cztery. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 15:8, choć można było odnieść wrażenie, że zdobycze bramkowe Olimpu powinny być nieco okazalsze.

Początek drugiej części meczu niczym nie zaskakuje przybyłych na halę sportową im. Z. Zielonki kibiców. Olimpijczycy nadal podtrzymują formę z pierwszej połowy. Przez piętnaście minut grodkowianie nie tracą przewagi, ale również popełniają szkolne błędy w ataku. W 51.  minucie zdołali zwiększyć swoją przewagę do dziesięciu bramek, na tablicy jest wynik 25:15. Trenerzy pozwalają na rotację w składzie i dają szansę grę zmiennikom. Po końcowej syrenie na tablicy wyników był wynik 30:19. można jedynie stwierdzić z poziomem gry  Olimp dostosował się do swoich sobotnich przeciwników i przed zespołem z Grodkowa jeszcze sporo pracy.

Drugie okazałe zwycięstwo przed własną publicznością może cieszyć. Trzecie zwycięstwo z rzędu pozwala zespołowi z Grodkowa pozostać w czołówce tabeli ligowej z dziewięcioma punktami.

Mamy trzecie zwycięstwo w obecnych rozgrywkach, ale w moim odczuciu było to najsłabsze spotkanie  jakie do tej pory rozegraliśmy. Powiedziałem to już po pierwszej połowie w szatni naszym zawodnikom „dobry wynik po przeciętnej grze”. Gra na parkiecie nie do końca kleiła się nam, najważniejsze że przetestowaliśmy wszystkich zawodników. Każdy dołożył swoją cegiełkę w to zwycięstwo. Wynik przekonywujący, ale jest nad czym pracować – mówił o przebiegu i charakterze tego spotkania Grzegorz Malinowski, jeden z trenerów UKS Olimp Grodków.

– Przegraliśmy, zagraliśmy młodym zespołem co było widać na parkiecie. Niestety kilku zawodników nie mogło przyjechać z przyczyn zdrowotnych, obiektywną ocenę będzie można wydać dopiero po przyjeździe Olimpu do Konina. Generalnie zespół z Grodkowa nie zaskoczył naszego zespołu niczym, możemy jedynie pretensje do siebie za słabą skuteczność w ataku, dobrze zagrali również bramkarze naszych rywali – opowiedział o przyczynach porażki Dariusz Pietrzyk, prezes i II trener zespołu.

– Cieszymy się z kolejnych punktów, dziękujemy również kibicom, którzy nie zawiedli i przyszli nas dopingować, mam nadzieję że w następnych ligowych potyczkach pojawi się ich jeszcze więcej na trybunie naszej hali. W spotkaniu popełniliśmy kilkanaście błędów, ale mimo to chcemy wygrywać w każdym spotkaniu domowym – opowiadał o meczu Paweł Chmiel, zdobywca największej ilości bramek w spotkaniu z Startem Konin.

UKS Olimp Grodków vs SSRiR Start Konin 30:19 (15:8)

Olimp: Młoczyński, Muszak – Maciejewski 3, Koszyk, Żubrowski, Chmiel  8, Prokop 4, Kolanko 4, Starczewski, Świerczyński, Mierzwiński 2, Ogorzelec 2, Urban 3, Kulej 1, Turyniewicz, Hertel 3, . Trenerzy: Grzegorz Malinowski, Piotr Mieszkowski.
Kary: 14 minut, karne: 2/1.

Start: Michał Nejman, Jakub Kujawiński – Urbański 2, Fiedorowicz 1, Urbański 1, Grzelka 2, Nadlewski, Klapsa 1, Kostrzewa 1, Salzman 1, Sobczak, Franaszek 1, Glinkowski 9. Trenerzy: Marek Salzman, Dariusz Pietrzyk. Kary: 8 minut,, Karne: 8/5

Sędziowie: Arkadiusz Grubiak – Wrocław i Paweł Sołtysik – Ziębice. Delegat ZPRP: Marcin Zubek – Bytom