Brzeg przez lata był traktowany niesprawiedliwie. Rozmowa z Wojewodą Opolskim Adrianem Czubakiem

0
2411
fot. Opolski Urząd Wojewódzki

Starosta Powiatu Brzeskiego wielokrotnie powtarzał, że za poprzedniej władzy Brzeg i Powiat Brzeski były w województwie traktowane po macoszemu. Odstawiano nas na boczny tor właściwie w każdym aspekcie – z inwestycjami na czele. Czy Pan również odniósł takie wrażenie? Jak według Pana powinien wyglądać rozwój Opolszczyzny?
Rozwój województwa opolskiego powinien wyglądać dokładnie tak, jak to zostało zapisane w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – najważniejszym dokumencie gospodarczym autorstwa rządu Prawa i Sprawiedliwości, a dokładniej premiera Mateusza Morawieckiego.
Rozwój musi być zatem zrównoważony. Aglomeracje nie mogą być traktowane lepiej, kosztem małych miejscowości. Opolszczyzna powinna rozwijać się równomiernie. Każdy w swojej miejscowości powinien móc znaleźć pracę i spełniać swoje oczekiwania zawodowe oraz społeczne.
Brzeg należy, niestety, do tego regionu województwa opolskiego, który przez wiele lat był zaniedbywany przez poprzednie władze rządowe i samorządowe na szczeblu wojewódzkim – i to w wielu aspektach. Najwyraźniej widać to w dwóch bardzo ważnych sektorach – w służbie zdrowia i ruchu komunikacyjnym.

Te lata zaniedbywania spowodowały, że Brzeg opuściło bardzo dużo młodych osób.
A powinno być wręcz odwrotnie, biorąc pod uwagę dogodne położenie na granicy województw dolnośląskiego i opolskiego. Brzeg w naturalny sposób powinien zamykać nasze województwo od strony zachodniej. Niestety, przez działania poprzedników z Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, stał się otwartą na oścież bramą, przez którą młodzi ludzie uciekają do województwa dolnośląskiego – do dobrze rozwijającej się Oławy czy Jelcza. Brzeg musi stać się konkurencyjny i spełniać wszelkie oczekiwania nowoczesnego społeczeństwa. Jest wiele zaniedbań, ale da się to wszystko nadrobić.
Dzięki pomocy obecnego Rządu RP udało się wykonać oczekiwane od wielu lat zabezpieczenie przeciwpowodziowe Brzeg-Rataje. Z tego powodu można wysnuć pytanie: dlaczego w wielu innych miejscowościach na Opolszczyźnie – absolutnie im nie umniejszając- zostało to zrealizowane wcześniej, a Brzeg został zostawiony na sam koniec? Pamiętamy rok 1997 i doskonale wiemy, które miasta najbardziej zmagały się z powodzią. Zła infrastruktura drogowa, zakorkowana, rozjeżdżona przez samochody ciężarowe starówka miasta, brak należytego dofinansowania szpitala powiatowego – to wszystko pokazuje, że Brzeg był pomijany, traktowany inaczej niż inne zakątki naszego województwa, niesprawiedliwie i niewspółmiernie do roli, jaką powinien odrywać na Opolszczyźnie.

Kilka miesięcy temu informował Pan o tym, że Rząd przyjął aktualizację Programu Budowy Dróg Krajowych, w którym uwzględniono budowę pięciu obwodnic na terenie województwa opolskiego. Chodzi konkretnie o obwodnice Kędzierzyna-Koźla, Praszki, Niemodlina, Olesna i Myśliny. W Brzegu od kilkunastu (jeśli nie kilkudziesięciu) lat mówi się o potrzebie wybudowania alternatywnej przeprawy mostowej przez Odrę wraz z infrastrukturą drogową. Dotychczas o potrzebie przeprawy mówiło się tylko w Brzegu, dziś te głosy są wreszcie słyszalne w Warszawie. Jakie są szanse na rozpoczęcie tej inwestycji w najbliższej przyszłości?
Rozmowy na ten temat prowadzone są na najwyższym szczeblu. Wspólnie z panią poseł Prawa i Sprawiedliwości Katarzyną Czocharą i starostą Maciejem Stefańskim odbyliśmy w tej sprawie około 20 spotkań. Rozpoczęliśmy od rozmów z opolskim oddziałem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, braliśmy udział w spotkaniach w gabinecie Ministra Infrastruktury i Budownictwa Andrzeja Adamczyka. Finał rozmów odbył się w gabinecie premiera Mateusza Morawieckiego. Także gdy na Opolszczyźnie gościł prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, temat ten był poruszany jako bardzo istotny.
Kwestia przeprawy rzecznej to kolejny dowód na to, że Brzeg był zaniedbywany przez poprzednie władze wojewódzkie. W tym konkretnym przypadku śmiem twierdzić, że celowo i skutecznie. Dlaczego w dotychczasowym rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych znalazło się pięć innych obwodnic? Dlaczego nie ma na tej liście Brzegu? Dlatego, że przez kilkadziesiąt lat nikt nie podjął się pierwszoplanowej rzeczy w procesie inwestycyjnym, czyli przygotowania dokumentacji projektowej ze wszystkimi niezbędnymi decyzjami i pozwoleniami. A to jest pierwszy krok w każdym procesie inwestycyjnym.
Dzisiaj nie mając kompletnej dokumentacji projektowej, odpowiednich uzgodnień, pozwoleń, decyzji środowiskowych, budowlanych i innych nie możemy nawet marzyć o tym, aby inwestycja kiedykolwiek powstała.
Teraz moim najważniejszym zadaniem oraz poseł na Sejm RP Katarzyny Czochary i starosty brzeskiego Macieja Stefańskiego – jest to, aby dla Brzegu, ale też innych priorytetowych inwestycji drogowych, została przygotowana kompletna dokumentacja projektowa ze wszystkimi wymaganymi pozwoleniami i decyzjami. Widzimy, jak rozkręca się gospodarka Polski. Wkrótce znajdą się źródła finansowania, wówczas trzeba być gotowym.

Walka o dodatkową przeprawę mostową przez Odrę to nie jedyna inicjatywa, jaką realizują władze wojewódzkie we współpracy z władzami Powiatu Brzeskiego. W październiku złożony został wniosek o umieszczenie Zamku Piastów Śląskich i Kaplicy św. Jadwigi na prezydenckiej liście Pomników Historii. Te działania wspierane są także przez samorząd wojewódzki, który przekazał cześć środków na sporządzenie stosownej dokumentacji. Warto aż tak angażować się w tę inicjatywę?
Tak, bo Brzeg powinniśmy traktować na Opolszczyźnie jako nasze centrum historyczne. Zamek Piastów Śląskich to przecież zabytek najwyższej klasy, za którym stoją niesamowite pokłady historii Piastów. Doskonałe położenie miasta powinno przyciągać wielu turystów.
Pierwsze obiekty w Polsce zostały uznane Pomnikami Historii w 1994 roku. Brzeski zamek stoi zaś od kilkuset lat. Dlaczego dopiero teraz udało się nawiązać współpracę, dzięki której są szanse, aby Zamek Piastów Śląskich znalazł się na tej liście?
Tu, po raz kolejny potrzebne byłe liczne spotkania w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, na których przekonywaliśmy o randze brzeskiego zabytku. Trzeba było przygotować dokumentację. Ale dzięki współpracy są duże szanse na to, że będziemy mieli na Opolszczyźnie kolejny Pomnik Historii. To jest nie tylko prestiż, to również większe możliwości pozyskiwania środków, a do tego większa promocja dla samego zabytku i regionu.

10 grudnia na dworcu w Brzegu zatrzyma się pierwszy pociąg Pendolino. To dla brzeżan duże udogodnienie komunikacyjne, a przy okazji prestiż dla miasta, które ma przecież wspaniałe tradycje związane z kolejnictwem. Niedawno umowę z władzami spółki PKP InterCity podpisał starosta Maciej Stefański, ale zanim do tego doszło, po raz kolejny o sprawę trzeba było powalczyć i wymagała ona wsparcie z różnych stron.
Tak, ale Brzegowi się to po prostu należało. PKP InterCity podjęła decyzję biznesową. Wszystko zostało dokładnie sprawdzone i spełnione zostały wszystkie wymogi, bo spółka tego pokroju podejmuje decyzje tylko po wnikliwych analizach. Trzeba było jednak zrobić pierwszy krok, pokazać, że na trasie pociągów Pendolino jest przecież Brzeg, w którym dużo osób bardzo chętnie skorzysta z tych dodatkowych, bardzo szybkich połączeń. Dla mieszkańców powiatu brzeskiego, ale też powiatów sąsiednich, to przecież duże udogodnienie dające świetne połączenie m.in. ze Stolicą.

Na ostatniej sesji Rady Miasta Brzegu po raz kolejny pojawił się temat chemikaliów, które składowane były nielegalnie na brzeskiej Kępie Młyńskiej. O sprawie głośno było początkiem roku i ciągnęła się bardzo długo. Czy możemy raz na zawsze zamknąć ją, wskazując kto był odpowiedzialny za ich wywiezienie?
W ustawie o odpadach i ustawie o zarządzaniu kryzysowym jest jasno wskazane, że pierwszym organem administracji publicznej, który powinien podjąć wszelkie możliwe działania mające na celu zabezpieczenie i usunięcie niebezpiecznych substancji jest wójt, burmistrz, prezydent miasta. Na to są przecież zarezerwowane środki w budżecie poszczególnych gmin. Dopiero kiedy sprawa faktycznie przerasta możliwości gminy, można szukać zewnętrznych źródeł finansowania w innym miejscu. W tym konkretnym przypadku od samego początku, czyli od stycznia br., w gabinetach Wojewody Opolskiego odbywały się spotkania, na których zostało jasno przedstawione władzom samorządowym Brzegu – zwłaszcza burmistrzowi – kto i na jakiej podstawie i w jakim trybie powinien te odpady usunąć. Sprawa trwała niestety do końca marca. Wielokrotnie przekazywane były rekomendacje, a służby wojewody wskazywały, jak należy do tego tematu podejść. W sprawach kryzysowych nie ma czasu na gadanie, jest tylko i wyłącznie czas na działanie.
Uważam, że ze strony wojewody wszystko zostało zrobione poprawie, a jeśli ktoś ma jakiekolwiek uwagi, proszę o wystąpienie z zapytaniem – zostanie wówczas przedstawiony pełen harmonogram działań. W Brzegu problem chemikaliów był zbyt długo załatwiany. Na całe szczęście bez skutków ubocznych dla miasta i mieszkańców.

Bardzo dziękuję za rozmowę.