„Po maturze wyruszę w świat modelingu” – rozmowa z Natalią Roczniak

0
Fot. archiwum / Natalia Roczniak

W styczniu zgłosiła się na casting do konkursu piękności, w maju była już 1. Wicemiss Opolszczyzny, a na początku grudnia zdobyła komplementarny tytuł Miss Polski 2017 Widzów Polsatu. Droga do sukcesu nie była łatwa, ale dziś jest szczęśliwa, że wykorzystała swoją szansę i z każdym kolejnym dniem realizuje swoje marzenia. O zakulisowych wątkach gali finałowej konkursu Miss Polski oraz planach na przyszłość rozmawiamy z Natalią Roczniak.


Za każdym razem, kiedy pojawiałaś się na froncie sceny, to z widowni dobiegał głośny aplauz. Przyznaj się … miałaś tam swoich kibiców?
Natalia: Nie tylko ja (śmiech). Kamila również miała swoją grupę fanów z Opolszczyzny. Moi kibice przyjechali dwoma busami. Kilkanaście osób, najbliższa rodzina, koleżanki i koledzy. Wywiesili dla mnie duży transparent z napisem „Natalia nr 11. Piękno mierzone sercem”. Za każdym razem, jak pojawiałam się na wybiegu, to widziałam migające światełka. Okazało się, że wszyscy mieli błyskające korony. Dziękuję im, że byli tam razem ze mną.

Ten spokój i uśmiechy na waszych twarzach również były widoczne na backstage’u?
Natalia: Z tym spokojem bywało różnie. Na backstage’u wszystko odbywało się błyskawicznie, można powiedzieć – taka szkoła przetrwania. Czasami miałyśmy tylko 5 minut, aby przebrać się w inną kreację, ale atmosfera była przyjazna, więc przez cały czas towarzyszył nam uśmiech.

Tempo życia i emocje już opadły?
Natalia: Jeszcze nie do końca. Przed konkursem był lekki stres, a teraz jest radość. Trzy dni odpisywałam na wszystkie wiadomości z gratulacjami, bo nie chciałam nikogo pominąć. To bardzo miłe uczucie, kiedy ludzie z całej Polski piszą do ciebie tak wiele pozytywnych wiadomości. Co chwilę ktoś dzwoni, jedni chcą porozmawiać inni zapraszają na spotkanie. Od gali finałowej jestem jeszcze ciągle „w biegu”.

Jesteś Miss Polski 2017 – według widzów jednej z największej stacji telewizyjnych. Spodziewałaś się takiego tytułu?
Natalia: Zdobyłam najlepsze wyróżnienie, jakie mogłam sobie wyobrazić. Spełnieniem marzeń było już wejście do finałowego TOP 10 i nawet nie myślałam o czymś więcej.

W momencie, kiedy prowadzący ogłosili, że tytuł komplementarny trafia do ciebie, to pojawiła się radość, ale szanse na główną koronę Miss Polski 2017 były już wtedy niewielkie.
Natalia: Rzeczywiście, nigdy się nie zdarzyło, aby te dwa tytuły zostały przyznane jednej osobie, ale ja o tym nie myślałam. Poczułam się spełniona, kiedy wyczytano mnie do finałowej dziesiątki, a jak usłyszałam, że widzowie wybrali mnie, to już w ogóle ogarnęła mnie wielka radość. Nie dowierzałam, dopiero na drugi dzień zaczęło do mnie to docierać.

Miałaś swoją faworytkę do zwycięstwa w konkursie?
Natalia: Uważam, że wszystkie dziewczyny zasługiwały na tytuł najpiękniejszej Polki, ale po cichu myślałam o Kamili. Jest piękna, dojrzała, serdeczna, ciepła. Jurorzy podjęli słuszną decyzję. Kamila będzie godnie nas reprezentować.

Przez 12 miesięcy spotykałyście się na wielu zgrupowaniach i próbach. Nie czujecie się sobą zmęczone po tych wszystkich etapach?
Natalia: Ależ skąd! Byłyśmy jedną drużyną. Mamy swoją grupę, konwersujemy ze sobą, spotykamy się i cały czas utrzymujemy kontakty. To jest nasza wspólna przygoda, którą chcemy kontynuować.

Jedną z nagród dla Miss Polski Widzów była możliwość poprowadzenia festiwalu muzycznego w Sopocie SuperHit Festiwal 2018. Impreza będzie relacjonowana w telewizji, a to chyba licuje z twoimi planami o pracy w mediach…
Natalia: Dokładnie tak. Bardzo się cieszę, że wspólnie z panem Krzysztofem Ibiszem pod koniec maja poprowadzimy ten festiwal. To będzie kolejna przygoda i jestem szczęśliwa, że będę mogła w niej uczestniczyć. Myślałam o jakimś epizodzie pogodynki, a trafiła mi się duża i prestiżowa impreza.

W maju czeka cię także egzamin maturalny. Nie będzie kolizji edukacji z karierą?
Natalia: Już teraz mogłam podpisać kontrakt i wyjechać, ale na pierwszym miejscu jest szkoła. Dopiero po maturze wyruszę w świat modelingu. Propozycji nie brakuje, prawdopodobnie będzie to Europa. Obecnie pracuję w agencji New Stage ze świetnymi ludźmi, chcę zebrać jak największe doświadczenie. Po liceum planuję zamieszkać w Warszawie i tam kontynuować naukę.

A jednak. Ostatnim razem, jak rozmawialiśmy, to powiedziałaś, że życie w małych Kościerzycach jest beztroskie, ale nie jest to twój ideał, bo lubisz chaos wielkiego miasta.
Natalia: Większość castingów odbywa się w Warszawie, muszę się rozwijać i pracować tam na miejscu. Częste dojazdy byłyby zbyt męczące i czasochłonne. Oczywiście to nie będzie tak, że zapomnę o Kościerzycach i Brzegu.

Tytuł 1. Wicemiss Opolszczyzny dedykowałaś swojej mamie, która wspiera cię od samego początku. Komu dedykujesz koronę Miss Polski Widzów?
Natalia: Mamie, tacie, rodzinie i wszystkim osobom, które wierzyły w ten sukces. Początek był bardzo trudny, pierwsze przełamania słabości, ale dzięki tym osobom czułam wsparcie, to oni mi pomagali przechodzić kolejne etapy i dojść tak daleko. Nie zapominam również o widzach, bo to dzięki nim otrzymałam ten tytuł. Bez nich by się nie udało.

Dziękuję za rozmowę i życzę ci kolejnych sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym. Oczywiście trzymam kciuki za maturę.
Natalia: Również dziękuję i korzystając z okazji życzę wesołych świąt, spędzonych w rodzinnej atmosferze wszystkim mieszkańcom Brzegu i osobom, które szczerze trzymają kciuki za moje osiągnięcia i mnie wspierają. W szczególności dziękuję mamie i tacie oraz całej rodzinie. Gorące pozdrowienia także dla moich najbliższych koleżanek z klasy, a w szczególności Oli i Darii, które były ze mną podczas gali finałowej.