NIEZALEŻNE SPOŁECZEńSTWO PODZIEMNE 1982r-1989r cz.1

0

 W walce o niezależną świadomość społeczną, jako główne zadanie stawiano tworzenie niezależnej myśli, przełamywanie państwowego monopolu na słowo pisane i mówione, refleksję polityczną i społeczną, wspieranie niezależnych instytucji i inicjatyw – „rynek wydawniczy i artystyczny, prasę, radio, oświatę niezależną”
Nakreślone przez tymczasową komisję koordynacyjną kierunki działania służyć miały budowie „Niezależnego społeczeństwa podziemnego”, alternatywnego wobec oficjalnego państwa i jego instytucji, stworzenie szerokiego zaplecza dla opozycji, umożliwiającego po „napaści na Polskę” przestawianie się na program „długiego marszu”.

W walce o niezależną świadomość społeczną, jako główne zadanie stawiano tworzenie niezależnej myśli, przełamywanie państwowego monopolu na słowo pisane i mówione, refleksję polityczną i społeczną, wspieranie niezależnych instytucji i inicjatyw – „rynek wydawniczy i artystyczny, prasę, radio, oświatę niezależną”

Nakreślone przez tymczasową komisję koordynacyjną kierunki działania służyć miały budowie „Niezależnego społeczeństwa podziemnego”, alternatywnego wobec oficjalnego państwa i jego instytucji, stworzenie szerokiego zaplecza dla opozycji, umożliwiającego po „napaści na Polskę” przestawianie się na program „długiego marszu”.

Zasygnalizuję tylko kilka sposobów realizacji tego mozolnego i pełnego nadziei marszu ku wolności.
Podstawową formą udziału w niezależnej kulturze stały się „domowe” spektakle teatrów i kabaretów, muzyka dostępna na wydawanych poza cenzurą kasetach, szanse filmowe zwykle przy wykorzystaniu coraz powszechniejszych w Polsce magnetowidów, wystaw. Korzystano z przemycanych z Zachodu kaset z filmami i programami „Video-Kontaktu”, odlądano też filmy nie dopuszczone do rozpowszechniania w kraju.

BRZESKIE KINO DOMOWE
W największym pokoju w domku rodziców państwa Jamrozów udało się upchnąć ponad 40-tu wybrańców-pewniaków, którzy z duszą na ramieniu dotarli na zakazany seans. Przy szarówce przychodzącej w mrok samochód Grześka Letkiego z największym telewizorem, magnetowidem oraz z kasetami „Doktor Żiwago”, „Archipelag Gułag” oraz „Zbrodnia Katyńska” wjechał do garażu pod domkiem przytulonym do Parku Wolnośći.
Okna zostały szczelnie zasłonięte kocami tak jak w czasie okupacji niemiedziej. Ruszył pierwszy w stanie wojennym maraton filmów niezwykle grożnych dla istnienia przodującego ustroju socjalistycznego. Cisza była taka, że wydawało się, iż słyszyny bicie serc sąsiadów z lewej i prawej strony długiej tawki. Póżniej były następna seanse za sprzętem Kazika Bączka w największej salce katachetycznej w budynku duszparsterstwa przy kościele p.w Podwyższenia Krzyża Świętego. Chętnych było tak dużo, że filmy o Katyniu i morderstwie Księdza Jerzego Popiełuszki musieliśmy powtarzać kilka razy. Był czas (1987/88) że i mieszkanie Zosi i Zbyszka Hryciuka zamieniało się też w mała salkę kina domowego.

 

 

WOLNOŚć TEATRU W STANIE WOJENNYM
Dla teatru zaczął się czas szczególny. Koniec tego sezonu i sezon następnym 1982/83 był najdziwniejszym okresem w powojennej historii teatru polskiego. Rozkwitały teatry domowe i niezależne, aktorzy stali się depozytariuszami naroduwego sumienia. Państwowy mecenat okazał się bezsilny wobez swoich podopiecznych, a w kościołach teatr stawał się częscią liturgii.

CZAS BOJKOTU
Zgromadzenia i wiece, jak wiadomo były w stanie wojennym zakazane. W teatrach tymczasem odbywały się regularne manifestacje solidarnościowe. Miały dwojaki charakter – z jednej strony polegały na wyklaskiwaniu i wykasływaniu kolaborantów, z drugiej – na spektakularnych owacjach dla bohaterów. Spektakle podziemne nie były elitarne. Docierały nawet tam, gdzie teatr do tej pory nie zaistniał. Odwracały utarły porządek – to aktor przychodził do widów, a nie odwrotnie. W wielu miastach Polski – tam, gdzie działały państwowe teatry, aktorzy zakładali zespoły niezależne. We Wrocławiu – Niezależny Samorządny Teatr „Nie Samym Teatrem”, w Jeleniej Górze – „Scena Czterdzieści i Cztery”, w Katowicach – Teatr Podziemny Poezji Stanu Wojennego, w Łodzi – teatr Pątniczy. Teatr niezależny – w domu, sali parafialnej czy kościele – tym różnił się od oficjalnego, że budował relację z publicznością, na zapełnienie innych zasadach. Współuczestnictwo widzów w przedstawieniu wiązało się nieraz z ich konspiracyjnym zaangażowaniem i ze świadomością ryzyka, jakie ponosili. We Wrocławiu podczas jednego ze spektakli w wykonaniu Teartu Domowego z Warszawy interweniowała milicja. Wedle relacji Ewy Dałkowskiej.. „aktorzy natychmiast się rozbiegli i wmieszali w publiczność(…), niepodejrzewający natomiast niczego widzowie zaczęli się śmiać i domagać dalszego ciągu”. Niektórzy jeszcze w radiowozach uważali, że to ciągle teatr. W niezależnych występach brało udział duże grono czołowych polskich aktorów różnych generacji, w tym świetnie wówczas znani: Zbigniew Zapasiewicz, Helena Skarżanka, Aleksandra Śląska, Katarzyna Łaniewska, Danuta Michałowska, Jan Englert, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Halina Winiarska, Anna Polony, Marian Opania, Gustaw Holubek, Maja Komorowska, Danuta Rin i wielu, wielu innych.

Ciąg dalszy nastąpi w części II w następnym wydaniu