Browar w Brzegu popada w ruinę. Historia i stan obecny.

0

Na stronie internetowej forgotten.pl, zajmującej się opisem opuszczonych budynków w Polsce, „stary browar” w Brzegu jest bardzo popularny. „Niestrzeżony i z łatwym dostępem” – tak zachwalają ten zabytek. Nie przeszkadza to, że podczas „zwiedzania” można natknąć się na bezdomnych, wystające pręty, zużyte strzykawki, dziury w podłodze.


Browar w Brzegu został opuszczony w 2009 roku. Od tego momentu stopniowo znikały kadzie fermentacyjne, urządzenia do filtracji, taśmy produkcyjne, instalacja elektryczna. Młodzież urządzała sobie „imprezy” z gaśnicami i maskami gazowymi. Z biegiem czasu, złomiarze z całego województwa rozkradli większość pozostawionych instalacji. W marcu 2018 roku Zakład Piwowarski w Głubczycach w porozumieniu z powiatowym konserwatorem zabytków rozpoczęli wyburzanie i uprzątanie ruin. Planowano zostawić tylko zabytkowe budynki, w tym ten z cegły licowej.

Na teren browaru można wejść od tyłu, przez dziurę w płocie. Nikt nie pilnuje ani głównego wejścia, ani budynków. Bezdomni rozlokowali się w stróżówce oraz innych miejscach byłego zakładu. Na różnych piętrach leżą bezwładnie części od materaców, poduszki, gazety i inne śmieci. Nikt nie dziwi się, że w takich warunkach mieszkają ludzie. Miejsce stwarzające zagrożenie – paradoksalnie – stało się spokojną przystanią dla bezdomnych.

-„My mieszkamy sobie tutaj, a tam – na lewo – jeszcze są jedni” – mówi nam Jarek – bezdomny. „Będziemy tu siedzieć do zimy, dopóki słoneczko przyświeca, to jest dobrze”. Potem będą musieli gdzieś przezimować. Prawdopodobnie pojadą do Pępic, do wybudowanego przez 3 braci schroniska dla bezdomnych, gdzie mieszkają potrzebujący z całej okolicy. W samym Brzegu nie ma schroniska, bezdomni mogą liczyć jedynie na dobroć zwykłych ludzi i takie miejsca jak stary browar.

Obecna sytuacja browaru jest następująca: do rejestru zabytków województwa wpisany jest główny budynek browaru z kotłownią i on pozostaje pod ochroną Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Opolu. Natomiast cały obszar wpisany jest do Gminnej Ewidencji Zabytków. Pożar z 22 marca uszkodził jedynie zadaszenie, które nie ma większej wartości zabytkowej – zostało dobudowane po 1945 roku. Wyburzanie budynków zostało wstrzymane przez inwestora, który prawdopodobnie chciałby sprzedać cały obszar. Przyszły wygląd browaru będzie zależał więc od inwestora. Ochroną obiektu zajmuje się wyłącznie właściciel.

Oprócz mieszkań dla bezdomnych, stary browar to także miejsce rozrywki. Spotkaliśmy ludzi wyprowadzających psy, robiących zdjęcia, a nawet randkujących. Taka atrakcja przyciąga także amatorów zwiedzania opuszczonych fabryk – na przykład tych ze strony forgotten.pl. W nieużywanych magazynach i biurach browaru dalej są stare oznaczenia i maszyny, a prawie wszystkie pomieszczenia są otwarte. W niektórych znajdziemy tak straszne widoki jak zużyte strzykawki i bardzo obraźliwe napisy, ale browar raczej przyciąga niż odpycha. Gdy tak śledzimy jak powoli niszczeje przez te prawie 10 lat, zdążyliśmy się już przyzwyczaić do niego. Wydaje się częścią miasta i nawet kiedy już nie działa, dalej przypomina nam o tradycjach brzeskiego browarnictwa.

Jakub Zawadzki