Jak nie zostać prezesem spółdzielni czyli jak przepadł kandydat starego prezesa na nowego prezesa.

0

Przed kilkoma miesiącami Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej „Zgoda” w Brzegu – jeszcze poprzedniej kadencji – dokonała wyboru nowego prezesa w związku z odejściem na emeryturę Henryka Wujka. Jak pamiętamy – wybrano Jarosława Sudaka.


Zainteresowanie wciąż budzą jednak okoliczności zgłoszenia kandydatury Zdzisława Bagińskiego, tzn. jak w ogóle doszło do zgłoszenia i jak to było możliwe? Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego – człowiek się zgłosił, ale nie został wybrany i na tym można byłoby zakończyć rozmyślania. Po analizie dokumentów – zwłaszcza zmian w statucie spółdzielni jakich dokonano w 2017 roku, postawić można jednak tezę, iż właśnie to był kandydat i faworyt prezesa Wujka.

Dlaczego?

W statucie obowiązującym jeszcze do maja 2017 roku (do czasu Walnego Zgromadzenia 2017 roku), wymagania wobec kandydatów na prezesa spółdzielni w zakresie wykształcenia były jasno i klarownie określone. Zgodnie z postanowieniami statutu spółdzielni Członkiem Zarządu mogła zostać osoba: „posiadająca wykształcenie wyższe (techniczne, prawnicze, ekonomiczne)”. Jednak w 2017 roku na Walnym Zgromadzeniu spółdzielni Zarząd przedstawił zmianę do statutu spółdzielni w zakresie wymagań jakie powinien spełniać kandydat na prezesa. Do obowiązujących wówczas rodzajów wykształcenia tj. technicznego, prawniczego lub ekonomicznego dopisano, wykształcenie „w zakresie zarządzania, przedsiębiorczości”. Zmiany te zostały przyjęte przez Walne Zgromadzenie.

Czytając zaproponowane i przyjęte zmiany, można stwierdzić, że w gruncie rzeczy to bardzo dobry pomysł z tym zarządzaniem i przedsiębiorczością. Sam też tak myślałem, ale do momentu kiedy to do wyborów na stanowisko prezesa spółdzielni zgłosił się Zdzisław Bagiński i przedstawił dyplom – owszem – wykształcenia wyższego jednak nie z dziedziny wymaganej przez statut spółdzielni oraz dyplomy studiów podyplomowych z zakresu – i tu uwaga „niespodzianka” – tak (!) z zakresu zarządzania i przedsiębiorczości. Być może to zbieg okoliczności, jednak moim zdaniem było zupełnie inaczej. Skoro propozycję zmiany w statucie dopuszczającą kandydatów z dyplomami ukończenia studiów na kierunkach zarządzanie i przedsiębiorczość, wprowadził pod głosowanie zarząd spółdzielni, to najprawdopodobniej ta  propozycja musiała zostać zaakceptowana przez byłego prezesa. Powstaje zatem pytanie dlaczego akurat te dwa kierunki studiów dopisano do statutu?

Radca prawny spółdzielni na Walnym Zgromadzeniu 2017 roku w imieniu zarządu tak uzasadniała tą zmianę w statucie: „Zmiana ta ma na celu dostosowanie wymogów zatrudnienia na stanowisku w zarządzie spółdzielni do obecnie istniejących kierunków studiów…”. Pierwsze co przychodzi do głowy, czytając uzasadnienie, to fakt, że w 2017 roku kierunki te raczej nowością na polskich uczelniach nie były – istnieją bowiem od wielu lat.

Moim zdaniem zmiana w statucie w tym zakresie została wprowadzona, aby umożliwić Zdzisławowi Bagińskiemu ewentualne objęcie funkcji prezesa spółdzielni. Nie bez znaczenia jest fakt, że zmianę tę wprowadzono kiedy wiadomym już było, iż w 2018 roku ówczesny prezes spółdzielni odchodzi na emeryturę. Ani prezes, ani kandydat na prezesa nie sprawdzili jednak, że studia podyplomowe nie świadczą o wyższym wykształceniu w określonej dziedzinie studiów podyplomowych (w tym przypadku z przedsiębiorczości i zarządzania). Co więcej, nie sprawdził tego także radca prawny spółdzielni ani żaden z pozostałych członków ówczesnej Rady Nadzorczej Spółdzielni. Dopiero po mojej interwencji radca prawny spółdzielni uznała moje zastrzeżenia za słuszne. To w konsekwencji zdecydowało, iż kandydat Bagiński odpadł z dalszej procedury konkursowej.

Krzysztof Grabowiecki

Członek  Rady Nadzorczej Spółdzielni „ZGODA” w latach 2013-2018 i Sekretarz  Rady Nadzorczej kadencji 2015-2018