Jerzy Wrębiak straszy media sądem. Poszło o pomoc dla społeczności romskiej

0
Otwarcie świetlicy Romów w Brzegu – 2015 r. (fot. archiwalne Urząd Miasta w Brzegu www.brzeg.pl)

Obecny burmistrz Brzegu dostrzega krytykę już nawet w tekstach, które obrazują jego pozytywną działalność! Jerzemu Wrębiakowi nie spodobał się artykuł o tym, że miasto kolejny raz otrzymało dofinansowanie z MSWiA i zakupi przybory szkole i ubezpieczenia dla dzieci pochodzenia romskiego. Burmistrzowi nie spodobało się również zdjęcie poglądowe do tekstu… Co więcej, Jerzy Wrębiak zwyczajnie manipuluje, twierdząc, że artykuł o pomocy społeczności romskiej niósł przesłanie jakoby taka pomoc „to jest coś złego”. Bynajmniej on sam, tak to odebrał i straszy sądem.


To już kuriozum w najczystszej postaci. Na wrześniowej sesji Rady Miejskiej burmistrz Brzegu kompletnie „odpłynął”. Najpierw sugerował, że ktoś go pomawia, później nie potrafił logicznie odpowiedzieć na pytanie – kto pana pomawia? Zwyczajnie manipulował w odniesieniu do naszego wrześniowego artykułu (http://brzeg24.pl/gmina-brzeg/128361-dobra-wiadomosc-dla-brzeskich-romow-miasto-brzeg-kupi-przybory-szkolne-i-ubezpieczenie-dla-dzieci-pochodzenia-romskiego/). Wrębiak ewidentnie się pogubił, i to bardzo.

Artykuł zgodny z faktami i… informacjami UM Brzeg
Przypomnijmy, na początku września opublikowaliśmy artykuł o pomocy miasta dla społeczności romskiej. Zgodnie z faktami i prawdą poinformowaliśmy, że miasto zakupi ubezpieczenia i przybory szkolne dla dzieci pochodzenia romskiego. Z tekstu jednoznacznie wynika, że miasto otrzymało na ten cel kolejną dotację z MSWiA, a Jerzy Wrębiak aktywnie wspiera mniejszość romską w trakcie swojej kadencji. Rok temu, we wrześniu, w brzeskim Ratuszu obradowała Sejmowa Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych. W obradach udział wzięli posłowie, którzy na zaproszenie Jerzego Wrębiaka debatowali nad problemami mniejszości romskiej. Parlamentarzyści odwiedzili także świetlicę środowiskową, otwartą dzięki wsparciu władz Brzegu.

Należy również podkreslić, że w artykule, do którego nawiązywał Burmistrz na wrześniowej sesji, cytowano także treść ze strony Urzędu Miasta i zamieszczono jednocześnie bezpośredni odnośnik do informacji UM. Zdjęcie poglądowe do artykułu jest autorstwa pracowników UM i odpowiednio zostało opisane, w żaden sposób nie naruszając praw autorskich. W końcu tym zdjęciem – a nawet całą fotogalerią Jerzego Wrębiaka w towarzystwie społeczności romskiej – chwalił się Urząd Miasta, że świetlica środowiskowa dla Romów została otwarta, m.in. dzięki wsparciu władz miasta, a na uroczystości obecny był burmistrz Jerzy Wrębiak.

Manipulacje burmistrza kontra fakty
Z całą stanowczością trzeba zaznaczyć, że w naszym artykule nie pojawia się nawet jedno słowo, które mogłoby w negatywny sposób przedstawiać działania Wrębiaka lub nieść przesłanie, że pomaganie dzieciom romskim jest czymś złym. O co chodzi Jerzemu Wrębiakowi, i dlaczego pomawia nasze wydawnictwo w kontekście tego tematu? Tego nie wiemy, ale jego zachowanie, wypowiedziane słowa i stawiane tezy na wrześniowej sesji są zwykłą manipulacją – zresztą, nie po raz pierwszą. Poniżej prezentujemy stenogram z tej części obrad Rady Miejskiej Brzegu.

Radny Piotr Szpulak: – Panie burmistrzu chciałem tak ogólnie zapytać, ponieważ przemawiając ze sprawozdania powiedział pan, że nie można pomawiać, wykorzystywać kampanii wyborczej. Chciałbym zapytać, ale tak konkretnie – kto pana pomawia, kto rozpowszechnia jakieś nieprawdziwe informacje? Żeby mógł pan konkretnie odpowiedzieć, bo to takie rzucanie słów na wiatr, już pan komendant (straży miejskiej – red.) również się raz wypowiadał i teraz przeprasza za takie słowa. Mógłby pan powiedzieć, kto pomawia?

Burmistrz Jerzy Wrębiak: – Proszę państwa, jak wiecie, czytacie, różne media, a ja ostatnio dowiedziałem się o tym, że właśnie wspomagamy tutaj dzieci romskie i to jest coś złego. Przynajmniej ja miałem taki odbiór dziwny tego artykułu, gdzie też troszkę było to zmanipulowane, ponieważ artykuł zupełnie nie dotyczył zdjęcia, które do tego artykułu się pojawiło. Było zdjęcie moje z otwarcia świetlicy, co zupełnie nie miało związku z informacją, którą zamieściliśmy na naszej stronie urzędowej. O tym, że rzeczywiście projekt rządowy związany właśnie z dziećmi. Ja powiem tak, ponieważ okres właśnie taki gorący, proszę o to i tak mówię moim służbom żeby archiwizować te wszystkie takie wpisy, które są rzeczywiście takie niby grzeczne jak pan mówi, natomiast po wyborach… (w tym momencie przerywa radny Szpulak i ponawia swoje pytanie).

Radny Piotr Szpulak: – Ja pana konkretnie pytam! Grzeczne, niegrzeczne. Kto pana pomawia?

Burmistrz Jerzy Wrębiak: – Yyy, ja nie mam problemu z czytaniem ze zrozumieniem. Chcę tylko powiedzieć, że jak się zakończy kampania wyborcza, to te artykuły, gdzie będę miał wątpliwość, a będę mógł decydować, będę wtedy udowadniał w sądzie, jakie były przesłanki i do czego.

Radny Grzegorz Surdyka: – Panie burmistrzu, a czego pan czeka na koniec kampanii wyborczej? Jak pan wygra wybory, to za pieniądze publiczne będzie pan chodził do sądu, a jak pan przegra to z powództwa prywatnego nie będzie pan składał spraw? Sądy przecież nie zostały zamknięte, dlaczego pan w tej chwili procedury nie wprowadził?

Burmistrz Jerzy Wrębiak: – Już odpowiem panie radny, dlatego, że sprawa przedstawiona jest bardzo subtelnie, można odbierać różnie informację, która została przedstawiona. Mówię o tym dlatego żeby nie zwiększać nakładów, albo nie popularyzować osoby, które próbują na negatywnej takich opiniach zaistnieć. Niech zaproponują coś konstruktywnego dla miasta, bardzo chętnie poprę pomysł.

Radny Grzegorz Surdyka: – Na przykład na 20-letni kredyt żeby spłacali następcy prawda? A my dzisiaj będziemy się chwalić? No dobrze, to jest konstruktywne.
(zakończył wątek radny Grzegorz Surdyka)

Tak wygląda „konstruktywna” dyskusja w wykonaniu gospodarza miasta. Trudno pojąć to, co Wrębiak mówił na wrześniowej sesji w tym temacie, nie wiadomo też dlaczego atakuje media, które wspierając go nagłaśniały jego działania, m.in. w zakresie: zaangażowania się w utworzenie świetlicy dla społeczności romskiej, prowadzenia w Brzegu po raz pierwszy obrad Sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, a także pozyskiwania dotacji MSWiA na pomoc społeczności romskiej. Bez względu na wszystko, czekamy na pozew sądowy, i już teraz oświadczamy, że zwrot kosztów za pracę naszych prawników, które gmina będzie musiała zapłacić w przypadku przegranej, przekażemy na cele społeczne.