Działacze podziemnej Solidarności czekają na wyjaśnienia i piszą kolejny list

0
Brzeska Solidarność w drodze na pielkgrzymkę Ludzi Pracy. Na zdjęciu m.in. P. Jamróz, Z. Hryciuk, K. Siwek, W. Jamróz, A. Zbyryt, E. Oćwieja, Z. Zambrzycka, A. i K. Ostrowscy, R. Kołecki, S. Stawarz

Nie odpuszczają i domagają się wyjaśniania sprawy. Mowa o brzeskich działaczach podziemnej Solidarności, którzy na początku stycznia br. wystosowali protest w sprawie przyznania medali „Niezłomnych” dla dwóch brzeżan. Ich zdaniem, wyróżnienia dla Kazimierza Kozłowskiego i Kazimierza Pabiana zostały przyznane nietrafnie, dlatego pytają w liście – A cóż to Panowie czynili w brzeskich strukturach podziemia w latach 1981-1989, aby zasłużyć na rekomendację i na bezgraniczne zaufanie Kapituły medalu „Niezłomni”? Poniżej publikujemy korespondencję zgodną z oryginałem, która dotarła do naszej redakcji.


Brzeg 04.02.2018 r.

Redakcja Tygodnika „Panorama”

Zwracamy się z uprzejmą prośbą o opublikowanie poniższego tekstu będącego nawiązaniem do poprzednich artykułów w temacie przyznania medali „Niezłomnych”.

Zapoznaliśmy się z artykułem zamieszczonym w „Panoramie” z dn. 31.01.2019 r. a dotyczącym m.in. krótkiej wypowiedzi Przewodniczącego Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ Solidarność w sprawie naszego protestu.

Dla przypomnienia cytuję: „Rekomendację o przyznanie medali „Niezłomni” złożyła Sekcja Budownictwa Zarządu Dolnośląskiej Solidarności. W argumentacji można przeczytać, że panowie m.in. działali przy ulotkach i kolportażu. My, jako Kapituła działamy na zaufaniu i mamy prawo uznać, że tak było. Oczywiście zapoznaliśmy się z protestem i na przyszłość będziemy głębiej analizować składane wnioski. Każda kontrowersyjna sprawa powoduje większą refleksję”.
A cóż to Panowie czynili w brzeskich strukturach podziemia w latach 1981-1989, aby zasłużyć na rekomendację i na bezgraniczne zaufanie Kapituły medalu „Niezłomni”?

Przysięga złożona na święty krzyż i zaufanie.
Zaufanie – jakże cenna wartość szczególnie w stanie wojennym i prawie przez 8 lat podziemnej działalności. Zaufanie to pewność, że podczas przesłuchań osaczony nie „wsypie”, w areszcie nie zdradzi kolegów z konspiracji, a gdy będziemy siedzieli w więzieniu nie pozostawią naszych rodzin w potrzebie. My, żyjący działacze ze ścisłego grona podziemnej struktury TMKK Ziemi Brzeskiej mamy prawo i obowiązek protestować i upominać się, spłacić dług wdzięczności naszym najbliższym współpracownikom, najbardziej wytrwałym działaczom solidarnościowego oporu antykomunistycznego. Szczególnie tym, którzy już nie żyją, a są nimi m.in.: Adam Wełeszczuk, Piotr Czollek, Jan Kastelik, Czesław Wiland, Franciszek Kotecki, Jan Janik, Edward Jędryszczak, Aleksandra Palińska, Zbigniew Hryciuk, Stefania Stawarz, Ryszard Małecki, Maria Wojtczak, Arkadiusz Zambrzycki, Tadeusz Śliwiński, Andrzej Fiksa, Mieczysław Wiatrowski, Edward Bernaś, Anna Kalusińska, Sławomir Wojakowski, Józef Federów i wielu innych wspaniałych ludzi.

Dzięki ich uporowi, hardej postawie i wierności złożonej przysięgi, wielu z nas dalej skutecznie walczyło w komuną. Pojawiały się następne wpadki jednego czy kilku działaczy z najbliższego składu brzeskiej struktury TMKK, ale robota konspiracyjna trwała nieprzerwanie. Przeżywaliśmy kolejne alarmy, stresy, rozterki rodzinne i obawy, czy nowe miejsca spotkań nie są namierzone, a otoczenie nowej „dziupli” (miejsce druku podziemnych pism) może coś podejrzewać i usłużnie donieść komu trzeba. Długimi latami umykaliśmy jak goniona zwierzyna na polowaniu. Bezustanna nagonka służby bezpieczeństwa i obława na zranione, solidarnościowe wilki trwała do końca 1989 roku.

Pomimo rewizji, przeszukiwań, aresztowań, inwigilacji, nasyłania tajnych współpracowników SB, kapusi, donosicieli, nie udało się SB nakryć redakcji, drukarni i najściślejszego szefostwa brzeskiej struktury TMKK Solidarność. Dlatego musimy zdecydowanie postawić tamę próbom tworzenia nowej, naginanej i zakłamywanej wersji historycznego okresu wojny junty Jaruzelskiego z Narodem Polskim.

Z roku na rok ubywa autentycznych Niezłomnych. Może za rok lub dwa będzie nas zdecydowanie mniej. Ale to nie powód, aby ci którzy maja pamiętać marginalizowali najbardziej oddanych idei Solidarności, dziś wiekowych, często schorowanych działaczy brzeskich tajnych struktur podziemia. Potwierdzamy, że oczekujemy wyjaśnień i odniesienia się do naszego protestu przez Przewodniczącego Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ Solidarność i jednocześnie Przewodniczącego Kapituły medalu „Niezłomni”

W imieniu interweniujących i żyjących jeszcze działaczy
podziemnych struktur TMKK Solidarność Ziemi Brzeskiej
Piotr Jamróz, Zbigniew Oliwa

Poniżej kilka archiwalnych zdjęć działaczy brzeskiej podziemnej Solidarności. W bogatym zbiorze, do którego dotarliśmy na żadnym nie znaleźliśmy wyróżnionych niedawno medalami „Niezłomnych” dwójki brzeżan.