Bubel prawny burmistrza. Pomyłka, brak kompetencji czy celowe działanie?

0
Na sesji: Witkowski i Wrębiak fot. archiwum

Projekt uchwały, który radnym przedstawił burmistrz, zawierał rażące, zdaniem radnej Szczęsnej, błędy prawne, chociaż zaakceptowało go dwóch opłacanych przez miasto prawników. W efekcie Wrębiak projekt wycofał….


Dzięki czujności i szybkiej reakcji radnej Bożeny Szczęsnej na ostatniej sesji Rady Miejskiej Brzegu nie doszło do podjęcia uchwały, zawierającej fatalne błędy prawne. Uchwała dotyczyła wyrażenia zgody na zawarcie kolejnej umowy dzierżawy nieruchomości stanowiącej własność Gminy Brzeg. Projekt tej uchwały zakładał zgodę Rady Miejskiej na wydzierżawienie nieruchomości gminnej, o której mowa w uchwale na okres 15 lat. Bez wyraźnego uzasadnienia, bez argumentów, które za tym mogłyby przemówić. A co najważniejsze – przygotowany został z rażącym błędem prawnym. Nie spełniał bowiem wszystkich wymogów prawnych, nie było w nim zawartej najistotniejszej podstawy prawnej, to jest ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami art. 37 ust. 4, który mówi o drodze przetargowej lub wyrażeniu przez radę zgody na dzierżawę w trybie bezprzetargowym.
Radna Bożena Szczęsna już na początku sesji zgłosiła wniosek o ściągnięcie tej uchwały z porządku obrad, argumentując, że tak fatalnie przygotowany dokument, z rażącym naruszeniem prawa, naraża Radę Miejską na konsekwencje uchylenia tej uchwały, jako podjętej niezgodnie z prawem.
Ponadto, jak zauważyła radna, uchwała ta zamyka drogę innym osobom do możliwości dzierżawy tej nieruchomości, na długie piętnaście lat.
– Dlaczego Rada Miejska ma wyrazić zgodę na dzierżawę tej nieruchomości na okres 15 lat, bez umożliwienia procedury przetargowej w tym zakresie? Dlaczego zamykamy drogę innym przedsiębiorcom, a tym samym ograniczamy możliwość uzyskania dla Gminy Brzeg większych wpływów? – pytała burmistrza radna podczas sesji. – Chociażby dzisiaj wpłynął do Pana urzędu wniosek od jednego z brzeskich przedsiębiorców, który jest również zainteresowany wydzierżawieniem tej nieruchomości na okres 15 lat!
Równocześnie zwróciła się z prośbą do burmistrza, aby mając na względzie dobro Brzegu, przygotował odpowiednie procedury przetargowe w tym zakresie.
Proszę o potraktowanie mojego wniosku jako wyrazu szczególnego zatroskania o dobro naszego miasta i jego mieszkańców, a zwłaszcza przedsiębiorców lokalnych. – dodała na koniec Bożena Szczęsna

Nie mając widocznie innego wyjścia i pewnie zdając sobie sprawę z fatalnego przygotowania projektu uchwały, burmistrz sam wycofał projekt z porządku obrad po wysłuchaniu wniosku i argumentów radnej.

Zamiast komentarza
Jak cała sytuacja z ewidentnym bublem prawnym ma się do niedawnych słów i zachowania burmistrza. Przypomnijmy zatem, że na ostatniej sesji rady miejskiej Wrębiak wręcz pouczał radnych odnośnie konieczności działania zgodnie z prawem.
Wtedy to radny Wojciech Komarzyński wnioskował o wprowadzenie do budżetu miasta zmian korzystnych dla mieszkańców (przeznaczenia części środków na opiekę żłobkową zamiast na tzw. promocję oraz na organizację tzw. inkubatora przedsiębiorczości, zamiast na tworzenie nowych obiektów muzealnych). Inicjatywa ta uzyskała jednak negatywne opinie ze strony obsługi prawnej Urzędu Miasta.

Nagranie z sesji rady miejskiej z dnia 31.01.2019 r., kiedy burmistrz zasłaniał się prawem:

„…Ja chciałbym, żebyśmy działali w majestacie prawa, bo nie może być tak, że państwo zgłaszacie projekt uchwały który jest niezgodny z prawem. Pan mówi: głosujcie, jakoś to będzie, niech ktoś inny to zbada.(…) To jest elementarz samorządowca, żeby wiedzieć, jakie są kompetencje. (…)”

Jaki wydźwięk w tym kontekście mają połajanki i pouczania Wrębiaka w stosunku do radnych? Czyż nie mamy tutaj do czynienia z przejawem ogromnej i niewątpliwej hipokryzji Jerzego Wrębiaka?

 

Poniżej wycofany projekt uchwały (źródło: bip.brzeg.pl)