Jacek N. może mieć poważne problemy. Na jaw wychodzą kolejne okoliczności

0
fot. Spotkanie w Biurze Platformy Obywatelskiej po wyborach samorządowych w 2014 roku (od lewej Jacek N., Jerzy Wrębiak, Andrzej Buła) źródło: www.puszczewicz.pl

Nie tylko znęcanie się psychiczne, ale także fizyczne. Były już przewodniczący Rady Miejskiej Brzegu dokonał naruszenia nietykalności cielesnej swojej żony. Taki zarzut sformułowała prokuratura. Wiadomo również, że Jacek N. odpowie za znieważenie policjanta, ale to nie koniec jego kłopotów z prawem, bo dziennikarze wPolityce.pl donoszą o znalezionych narkotykach u byłego szefa brzeskich struktur Platformy Obywatelskiej.


– „W miejscu zamieszkania Jacka N. funkcjonariusze policji zabezpieczyli 2,5 grama marihuany. To może oznaczać, że były radny PO usłyszy kolejne zarzuty, tym razem posiadania narkotyków” – informuje ogólnopolski serwis wPolityce.pl.

– Jacek N. usłyszał zarzut znęcania się psychicznego i fizycznego nad żoną. W zarzucie są ujęte dwa akty przemocy, naruszenie nietykalności cielesnej małżonki. Drugi zarzut dotyczy znieważenia funkcjonariuszy publicznych, którzy interweniowali u niego w mieszkaniu. Na tą chwilę nie ma zarzutu posiadania narkotyków – mówi prok. Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Dopiero po badaniach chemicznych będzie można potwierdzić, czy jest to marihuana i ewentualnie wtedy postawić Jackowi N. zarzut posiadania narkotyków.

Przypomnijmy, że były szef brzeskich struktur Platformy Obywatelskiej został zatrzymany przez policję w piątek (2. sierpnia). Jacek N. był nietrzeźwy i wszczął awanturę domową. Dzień później usłyszał prokuratorskie zarzuty.

Na reakcję partii nie trzeba było długo czekać. Najpierw na wniosek Grzegorza Schetyny N. został usunięty z Platformy Obywatelskiej, a w poniedziałek złożył rezygnację z pełnienia funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej Brzegu. Wciąż nie wiadomo jaką decyzję podejmie marszałek Andrzej Buła, i jakie losy czekają wicedyrektora jednego z departamentów w Urzędzie Marszałkowskim.

– Nadal jest pracownikiem Urzędu Marszałkowskiego, jeśli będzie jakaś decyzja, to będziemy o tym informować – mówi nam Violetta Ruszczewska, rzecznik prasowy UMWO.

Co ciekawe, o nagannym zachowaniu Jacka N. mówiło się w środowisku lokalnej Platformy Obywatelskiej od dawna. Problemem były nie tylko zachowania wobec małżonki ale także w stosunku do innych kobiet. Jak udało nam się ustalić, podczas jednej z delegacji miał szarpać za bluzkę jedną z partyjnych koleżanek, a o jego „alkoholowych ciągotkach” do kobiet miał być informowany osobiście przez poszkodowaną szef struktur wojewódzkich PO – Andrzej Buła. Takich niewłaściwych sposobów traktowania kobiet według chcących zachować anonimowość członków lokalnej PO było wiele. Wiedział o nich też sekretarz wojewódzki PO, prywatnie bardzo bliski znajomy Jacka N., Krzysztof Puszczewicz. Ten wątek ma wyjaśnić rzecznik dyscypliny PO.