Mieszkańcy Brzegu upominają się o remonty podwórek

0
fot. podwórko przy ul. Ofiar Katynia

Na początku października informowaliśmy o problemie mieszkańców przy ul. Wyszyńskiego. Ich zdaniem droga wjazdowa i dojście do kontenerów na śmieci zostały utwardzone po apelu wysłanym do brzeskiego magistratu, jednak prace zostały wykonane nieprawidłowo, bo po opadach deszczu tworzą się duże kałuże. Okazuje się, że był to remont tymczasowy, który nie zakładał utwardzenia bitumicznego. Sęk w tym, że takich podwórek w mieście jest naprawdę bardzo dużo.


– W okolicy czerwca br. utwardzono tłuczniem wjazd między budynkami przy ul. Wyszyńskiego 30 i 32 oraz dojście do kontenerów, i tak zostawili. Ktoś wziął za to pieniądze, ale jak popada deszcz, to tworzą się duże kałuże. Jak już wysypano ten tłuczeń i utwardzono nawierzchnię, to wystarczyło zalać te miejsca asfaltem – mówi pan Wojciech, mieszkaniec ul. Wyszyńskiego.

fot. dojście do kontenerów na śmieci w podwórku przy ul. Wyszyńskiego

– Napisałam wiadomość do pana Radosława Preisa, aby podjął interwencję w tej sprawie. Radny odpisał, że ma nawał obowiązków, ale jeśli były jakieś niedociągnięcia w tym utwardzeniu drogi, to obiecał zająć się tym tematem, jednak później już nic nie odpisał – dodaje pani Barbara, która już na początku lipca zwracała uwagę radnego na problem.

Radosław Preis uważa, że podjął interwencję i rozmawiał z burmistrzem, aby poprawić prace na podwórku przy ul. Wyszyńskiego. W rozmowie z nami zadeklarował również, że jeszcze raz zainteresuje się tą sprawą.

– Porozmawiam z władzami miasta, aby jeszcze przed zimą zrobić przegląd podwórek i w miejscach, które wymagają pilnego remontu, wyrównać i utwardzić je przynajmniej tymczasowo. Jednocześnie przypominam, że trwają prace nad opracowaniem programu, który w przyszłości pozwoli zagospodarować podwórka kompleksowo – komentuje Radosław Preis.

A „poligonów” w Brzegu nie brakuje i rzeczywiście wiele z nich wymaga gruntownego remontu. Przykładem może być jedno z podwórek przy ul. Ofiar Katynia.

fot. podwórko przy ul. Ofiar Katynia

– Nasze podwórko nawet po małych opadach deszczu zamienia się dosłownie w bajoro. Teren nie ma odwodnienia i ta woda pozostaje przez wiele tygodni. Codzienne przejazdy autem pogłębiają problem, bo tworzą się wielkie „kratery”. Mieszkańcy nie mają jak przejść, mokre obuwie jest codziennością, o skręcenie kostki nie trudno. To nie jedyny problem, bo np. latem ani razu nie skoszono nam trawy, drzewa i krzewy nie są przycinane. Nie tak dawno z rosnącej przy budynku 44A wierzby, spadły duże gałęzie. Na szczęście nikt w tym czasie nie przechodził i uszkodzone zostało tylko auto. Miasto po prostu zaniedbało ten teren – informuje naszą redakcję pan Adam, lokator budynku przy ul. Ofiar Katynia.

O kondycję miejskich podwórek zapytaliśmy dyrektora Zarządu Nieruchomości Miejskich w Brzegu. Marek Sidor uważa, że jest to efekt braku remontów bieżących od wielu lat, bo ZNM nie otrzymuje z budżetu wystarczających środków finansowych.

– Jeśli chodzi o drogę dojazdową na podwórko przy ul. Wyszyńskiego, to tam nie był wykonywany żaden remont. Co prawda ubytki w tej drodze zostały uzupełnione tłuczniem, ale to było tymczasowe załatanie dziur, aby śmieciarka mogła wjechać i odebrać odpady. Czekamy na środki z budżetu, żeby wykonać tam porządną drogę. Odnośnie ogólnego stanu podwórek w mieście, to ok. 90% z nich wymaga remontu. Niestety te pieniądze, które otrzymujemy z budżetu są niewystarczające i należałoby zdecydowanie zwiększyć środki na ten cel. Trzeba zaznaczyć, że taka sytuacja jest spowodowana brakiem remontów przynajmniej od 50 lat. Staramy się robić tyle, na ile pozwala budżet. Obecnie trwa projektowanie drogi wewnętrznej przy ul. Słowiańskiej oraz podwórka przy ul. Chocimskiej. Mamy nadzieję, że dostaniemy pieniądze przynajmniej na te dwa zadania i w przyszłym roku je zrealizujemy – podsumowuje Marek Sidor, dyrektor ZNM w Brzegu.