Srebrny Laur Umiejętności i Kompetencji

0

Rozmowa z Markiem Sceliną – właścicielem Brzeskiego Centrum Handlowego MARKO – laureatem nagrody Srebrny Laur Umiejętności i Kompetencji.

Krystian Ławreniuk: Ostatnio otrzymał Pan Srebrny Laur Umiejętności i Kompetencji, to bardzo prestiżowa nagroda. Czy mógłby Pan przybliżyć warunki, jakie musi spełniać laureat?
Marek Scelina: Srebrny Laur Umiejętności i Kompetencji to wyróżnienie przyznawane za całokształt prowadzenia działalności gospodarczej. Czyli między innymi za zwiększenie zatrudnienia, przestrzeganie praw pracowniczych i nieposiadanie nigdzie zadłużeń i długów – chodzi o Urząd Skarbowy, ZUS, podatki na rzecz miasta i zadłużenia u kontrahentów. To także nagroda za ogólny rozwój firmy.
K.Ł. To nie pierwsze wyróżnienia jakie przypadły w udziale Pana firmie?
M.S. Tak, Wcześniej były jeszcze: Złoty Laur „Rzemieślnik – przedsiębiorca” wręczony w 2002 roku przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, rok później Srebrny Krzyż zasługi również od prezydenta Kwaśniewskiego, Srebrny Medal im. Jana Kilińskiego za zasługi dla rzemiosła polskiego i „Gazela Biznesu” wyróżnienie „Pulsu Biznesu” w rankingu krajowym najdynamiczniej rozwijających się firm – obie nagrody z roku 2006, „Wehikuły Czasu” II miejsce w województwie opolskim w rankingu krajowym Gazety Prawnej najzdrowszych przedsiębiorstw – w 2007, Medal 50-lecia Honorowego Krwiodawstwa Polskiego Czerwonego Krzyża za wieloletnią aktywną działalność na rzecz rozwoju ruchu honorowego krwiodawca z 2008 roku. Oczywiście te sukcesy nie byłyby możliwe gdyby nie dobra i zgrana załoga.
K.Ł. A czy ta nagroda – wśród całej reszty – wciąż sprawia satysfakcję?
M.S. Muszę przyznać, że było mi bardzo miło stanąć w towarzystwie innych nagrodzonych. Obok takich firm jak Przedsiębiorstwo Wyrobów Cukierniczych „Odra” Brzeg, Cementownia „Odra” S.A., Górażdże Cement, Cadbury Polska czy Centrum Handlowe Karolinka – Zwłaszcza, że – jeśli się nie mylę – moja firma była jedyną firmą rodzinną w gronie nagrodzonych. Cała reszta to kapitał zagraniczny albo spółki akcyjne.
K.Ł. Mógłby Pan przybliżyć czytelnikom, czym zajmuje się Pana firma?
M.S. Brzeskie Centrum Handlowe MARKO jest przedsiębiorstwem działającym na rynku regionalnym od przeszło 25 lat. W przeciągu tego okresu rozwoju firma przeobraziła się z jednoosobowego zakładu usługowego w przedsiębiorstwo rodzinne wielobranżowe zatrudniające ponad 280 pracowników, w tym ponad 130 pracowników młodocianych odbywających praktyczną naukę zawodu. Prowadzimy działalność usługową w branży ogólnobudowlanej i handlowej. Ponadto, posiadając status niepublicznej Placówki szkoleniowej, świadczymy usługi edukacyjne kształcenia dorosłych, szkolenia BHP. Firma działa również w sektorze handlowym, hurtowym i detalicznym. Osobną gałęzią działalności firmy jest wynajem własnych powierzchni pod handel i usługi na obszarze około 12 tys. m2 przy siedzibie na ulicy Trzech Kotwic 11 w Brzegu. W grudniu 2008 roku firma otworzyła również usługi ochrony mienia.
K.Ł. Jakie są Pana najbliższe plany na przyszłość?
M.S. Chciałbym poszerzyć działalność w różnych kierunkach. Prowadzę bardzo różnorodną działalność i dzięki temu kryzys, który powoli dociera do Polski, a który będzie według mnie bardzo dotkliwy, być może ominie moją firmę bokiem. Ja świadczę usługi budowlane w pełnym zakresie, wynajmuję powierzchnie handlowe, mam swoją hurtownię i sklepy, także centrum kształcenia zawodowego, a wkrótce prawdopodobnie będę otwierał agencję państwowej komisji egzaminacyjnej. Możliwe, że pójdziemy też w kierunku rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Moja firma jest bardzo nietypowa. Prowadzenie tak różnorodnej działalności jest trudne, bo często są to dziedziny bardzo odległe od siebie. Ale to powoduje, że w czasach kryzysu można daną działalność przyhamować, a w to miejsce rozwinąć inną, która jest bardziej odporna na kryzys.
K.Ł. Czy jako właściciel firmy udziela się Pan społecznie bądź charytatywnie?
M.S. Tak. Dawniej można było więcej współpracować z różnymi instytucjami, ponieważ odpis dochodu wynosił dziesięć procent i można było znacznie wspomóc różne instytucje, które się z taką prośbą zwracały. W tej chwili odpis jest jednoprocentowy i ta pomoc finansowa jest raczej symboliczna. Z innych działań, jestem prezesem Klubu Honorowych Dawców Krwi przy BCH MARKO. Prowadzimy również sekcję sportową ping – ponga, dawniej też piłki nożnej halowej. Dużo nagród za osiągnięcia sportowe zdobyły pracujące w firmie osoby niepełnosprawne.
K.Ł. Niepełnosprawni to spora grupa wśród Pana pracowników, prawda?
M.S. Tak, zatrudniam około 130 osób niepełnosprawnych, to ponad 80 procent pracowników, z przewagą znacznego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności.
K.Ł. A Brzeg, czy to dobre miasto do prowadzenia działalności gospodarczej?
M.S. Brzeg utracił miano miasta dobrego do prowadzenia działalności gospodarczej. Odwołajmy się do historii, czterdzieści lat temu dla przykładu tak potężne firmy jak BESEL, GARBARNIA czy AGROMET zatrudniały po 3500 ludzi w tej chwili są to firmy zatrudniające po 200 osób. Brzeg powojenny był potęgą przedsiębiorczości – miastem rozwiniętym przemysłowo, a w tej chwili na taką potęgę wyrasta Oława i Jelcz Laskowice. Tutaj przyszły ciężkie czasy. Potężne firmy cały czas zmniejszają zatrudnienie i słabną na rynkach.
K.Ł. Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów.