Burmistrz najpierw odkupił, a teraz sprzedaje. Jest drugi przetarg na zabytkowy pałacyk przy ul. Jana Pawła II

0
fot. archiwum / Willa Kurta Neugebauera przy ul. Jana Pawła II

Kiedy w połowie 2016 roku burmistrz Brzegu ogłosił pomysł odkupienia od prywaciarza XIX-wiecznej willi przy ul. Jana Pawła II, część radnych ostrzegała go, że budżet miasta nie służy do zabawy w dewelopera, a obowiązek remontu ciąży na prywatnym właścicielu nieruchomości, nie na gminie. I rzeczywiście tak było, mówiło się nawet o wywłaszczeniu i odebraniu obiektu z prywatnych rąk, ponieważ sprawa trafiła do prokuratury, jednak Jerzy Wrębiak postawił na swoim. Pałacyk kupił, a wysokie koszty utrzymania i remontów spadły na miasto. Teraz niszczejącą willę trzeba sprzedać.


fot. Bartłomiej Stawiarski i Radosław Preis (1 sierpnia 2016 r.)

Na wniosek wojewódzkiego konserwatora prokuratura wzięła pod lupę zabytek
Zabytkowy pałacyk przy ul. Jana Pawła II nie ma szczęścia do właścicieli. W latach 90. został sprzedany w prywatne ręce, jednak nowi nabywcy nie potrafili go odrestaurować.

Pod koniec lipca 2016 roku, na zawiadomienie wojewódzkiego konserwatora zabytków sprawą obiektu zajęła się brzeska prokuratura. Do zdjęcia na tle pałacyku przy ul. Jana Pawła II chętnie wówczas ustawiał się nasz powiatowy konserwator zabytków Radosław Preis, z kolei były poseł Bartłomiej Stawiarski deklarował, że będzie monitorował działania prokuratury. Zanim jednak doszło do jakichkolwiek rozstrzygnięć, pojawił się nowy „kupiec” – burmistrz Brzegu Jerzy Wrębiak.

Miasto odkupiło pałacyk od prywaciarza i przejęło na siebie ciężar utrzymania
Pod koniec września 2016 roku burmistrz Brzegu ogłosił, że gmina ma zamiar odkupić nieruchomość, a w tle pojawiały się przeróżne wizje – od przeniesienia w to miejsce siedziby prokuratury, po utworzenie żłobka. Jerzy Wrębiak wcielał się nawet w rolę filantropa i mecenasa kultury, przekonując, że jego obowiązkiem jest ratowanie tego zabytku, z kolei wiceburmistrz Tomasz Witkowski dodawał, że po zakupie tego obiektu gmina stałaby się „poważniejszym graczem na rynku nieruchomości”.

Cześć radnych miejskich od początku wiedziała, że są to jedynie mrzonki, dlatego ostrzegali burmistrza Wrębiaka, że budżet miasta nie służy do zabawy w dewelopera, nie udźwignie ciężaru wielomilionowych remontów, a po zakupie tego zabytku na miasto spadnie odpowiedzialność za jego utrzymanie. – „Włodarze miasta nie mogą być hazardzistami, a w wypowiedziach burmistrza za dużo jest spekulacji” – podsumowała na ówczesnej sesji radna Bożena Szczęsna.

Ostatecznie burmistrz postawił na swoim i odkupił nieruchomość za 300 tys. złotych, a tylko w ciągu dwóch pierwszych lat zabezpieczenie i utrzymanie obiektu kosztowało miasto 240 tys. złotych. Jednocześnie od tamtej pory gmina nie może liczyć na wpływy z podatku od tej nieruchomości.

Radni Radosław Preis i Jacek N. utrzymywali narrację o żłobku
W 2019 roku dokonano zmiany w budżecie i zabezpieczono 31 tys. złotych na opracowanie „Wstępnego programu funkcjonalnego wraz z oceną stanu technicznego elementów budynku przy ul. Jana Pawła II 3, na potrzeby żłobka”. 

fot. Fecebookowy wpis Radosława Preisa, który udostępniał Jacek N. (22 lutego 2019 r.)

Pełen entuzjazmu informował o tym na swoim facebooku radny miejski i jednocześnie powiatowy konserwator zabytków Radosław Preis. Wiadomości tej również nie omieszkał pominąć ówczesny przewodniczący rady Jacek N. (obowiązek anonimizacji ze względu na toczące się postępowanie sądowe), który na swoim facebooku udostępnił wpis radnego Preisa i zapytał mieszkańców, jak im się podoba ten pomysł. Odpowiedzieć postanowił nasz redakcyjny kolega:

– „Pomysł wydania tych pieniędzy na „wykonanie dokumentacji WSTĘPNEGO programu”, tak samo mi się podoba jak wydanie 28000 zł na wizualizację muzeum kresowego. Opowiadanie, że powstanie tam żłobek jest zwyczajnym praniem głów podatnych na populizm odbiorców, bo tak zobaczymy żłobek, jak zobaczyliśmy muzeum. I chętnie założę się z propagatorami tej bajki o rację, a przegrany publicznie przeprosi mieszkańców i odda do miejskiej kasy wyrzucone pieniądze 🙂 Któryś chętny?”.

Niestety, deklaracji ze strony radnych zabrakło, nie chcieli przyjąć zakładu, bo od początku było wiadomo, że gminy nie będzie stać na wielomilionowe remonty zabytku w celu utworzenia w nim żłobka.

Willę trzeba sprzedać. W pierwszym przetargu zabrakło chętnych
Zwrot akcji nastąpił w 2020 roku. Podczas jednej z sesji Rady Miejskiej, w porządku obrad pojawił się projekt uchwały Jerzego Wrębiaka. Tym razem burmistrz Wrębiak potrzebował zgody radnych na… sprzedaż zabytkowej willi przy ul. Jana Pawła II.

fot. Ogłoszenie burmistrza o drugim przetargu

I taką zgodę otrzymał. Wartość rynkową całej nieruchomości oszacowano na 776.000,00 tys. złotych. Pierwszy przetarg ogłoszono w sierpniu 2020 roku z ceną wywoławczą 1.026.000,00 zł, przy czym cena części nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków, odpowiadająca 41% wylicytowanej ceny w przetargu, miała zostać obniżona o 10%.

Ten przetarg zakończył się wynikiem negatywnym, ponieważ zabrakło chętnych. Nie wpłynęła żadna oferta. Dwa dni temu (14. stycznia) gmina ogłosiła drugi przetarg na sprzedaż nieruchomości przy ul. Jana Pawła II.

Cena wywoławcza wciąż pozostaje ta sama. Przetarg odbędzie się 15 kwietnia 2021 roku o godz. 9:00, w siedzibie Urzędu Miasta w Brzegu przy ul. Robotniczej 12, w sali nr 9 (budynek B – parter). Wadium w wysokości 102.600,00 zł należy wpłacić najpóźniej do 9 kwietnia 2021 roku. Pełna treść ogłoszenia dostępna jest na stronie BIP Gminy Brzeg >>>TUTAJ<<<