Zapytaliśmy burmistrza Wrębiaka o jego spotkania z inwestorem. Nie ma żadnych konkluzji, to była „herbatka u Tadka”

1
Spotkanie z inwestorem w dniu 1.10.2020 r. (fot. UM w Brzegu)

Jerzy Wrębiak często spotyka się z różnymi gośćmi, aby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, ale w jego gabinecie bywają także lobbyści. Mówiąc krótko – przedsiębiorcy i inwestorzy, którzy chcą coś załatwić dla swojego biznesu. W ostatnim czasie burmistrza Brzegu dwukrotnie odwiedzili przedstawiciele spółki z Siechnic, ale z tych spotkań nie sporządzono nawet notatek służbowych, nie ma żadnych konkluzji, a burmistrz nie współpracuje w tym zakresie z Radą Miejską.


Przypomnijmy, już pod koniec 2019 r. burmistrz Wrębiak przyprowadził na sesję rady miejskiej prezesa firmy Format Deweloper. Pan Krzysztof Maćków opowiedział radnym o swoim pomyśle na wielką inwestycję na terenie nie tylko należących do niego gruntów po byłej garbarni, ale praktycznie na całej wyspie, która w większości należy do miasta.

„To może być jak Manhattan w Nowym Jorku” – mówił w wywiadzie dla Panoramy Powiatu i portalu Brzeg24.pl prezes dolnośląskiej spółki Format Deweloper. I rzeczywiście, wizja inwestycji jest imponująca, ale przysłowiowa pałeczka miała być w rękach radnych i burmistrza. Przedsiębiorca dość jasno określił swoje oczekiwania wobec władz miasta, a chodzi m.in. o zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego i zamiany działek. Inwestor przekazałby miastu główny plac na terenie byłej garbarni, a miasto przekazałoby prywatnej spółce tereny mieszkaniowe lub działkę przy marinie. Tych warunków jest znacznie więcej i niemal wszystkie wiążą się z wywarciem wpływu na lokalne władze w celu podjęcia określonych działań w procesie stanowienia prawa.

Oczywiście, lobbing w określonych warunkach jest całkiem legalny, a zasady takiej działalności określa specjalna ustawa. I chociaż nie jest ona wyjątkowo skuteczna, to daje przynajmniej podstawy do transparentnego prowadzenia tego typu spraw. A wszystko po to, żeby władza zachowała przede wszystkim jawność podejmowanych działań i decyzji.

Co w tej sprawie robi Jerzy Wrębiak? O spotkaniach z inwestorem informuje na Facebooku, okraszając takie komunikaty zdjęciami i lakoniczną wiadomością, że „podczas spotkania rozmawiano”. Świetnie, tylko to, że rozmawiano, to już wiadomo od 2019 roku, ale co w tej sprawie zrobiono, jakie podjęto decyzje, jakie padły deklaracje, czy burmistrz zaprasza do wspólnych rozmów z inwestorem radnych miejskich, czy marginalizuje organ stanowiący i kontrolny w gminie, a później nagle rzuci na sesji jakiś projekt uchwały do natychmiastowego przegłosowania? A może te spotkania to nic innego, jak zwyczajna „herbatka u Tadka”, z której nic konkretnego nie wynika?

Zapytaliśmy o to Jerzego Wrębiaka i okazuje się, że burmistrz nie podjął żadnych działań, bo – jak tłumaczy – nie jest inwestorem, ale jednocześnie – i tu uwaga – zadeklarował gotowość do współpracy przy realizacji tej inwestycji. To nie koniec, bo dalej dowiadujemy się, że burmistrz nie współpracuje w tym zakresie z Radą Miejską, bo… burmistrz nie realizuje omawianej inwestycji. W takim razie wypada dopytać: po co burmistrz przyprowadził tego przedsiębiorcę na sesję Rady w 2019 roku i w jakim celu domagał się od radnych „zielonego światła” w tej sprawie? Tu nie tylko pojawia się brak logiki, ale także brak notatek służbowych ze spotkań burmistrza z inwestorem, który ma poważne oczekiwania wobec miejskich władz.

– Przykro o tym mówić, ale burmistrz Wrębiak traktuje radę jako maszynkę do głosowania. Jak coś potrzebuje, to trzeba szybko przegłosować, ale jak zaliczy niepowodzenie, to wtedy mówi, że to przecież radni zdecydowali w głosowaniu. I tym razem jest podobnie, bo za naszymi plecami spotyka się z prywatnym przedsiębiorcą i coś sobie ustalają. Nie wiemy, co, na jakich zasadach, nie wiemy nawet, kiedy się spotykają, bo nie widziałem, aby w sprawozdaniu z bieżącej działalności burmistrza była informacja o prowadzonych rozmowach z deweloperem z Siechnic. Burmistrz z nami nie współpracuje i obawiam się, że będzie podobnie jak z budową drugiego więzienia, czyli dostaniemy w ostatniej chwili jakiś projekt uchwały do głosowania i pan Wrębiak powie, że to wielki zysk dla miasta, a jeśli ktoś jest przeciw, to działa na szkodę mieszkańców. Tylko proszę wziąć pod uwagę, że tutaj w grę może wchodzić przekazanie miejskich terenów mieszkaniowych, czy wielomilionowe nakłady z miejskiej kasy na infrastrukturę przy prywatnym centrum handlowym – komentuje Grzegorz Chrzanowski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Poniżej publikujemy nasze pytania jakie wysłaliśmy do burmistrza Jerzego Wrębiaka oraz jego odpowiedzi:

Redakcja: 1.10.2020 r. oraz 14.01.2021 r., Urząd Miasta w Brzegu poinformował, że burmistrz Brzegu odbył spotkanie z Krzysztofem Maćków, prezesem firmy Format Deweloper. W komunikacie UM brakuje jakichkolwiek rzeczowych informacji na temat ewentualnych ustaleń, deklaracji lub wniosków po tym spotkaniu. Prezes firmy już pod koniec 2019 roku przedstawił władzom miasta swoją wizję o utworzeniu w Brzegu – jak sam to określił – „czegoś na wzór Manhattanu w Nowym Jorku”, a w wywiadzie dla naszej gazety i portalu bardziej szczegółowo określił swoje plany i oczekiwania od władz miasta.
Jakie podjęto działania, decyzje lub jakie złożono deklaracje podczas służbowego spotkania burmistrza Brzegu z prezesem firmy Format Deweloper?
Jerzy Wrębiak: Zadeklarowałem gotowość do pełnej współpracy w realizacji tego wyjątkowego i bardzo ciekawego zadania, w ramach obowiązującego prawa.

Redakcja: Czy ze służbowych spotkań burmistrza z przedsiębiorcą zostały utworzone notatki służbowe? Jeśli tak, to proszę o przesłanie ich kopii.
Jerzy Wrębiak: Nie utworzono notatek służbowych.

Redakcja: Proszę o informacje, jakie działania od 2019 roku do chwili obecnej podjął burmistrz Brzegu w celu realizacji tej dużej inwestycji?
Jerzy Wrębiak: Burmistrz Brzegu nie jest inwestorem omawianej inwestycji.

Redakcja: Czy burmistrz Brzegu w zakresie realizacji omawianej inwestycji współpracuje z Radą Miejską Brzegu lub prowadzi jakikolwiek dialog w tej sprawie z organem stanowiącym i kontrolnym w gminie Brzeg? Jeśli tak, to proszę o informacje na czym konkretnie polega współpraca pomiędzy burmistrzem a radnymi miejskimi?
Jerzy Wrębiak: Burmistrz nie realizuje omawianej inwestycji.

Jak jasno wynika z powyższego, burmistrz nie współpracuje z radnymi, bo on nie realizuje tej inwestycji, a nie realizuje, bo nie jest inwestorem. Wniosek jest taki, że inwestor powinien rozmawiać z radnymi, bo to oni będą podejmować uchwały, a z burmistrzem może się umawiać na herbatkę i wspólne zdjęcie. Do sprawy będziemy wracać.