Zamieszanie wokół zarządzenia Jerzego Wrębiaka. Burmistrz obiecał z powrotem przenieść pieniądze na budowę ul. Wiśniowej

0

W ubiegłym tygodniu, tuż przed sesją Rady Miejskiej, mieszkańcy osiedla Tivoli oraz radni sygnalizowali, że burmistrz Brzegu planuje przenieść 350 tys. złotych z budowy ul. Wiśniowej na remont ul. Powstańców Śląskich. Okazało się, że nie planuje, tylko zrobił to już wcześniej, ale podczas dyskusji na sesji obiecał, że z powrotem przeniesie te środki na budowę ul. Wiśniowej. Nie oznacza to jednak, że droga powstanie w tym roku.


W miniony czwartek (29.04), podczas obrad radni nie chcieli zgodzić się na zabranie pieniędzy, które wcześniej zabezpieczyli na budowę ul. Wiśniowej. Radni Jadwiga Kulczycka i Tomasz Wikieł przygotowali w tej sprawie poprawkę, jednak informacja o przeniesieniu 350 tys. złotych z ul. Wiśniowej na ul. Powstańców Śląskich była tylko uzasadnieniem do projektu zmian w budżecie, a nie treścią tej uchwały.

  • „W kontekście proponowanej poprawki ona się odnosi do uzasadnienia, czyli z założenia jest bezprzedmiotowa. Poprawka nie może się odnosić do samego uzasadnienia tylko do przedmiotowej uchwały i w takim zakresie w jakim projekt został przedłożony (…) Ponadto zarządzenie, które zostało podjęte przez burmistrza, nazwijmy kolokwialnie jest prawomocne, ponieważ one już zostało skonsumowane, ziściło się, zostało podjęte, zostało skierowane do organu nadzoru i organ nadzoru tego zarządzenia nie uchylił, ono nie wymaga kolejnego zatwierdzenia w kolejnej zmianie budżetu” – tłumaczyły służby prawne burmistrza.

Jerzy Wrębiak już wcześniej jednoosobowo podjął zarządzenie w tej sprawie, a radni nie mieli okazji zapoznać się z jego treścią. Jadwiga Kulczycka opisała na sesji trudności związane z uzyskaniem tego dokumentu i zwróciła się do burmistrza, aby zamieszczał swoje zarządzenia (nie sam rejestr – przyp. red.) w Biuletynie Informacji Publicznej.

  • „I tu kłania się drodzy państwo brak zamieszczania zarządzeń na BIP-ie. Gmina Lewin Brzeski umieszcza takie zarządzenia, Olszanka umieszcza, Skarbimierz umieszcza, Grodków umieszcza, Powiat Brzeski umieszcza, tylko nie miasto Brzeg” – skwitowała radna Kulczycka.

Ostatecznie poprawka radnych została wycofana, a burmistrz Wrębiak zadeklarował, że z powrotem przeniesie 350 tys. złotych na budowę ul. Wiśniowej.

  • „Ja na komisji mówiłem państwu o tym, że bardzo nam zależało, aby zrealizować duże zadanie pn. „Przebudowa ul. Powstańców Śląskich” i mówiłem też o tym, że dostaliśmy 75% dofinansowania. Robiliśmy to po to, ponieważ jest to zadanie jednoroczne i dlatego nie mając jakby środków w budżecie, a wiedząc o tym, że to zadanie przy ul. Wiśniowej będzie realizowane w grudniu, no mniej więcej się spodziewałem, że może być taka sytuacja, że my ich nie wykorzystamy. Ale pojawiły się środki z Funduszu Inwestycji Lokalnych, pojawiły się oszczędności, bo zwiększono nam dofinansowanie z 50 do 70%, wczoraj (28.04 – przyp. red.) mieliśmy otwarcie ofert na remont ul. Powstańców Śląskich i wyszło nam bardzo korzystnie (….) dlatego prośba jest następująca, aby jednak procedować nad tą uchwałą budżetową, wycofać tą autopoprawkę, o której pani (radna Kulczycka – przyp. red.) mówi, natomiast ja państwu obiecuję, że przeniesiemy zarządzeniem środki znowu na tą ulicę Wiśniową, żeby one były dla świętego spokoju w takiej kwocie, jaką państwo mieliście w budżecie” – tłumaczył swoje zarządzenie i deklarował jego zmianę Jerzy Wrębiak.

Należy dodać, że projekt budowlany dla osiedla Tivoli w dziwnych okolicznościach stracił swoją ważność. Zdaniem wiceburmistrza Bartłomieja Kostrzewy wymaga to teraz bardzo dużo pracy i czasu (umowę na aktualizację podpisano 5 lutego, a zakończenie aktualizacji potrwa do 20 grudnia). Co ciekawe, wiceburmistrz zaznaczył również, że na osiedlu Tivoli powstały budynki niezgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, pojawiło się sporo problemów i teraz trzeba to wszystko załatwić.

  • „Tam wszystko się zmieniło na tym osiedlu, tam powstały budynki w zupełnie innej zabudowie niżeli określał to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, tam są kwestie związane chociażby z wodą deszczową, o której tyle żeśmy rozmawiali, bo zasada jest taka, że to mieszkańcy powinni tę wodę zagospodarować, a my pójdziemy im na rękę i spowodujemy, że z tych działek będziemy odprowadzać wodę deszczową i to jest cała masa problemów, które trzeba załatwić i one nie trwają krótko” – tłumaczył jedenastomiesięczne prace przy aktualizacji projektu wiceburmistrz Kostrzewa.