Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o warunkowe umorzenie sprawy kolizji pijanego Jana M.

0
fot. Paweł / prostozopolskiego.pl

Kolizja drogowa, którą spowodował nietrzeźwy komendant straży gminnej w Skarbimierzu, trafi na wokandę. Dodatkowo, Sąd Rejonowy w Brzegu postanowił dopuścić do udziału w postepowaniu przedstawiciela Stowarzyszenia Prawo na Drodze (SPnD). Wcześniej brzeska prokuratura wnioskowała do sądu o warunkowe umorzenie tej sprawy, jednak po nagłośnieniu tego faktu przez media Prokuratura Krajowa poleciła wycofać taki wniosek.


We wtorek (25. maja), w Sądzie Rejonowy w Brzegu odbyło się posiedzenie, na którym sąd postanowił o trzech istotnych kwestiach w tej sprawie.

  • „W sprawie Jana M., Sąd Rejonowy w Brzegu postanowił: odmówić przekazania sprawy Prokuratorowi w celu uzupełnienia dochodzenia, nie uwzględnić wniosku o warunkowe umorzenie postępowania i skierować sprawę na rozprawę oraz dopuścić przedstawiciela Stowarzyszenia Prawo na Drodze Regionu Śląskiego do udziału w postępowaniu” – informuje naszą redakcję Aneta Rempalska z biura prasowego Sądu Okręgowego w Opolu.

W telegraficznym skrócie oznacza to tyle, że Jan M. może nie uniknąć wyroku skazującego za popełnione przestępstwo, a w rozprawach będzie uczestniczył przedstawiciel SPnD, który zgłaszał zastrzeżenia do działań Prokuratury Rejonowej w Brzegu.

  • „Decyzja sądu jest zasadna, w przeciwieństwie do wniosku prokuratora o warunkowe umorzenie. Satysfakcjonujące jest również to, że Sąd Rejonowy w Brzegu dopuścił naszą organizacje do udziału w rozprawie, czyli uznał, że leży to w interesie wymiaru sprawiedliwości lub interesie społecznym” – mówi Tomasz Hankus, szef Regionu Śląskiego SPnD.

Przypomnijmy, że chęć warunkowego umorzenia sprawy Jana M. wzbudziła zasadne kontrowersje, ponieważ nie tylko prowadził on pojazd w stanie nietrzeźwości, ale także spowodował kolizję trzech aut. I to w miejscu, w którym trudno szukać jakichkolwiek okoliczności łagodzących (blisko przejścia dla pieszych, w terenie zabudowanym, na mocno uczęszczanej drodze, w godzinach popołudniowych). Także zawartość alkoholu w jego organizmie była znaczna, bo zdaniem policji ok. 1,3 promila.

Trudno byłoby znaleźć podobną sprawę przeciętnego obywatela, który mógłby liczyć w takich okolicznościach na wniosek prokuratury o warunkowe umorzenie postępowania. Ale Jan M. nie jest przysłowiowym „Kowalskim”. To wieloletni samorządowiec i funkcjonariusz publiczny, były policjant na stanowisku zastępcy Komendanta Powiatowego Policji w Brzegu, a w chwili popełnienia przestępstwa był komendantem Straży Gminnej w Skarbimierzu.