Pasażerowie zgłaszają kłopoty z połączeniami kolejowymi w powiecie brzeskim. Władze samorządowe rozkładają ręce

0
fot. archiwum / Damian Kapinos
Reklama
Materiał wyborczy KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY KOALICJA OBYWATELSKA
Materiał wyborczy KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY KOALICJA OBYWATELSKA
Materiał wyborczy KWW Krzysztofa Grabowieckiego
Materiał wyborczy KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY KOALICJA OBYWATELSKA

Na początku listopada informowaliśmy, że wraz z nadejściem nowego rozkładu jazdy pociągów, Brzeg utraci jedyne połączenie międzynarodowe, bo pociąg Nightjet zatrzyma się po raz ostatni na stacji w Brzegu 9. grudnia. Teraz problemy zgłaszają nie tylko pasażerowie z Brzegu, ale także z Grodkowa, ponieważ z rozkładu zniknie bezpośrednie połączenie z Nysy do Wrocławia. Władze samorządowe rozkładają ręce, bo niewiele mogą zdziałać, a Zarząd Powiatu Brzeskiego ze starostą Jackiem Monkiewiczem i członkinią Moniką Jurek na czele o problemach pasażerów… nawet nie słyszeli, nie mieli zgłoszeń i dlatego nie interweniowali.


Problem pasażerów zna natomiast marszałek województwa Andrzej Buła, ponieważ w sprawie zniesienia bezpośredniego połączenia z Nysy przez Grodków i Brzeg do Wrocławia otrzymał interpelację od radnej wojewódzkiej Danuty Trzaskawskiej.

Przedstawiciele przewoźnika Polregio zdążyli już odnieść się do sprawy w mediach i zapewnić, że nikt pasażerom nie odbiera żadnego połączenia, a zachwiał się jedynie komfort podróży, bo zamiast bezpośredniego połączenia pasażerowie będą mieli połączenie z przesiadką na stacji w Brzegu. Innym argumentem na być ekologia, bo nie wypada, aby spalinowe szynobusy jeździły na trasach zelektryfikowanych.

Reklama - ciąg dalszy wpisu poniżej
Materiał wyborczy KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY KOALICJA OBYWATELSKA
Materiał wyborczy KWW ŁĄCZY NAS BRZEG - GRZEGORZ CHRZANOWSKI
Materiał wyborczy KWW ŁĄCZY NAS BRZEG - GRZEGORZ CHRZANOWSKI
Materiał wyborczy Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość

Z takim uzasadnieniem nie zgadzają się nie tylko podróżni, ale także członkowie Stowarzyszenia Kolej na Brzeg:

  • „Te przesiadki w Brzegu na trasie Nysa – Wrocław i Wrocław – Nysa będą powodować utrudnienia dla osób starszych i opóźnienia dla uczniów oraz osób pracujących. Już widzimy, że zapewnienia o skomunikowaniu przesiadki w czasie 5-10 minut są nieprawdziwe, bo w niektórych przypadkach będzie to aż 28 minut oczekiwania na przesiadkę. Z pewnością wpłynie to na frekwencję podróżujących, ale być może to chodzi, że jeśli teraz jeździ pełny szynobus, to trzeba w tym zamieszać i zniechęcić, a jak później będzie jeździło zbyt mało pasażerów, to wtedy całkiem się zlikwiduje połączenie tłumacząc, że jest zbyt niska frekwencja. PKP i przewoźnicy regionalni zawsze znajdują jakieś usprawiedliwienie, a wystarczy popatrzeć ile par pociągów intercity przestało się zatrzymywać w Brzegu. A lokalne władze rozkładają ręce i mówią, że nic nie mogą zrobić. Ostatnimi samorządowcami, którzy rzeczywiście załatwili postój intercity w Brzegu, są były starosta Maciej Stefański i były wojewoda Adrian Czubak, którzy po wielu miesiącach rozmów z PKP doprowadzili do postojów Pendolino w Brzegu, a więc jak widać można, tylko trzeba chcieć” – mówi Kamil Kryczka ze stowarzyszenia „Kolej na Brzeg”.

Czasy starosty Stefańskiego i wojewody Czubaka dawno się skończyły. Powiatem dzisiaj rządzi starosta Jacek Monkiewicz, a urzędem wojewódzkim Sławomir Kłosowski, partyjny kolega burmistrza Jerzego Wrębiaka. Co ciekawe, wicewojewodą jest znany i lubiany w brzeskim starostwie Tomasz Witkowski – były zastępca burmistrza Brzegu. Bezpośrednio o kontrowersjach związanych z połączeniem Nysa – Wrocław powinien słyszeć marszałek województwa Andrzej Buła, partyjny kolega radnej powiatowej Moniki Jurek, a która to pracuje w urzędzie marszałkowskim, kierowanym przez Bułę.

Ostatecznie Zarząd Powiatu Brzeskiego ze starostą Jackiem Monkiewiczem i członkinią Moniką Jurek problemu pasażerów nie zna, bo – od 2018 roku takie sprawy nie były zgłaszane do starostwa. Co ciekawe, o problemie informowały lokalne media, a także pasażerowie na portalu społecznościowym Facebook. Dowodem może być sam burmistrz Jerzy Wrębiak, który informuje naszą redakcję, że słyszał o problemie pasażerów – „z wpisów internetowych tudzież rozmów z mieszkańcami”. Ale nie tylko, bo jak udało się nam ustalić, w 2022 i 2023 r. do urzędu miejskiego wpłynęły też dwa pisma, i wtedy burmistrz działał. Pisał do PKP, raz nawet w imieniu Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Tak – „w imieniu Związku”, jakby był członkiem Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, jednak ostateczny skutek tych działań znają chyba tylko członkowie ZERiI.

Na szczęście wielkimi krokami zbliżają się wybory samorządowe, a więc może to być bardzo dobry czas dla podróżnych. Okazja ku temu wyśmienita, bo nowy, krytykowany przez podróżnych rozkład jazdy będzie obowiązywał do marca 2024 r., a wybory samorządowe odbędą się w kwietniu 2024 r. Tak skomunikowany kalendarz daje wielkie możliwości. Burmistrz, starosta, członkini zarządu powiatu, marszałek i wojewoda w trakcie kampanii wyborczej na pewno coś zaradzą i obiecają. Nie zostawią pasażerów na lodzie. To znaczy na pustych peronach. Trzeba tylko pisać do nich pisma i zgłaszać problemy, a wyborczy czas z całą pewnością spowoduje ich ogromną aktywność i kreatywność. Być może wiele zadeklarują, przyobiecają i ponadpartyjnie dla dobra mieszkańców pochylą się nad tematem.

Reklama
Materiał wyborczy Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość
Materiał wyborczy KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY KOALICJA OBYWATELSKA
Materiał wyborczy KWW ŁĄCZY NAS BRZEG - GRZEGORZ CHRZANOWSKI
Materiał wyborczy Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość