Kult Dzieciątka Jezus – felieton Romualda Nowaka

0
fot. domena publiczna
Reklama
Reklama
Reklama

Przed nami magiczny czas Bożego Narodzenia, związany z wieloma tradycjami, kultywowanymi przez stulecia przez kolejne pokolenia. To okres, kiedy w naszych domach pojawia się ustrojona choinka, w rodzinnym gronie spotykamy się przy wigilijnym stole, uczestniczymy w uroczystej, nocnej mszy – pasterce, śpiewamy kolędy. Te wszystkie obyczaje mają uświadomić nam niezwykłość zdarzenia jakim były narodziny Jezusa. Stały się one także początkiem niezwykłego kultu Dzieciątka Jezus, o którym warto przypomnieć właśnie przed świętami Bożego Narodzenia.


Przedmiotem tego szczególnego kultu jest Dziecię Jezus, czyli osoba Boga-Człowieka w wieku do dwunastu lat. Poprzez ten kult wierni mogą uczcić tajemnice narodzenia oraz okresu dzieciństwa Jezusa z Nazaretu. Pierwsze przejawy kultu Dzieciątka Jezus znajdujemy w Nowym Testamencie. Oto w Ewangelii według św. Łukasza czytamy, iż do stajenki betlejemskiej przybyli w hołdzie pasterze, którzy usłyszawszy radosną nowinę o narodzeniu Zbawiciela, „udali się z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie”. Ewangelista św. Mateusz zaś podaje, że Trzej Magowie po intensywnych poszukiwaniach znaleźli Dziecię, „[…] bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. Cześć Dzieciątku złożył również starzec Symeon, który w świątyni wziął Je na ręce, wielbił Boga i dziękował, iż ujrzał „Światłość dla oświecenia pogan i chwałę Izraela”. Ze spotkania z Dzieciątkiem Jezus cieszyła się prorokini Anna, która „rozpowiadała o Nim wszystkim, oczekującym wybawienia Jeruzalem”.

Reklama - ciąg dalszy wpisu poniżej

Wiele szczegółów o wydźwięku legendarnym, dotyczących historii dzieciństwa Jezusa, zawiera literatura apokryficzna, a zwłaszcza niektóre ewangelie. I tak Protoewangelia Jakuba, zredagowana w II w.n.e., przedstawia wydarzenia z dzieciństwa Chrystusa aż do rzezi niewiniątek. Ewangelia Tomasza zawiera wiele fantastycznych opowiadań o cudach, dokonanych przez Jezusa już w latach dzieciństwa, stad nosi nawet inny tytuł: Historia dzieciństwa Chrystusa. Gnostyckie (łączące ze sobą poglądy chrześcijańskie i pogańskie) opowiadania o dzieciństwie Jezusa informują o poselstwie anioła Borucha do 12-letniego Jezusa, o przekazaniu mocy nadprzyrodzonej przez Dzieciątko Jezus św. Janowi Chrzcicielowi i Marii, o związkach Dziecięcia z Duchem Świętym. Do późniejszych legend na temat dzieciństwa Jezusa należy Ewangelia Pseudo-Mateusza, zwana Księgą narodzin Matki Bożej i dzieciństwa Zbawiciela. Trzeba zaznaczyć, że te opracowania apokryficzne były bardzo popularne wśród wyznawców Chrystusa i były niekiedy cytowane przez starożytnych pisarzy chrześcijańskich.

Dlatego też wielu chrześcijan pragnęło otrzeć się o grotę betlejemską, a nawet zamieszkać w jej pobliżu. Zapoczątkowany już w starożytności ruch pielgrzymkowy do Ziemi Świętej, wzmógł się w średniowieczu, kiedy liczni wierni pragnęli dotrzeć do miejsc świętych, by pomodlić się w Grocie Narodzenia i dotknąć własną figurkę o żłóbek betlejemski. W wiekach średnich podkreślano problematykę człowieczeństwa Chrystusa Pana i łączono kult Dzieciątka z kultem Męki Pańskiej, nawiązując do początku i końca ziemskiego życia Zbawiciela. Św. Bernard z Clairvaux sprawił, że kult Dzieciątka Jezus stał się istotnym elementem duchowości powstałego zakonu cystersów, mających wielki wpływ w rozwój kultury duchowej i materialnej w epoce średniowiecza w całej niemal Europie. Do duchowości cysterskiej nawiązał w XIII stuleciu św. Franciszek z Asyżu, który oparł swoje rozmiłowanie do Dzieciątka Jezus bardziej na treściach ewangelicznych, podkreślając jego ubóstwo, uniżenie, prostotę, skłaniające do naśladowania. U schyłku średniowiecza kult Dzieciątka Jezus upowszechnił się w krajach niemieckich i skandynawskich, a także w Czechach i Niderlandach, będących ojczyzną „devotio moderna” – nowego sposobu myślenia i pobożności. Mnożyły się modlitwy, a w mszałach umieszczano specjalne formularze o Dzieciątku Jezus. Zanim powstały tradycyjne szopki powszechnym stało się stawianie w okresie Bożego Narodzenia figurek z drewna, porcelany i terakoty w klasztorach i w domach prywatnych. Ponadto umieszczano je w niszach, a nawet fundamentach nowych budowli dla uproszenia domownikom błogosławieństwa.

W czasach reformacji protestanckiej i reformy potrydenckiej Kościoła nabożeństwo do Dzieciątka Jezus rozwijało się przede wszystkim w środowisku zakonów karmelitańskich, związanych z św. Teresą Wielką i św. Janem od Krzyża. Polecali oni sprawiać małe posążki i nosić je ze sobą, w przekonaniu o ich pomocy w każdej potrzebie. Z okazji Bożego Narodzenia tworzyła  św. Teresa poezję, przeznaczoną do śpiewu, w której wyrażała wielki zachwyt nad faktem Wcielenia Syna Bożego. W klasztorach urządzała procesję z figurą Dzieciątka. Do nowo zakładanych klasztorów ofiarowała posążki Dzieciątka Jezus. Nabożeństwo i kult Dzieciątka Jezus zostały więc mocno zakorzenione w tradycji Karmelu. Świadectwa o nim sięgają samych początków zakonu, tj. połowa XIII w. Jedna z legend mówi, że Święta Rodzina, uciekając do Egiptu zatrzymuje się u pustelników na Górze Karmel. Ta „wizyta” została uwieczniona na jednym z malowideł w kopule Bazyliki Matki Bożej Królowej i Ozdoby Karmelu na Górze Karmel. Szczególną cześć odbierało Dzieciątko Jezus także w innych sanktuariach, rozsianych w różnych krajach. Spośród nich należy przede wszystkim wymienić kościół pw. Ara coeli w Rzymie. Od XVI w. wielkim kultem cieszyło się znajdujące się tam Bambino Gesú, łaskami słynąca figurka Dzieciątka Jezus. To do niej każdego roku w oktawie Bożego Narodzenia podążały dzieci rzymskie, by z ambony świątyni głosić chwałę Dzieciny – wierszem, prozą czy pieśnią. Poprzez kult Dzieciątka Jezus broniono tajemnicy człowieczeństwa Chrystusa jako jedynej i pewnej drogi życia duchowego, drogi do zjednoczenia z Bogiem.

Za światowe centrum kultu Dzieciątka Jezus uważa się Karmel francuski, gdzie podstawy teologiczne stworzył kardynał Piotr Bérulle i założeni przez niego oratorianie, a formy nabożeństwa ułożyła karmelitanka Małgorzata od Najświętszego Sakramentu. Centrum kultu powstało w klasztorze karmelitańskim w Beaune. Była tam czczona figurka Dzieciątka Jezus, zwana „Małym Królem łaski” lub „Małym Królem chwały”, z diademem na głowie i berłem w lewej dłoni, a prawa w geście błogosławieństwa. Z Beaune wyszły popularne praktyki kultowe, jak „Wspomnienie Dzieciątka Jezus” 25 każdego miesiąca, poświęcenie godzin dnia kolejnym 12 latom Jezusa, nowenna do Bożego Narodzenia, nowenna w dniach od 25 stycznia do 2 lutego, koronka, litania, oficjum ku czci Dzieciątka Jezus, procesja z figurką, intronizacja figurki w celi karmelitanki w dniu jej obłóczyn, konsekracja zakonnic przed statuą Dzieciątka Jezus. Wymienione pobożne praktyki zostały również przyjęte w środowiskach zakonnych benedyktynek, bernardynek, cysterek, dominikanek, kapucynek, urszulanek francuskich i wizytek. Od XVI stulecia wielkimi propagatorami kultu Dzieciątka Jezus byli także jezuici. Pod patronatem Dzieciątka Jezus powstawały różne instytucje charytatywne, wychowawcze i misyjne dla dzieci i osób z nimi związanych. Rozwijały też działalność różne bractwa i stowarzyszenia. Od XVII w. pod wezwaniem Dzieciątka Jezus powstawały liczne wspólnoty zakonne żeńskie wyspecjalizowane w działalności charytatywnej, zwłaszcza opiece nad dziećmi i młodzieżą, ubogimi, starcami i chorymi.

Drugim wielkim ośrodkiem kultu Dzieciątka Jezus był Karmel w Pradze, skąd promieniował na Włochy, Belgię, Europę Środkową i kraje zamorskie. Jego centrum znajdowało się w karmelitańskim kościele pw. Matki Bożej Zwycięskiej na Małej Stranie w Pradze. W 1628 r. księżna Poliksena Lobkowic sprowadziła dla karmelitów bosych z Hiszpanii woskową figurkę o wysokości 48 cm, przedstawiającą małego Jezusa. Rzeźba przedstawia trzyletniego Jezusa jako chłopca pełnego dziecięcego wdzięku. Jego twarzy nadano łagodne rysy, typowe dla wieku w jakim przedstawiono Zbawiciela. Nad niebieskimi oczami o opadających kącikach znajdują się lekko uniesione, wąskie brwi. Drobne, czerwone usta wykrzywione są w niemal niezauważalnym, dobrotliwym uśmiechu. Głowę Jezuska wieńczą zwichrzone, jasne loki. Prawa ręka uniesiona jest na wysokość barku w geście błogosławieństwa. Postać Dzieciątka okrywa brokatowa sukienka i płaszcz sięgający stóp. To ubieranie figurki w rozmaite barwne w szaty, których kolory odpowiadają kalendarzowi liturgicznemu, było typowo barokowym zjawiskiem o charakterze teatralnym. Księżna przekazała ubogim karmelitom swój klejnot rodzinny ze słowami: „Oto przekazuję wam, co mam najdroższego. Oddajcie cześć temu Dzieciątku, a na niczym wam zbywać nie będzie”. Wypadki krwawej wojny trzydziestoletniej w Pradze spowodowały uszkodzenie figurki przez protestantów, którzy uważali ją za „zabobon papieski”. Wielki skarb, pozbawiony woskowych rączek, wrzucono za ołtarz. Dopiero powrót karmelity o. Cyryla na stałe do praskiego klasztoru w 1637 r. spowodował umieszczenie figurki w oratorium. Pewnego razu rozmodlony usłyszał on słowa: „Zmiłujcie się nade mną, a ja wam pokój przywrócę. Im więcej czcić mnie będziecie, tym bardziej będę wam błogosławić”. Dzięki jego zabiegom figurka została odrestaurowana i w 1651 r. intronizowana w nowej kaplicy. W 1655 r. odbyła się wielka uroczystość koronacyjna. W okresie józefinizmu (od 2 poł. XVIII w.) kult Dzieciątka praskiego został zahamowany i odżył dopiero w połowie XIX w. Praskie Dzieciątko do dziś odwiedzane jest przez setki wiernych dziennie, a figurka stanowi również niemałą atrakcję turystyczną i wzbudza zainteresowanie także pośród osób niezwiązanych z wiarą chrześcijańską. Do rozwoju kultu Dzieciątka Jezus w Polsce przyczynili się w dużej mierze karmelici bosi zakładając Bractwo Praskiego Dzieciątka Jezus w Krakowie, Wadowicach, Lublinie, Czernej i w Przemyślu.

Ze śląskich przykładów figurek Dzieciątka Jezus na uwagę zasługuje rzeźba w kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Jaszkowej Dolnej w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie tego typu dzieła były szczególnie popularne. W okresie adwentu ściąga się z głowy figury koronę, rozbiera z pełnych przepychu królewskich szat i stawia na stopniach, po których „schodzi” w dół do żłóbka. Gdy stanie na ostatnim schodku, to znak, że nastało Boże Narodzenie.  Na co dzień w Jaszkowej Dolnej Jezusek stoi w ozdobnej, przeszklonej szafce ołtarzowej przy filarze obok ołtarza bocznego. Figurkę tę, powstałą najprawdopodobniej na przełomie XIX i XX wieku, wzorowaną na słynnej figurce praskiego Jezulatka podarował ok. 1900 r. parafii biskup praski.

Figurki przedstawiająca małego Jezusa, bez matki lub jakiegokolwiek innego opiekuna, nie należały do częstych motywów w sztuce sakralnej. Były one wykonywane w różnych technikach i materiałach: najczęściej z wosku, drewna, a od XVIII w. także z porcelany. W średniowieczu były to postaci zbliżone proporcjami i wyglądem do osoby dorosłej. Bardziej realistyczne formy przedstawiania Dzieciątka Jezus przyniosła epoka renesansu. Barokowe przedstawienia dzieci, w tym także Dzieciątka Jezus, charakteryzowały się realizmem. Dzieciątko coraz rzadziej przedstawiano nago, gdyż na soborze trydenckim wyraźnie zaznaczono, że nagość w sztuce sakralnej jest niestosowna i nie ma dla niej miejsca w świątyni. Dlatego Jezulatko otrzymywało bogate, haftowane i dekoracyjnie zdobione szaty. Wyrażało ono uniwersalne, duchowe cechy dziecka, za którymi powinni podążać wszyscy naśladowcy Chrystusa. Od końca XVIII w. zaczęły pojawiać się także wykonane z porcelany lub fajansu figurki, które umieszczano w kołyskach, niewielkich łóżeczkach lub siedzące na tronie. Nadal popularne były przedstawienia z wosku, ukazujące w bardzo naturalistyczny sposób małego Jezusa. Głównymi centrami artystycznymi, w których wykonywano takie  kultowe figurki Dzieciątka Jezus były południowe Włochy z Neapolem, Hiszpania z Salamanką i Bawaria w Niemczech.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama