Mieszkańcy napiszą petycję ws. wałów przeciwpowodziowych

1

W czwartek (9.04), o godz. 18:00 w hali sportowej przy ul. Oławskiej odbyło się spotkanie mieszkańców z Robertem Karlikowskim. Był to pierwszy termin zebrania zaproponowany przez radnego miejskiego. Kolejne spotkanie odbędzie się w tym samym miejscu 16 kwietnia o godz. 18:00.


Zaproszonych gości z ul. Oławskiej i Filozofów przybyło aż sześcioro. Ogólne zniechęcenie, czy po prostu w rejonie ulicy Oławskiej nie ma nad czym debatować? Nie wiadomo, ale frekwencja na spotkaniach roboczych z radnymi, dotyczących innych części Brzegu bywała jeszcze mniejsza.

– Miałem nadzieję, że przyjdzie więcej osób, które chcą poruszyć ważne dla nich tematy, ale mniejsze grono przybyłych mieszkańców pozwoli na szczegółową analizę zgłaszanych problemów – od tych słów rozpoczął debatę Robert Karlikowski

I dokładnie tak się stało. Bolączki mieszkańców zostały dokładnie omówione. Poruszono m.in. sprawę nieoświetlonego Parku nad Odrą i problem parkowania wzdłuż ul. Oławskiej w trakcie większych imprez w hali sportowej MOSiR-u. Dyskutowano również o zaniedbanym i zarośniętym przedłużeniu ulicy Filozofów, ale jak można było się spodziewać, głównym tematem stała się ochrona przeciwpowodziowa.

– Należy zacząć od budowy wałów przeciwpowodziowych . Od tej inwestycji jest uzależnione nie tylko nasze bezpieczeństwo, ale również dalsze działania w rejonie Rataj i samej ulicy Oławskiej – mówił pan Krzysztof. – Nie może być tak, że kolejny raz obiecuje się nam wały i tylko na obietnicach się kończy. Nasze domy, mieszkania, a nawet życie, pozostają w rękach osób odpowiedzialnych od wielu lat za tą inwestycję – wtórowali inni uczestnicy spotkania. Po dwugodzinnych rozmowach radny Karlikowski zaproponował utworzenie petycji w tej sprawie.

– Większość osób ma świadomość, że budżet miasta nie udźwignie realizacji inwestycji hydrotechnicznej wzdłuż ulicy Oławskiej i Rataj, dlatego proponuję zwrócić się do wszelkich decyzyjnych instytucji w tej kwestii. Tym razem nie z prośbą, ale z żądaniem wybudowania wałów przeciwpowodziowych . Prawdopodobnie zrobimy to w formie petycji , pod którą każdy będzie mógł się podpisać – wyjaśnia Robert Karlikowski

Kto jest inwestorem, skąd pozyskać pieniądze na budowę wałów i jakie są realne szanse na ich powstanie – czyli do kogo trafi petycja? Poniżej odpowiadamy na pytania, o których mówi się znaczniej mniej niż o samych wałach.

Inwestorem zadania jest Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Opolu. To właśnie ta instytucja może doprowadzić do realizacji zadania. Dlaczego jeszcze tego nie zrobiła?

– Ja o problemie powodziowym Brzegu wiem od 2010r. Wały przeciwpowodziowe mogły tam powstać jeszcze przed 2010r. Stało się inaczej ze względu na trzech mieszkańców, którzy nie chcieli przekazać gruntów pod budowę inwestycji. Później zmieniła się ustawa i musieliśmy zmienić dokumentację. Pieniądze na ten cel dostaliśmy dopiero w 2013r., a proces dostosowania dokumentacji trwa około trzech lat. Do dwóch miesięcy będę miał zgodę na realizację tego zadania – tłumaczy Zbigniew Bahryj, dyrektor WZMiUW w Opolu.

Zgoda na budowę to jedno, a źródło finansowania to drugie. WZMiUW w Opolu nie dysponuje środkami własnymi, które mogą być przeznaczone na to zadanie. Ministerstwo Środowiska odpowiada jedynie za działania Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, ale nie Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Oznacza to, że żadne środki finansowe z resortu środowiska nie zostaną przeznaczone na wały przeciwpowodziowe w Brzegu. Pieniędzy na ten cel można szukać w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej lub ewentualnie (ale już nie w tym roku) w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji. MAiC w tym roku nie znajdzie pieniędzy, podobnie jak NFOŚiGW.

– Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie dysponuje pieniędzmi, które mógłby przeznaczyć w formie dotacji. Możemy jedynie udzielić pożyczki na budowę wałów przeciwpowodziowych w Brzegu – tłumaczy Witold Maziarz, rzecznik NFOŚiGW.
Analogiczna sytuacja ma miejsce w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Brak środków na brzeskie wały, ale jest szansa na pożyczkę. Problem w tym, że ani miasta, ani inwestora nie stać na takie rozwiązanie.

– My nie mamy pieniędzy, żeby później spłacać pożyczkę. Będziemy szukać środków z dotacji –skwitował naszą sugestię zaciągnięcia pożyczki Zbigniew Bahryj dyrektor WZMiUW w Opolu.

Przypomnijmy, że budowę wałów przeciwpowodziowych Brzeżanom obiecuje się od kilku lat. Mówił o nich we wrześniu 2010 roku, Roman Kendzia, ówczesny wicedyrektor Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Opolu. W 2012r. do tematu wracał i obiecywał inwestycję wieloletni sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, Stanisław Gawłowski. Pod koniec 2014r. podczas otwarcia nowoczesnego jazu w Lewinie Brzeskim, pan Gawłowski informował, że prace związane z budową wałów w Brzegu trwają, a przygotowanie dokumentacji jest w końcowej fazie.

W tym roku, burmistrz Jerzy Wrębiak spotkał się z władzami centralnymi i omawiał konieczność realizacji tego projektu. W rozmowie z nami podkreślał, że te nie zostały jeszcze wybudowane, bo mało kto o nich mówił i władze centralne nie wiedziały o problemie.

 Nikt wcześniej nie uczestniczył w komitecie monitorującym, nie przygotowywał uwag do planu zagrożenia powodziowego i stąd nasze zadania związane z zabezpieczeniem rzeki nie były realizowane. Wygląda to tak, że skoro nie mówiło się na temat bezpieczeństwa naszego miasta, to nikt tego nie brał pod uwagę – tłumaczył Jerzy Wrębiak.

Wydaje się, że burmistrz minął się prawdą, bo prawdziwym problemem jest brak pieniędzy, a dyrektor instytucji, która ma być inwestorem, przyznał, że zna zagrożenia powodziowe od wielu lat. Wiedzieli o nich wszyscy, jednak w związku z brakiem źródła finansowania, faktycznie łatwiej o problemie zapomnieć. Teraz mieszkańcy zamierzają stanowczo przypomnieć o planowanej inwestycji. Jak zapowiadają, petycja z żądaniem budowy wałów trafi do każdego szczebla władzy i do każdej instytucji. Zapukają do wszystkich ludzi, którzy przez wiele lat „budują” wały … deklaracjami i obietnicami.