Stadion robi wrażenie

0
stadion.jpg

Z Markiem Procyszynem, prezesem Opolskiego Związku Piłki Nożnej rozmawiamy na temat Stadionu Miejskiego w Brzegu i szans na Euro 2012.

Rafał Ochociński: – Wizytował pan Stadion Miejski w Brzegu, którego przebudowa została niedawno zakończona. Jak pan ocenia tę inwestycję?
Marek Procyszyn:
– W połowie listopada byłem na obiektach w Brzegu i powiem, że inwestycja jest imponująca. Chyba Opolszczyzna dorobiła się obiektu na skalę europejską.

Bardzo kameralny stadion, ładnie wykończony, pomysłowo zrobiony łącznie z otaczającą promenadą. Bardzo dobre rozwiązania dla użyteczności korzystających z obiektów piłkarzy, nawet funkcjonalność niektórych elementów, takich jak szatnie połączone z prysznicami, gdzie są korytka do mycia obuwia. Przy szatniach od razu gabinet odnowy biologicznej, również salka odpraw. Imponujące rozwiązanie, imponujący stadion. Sztuczne boisko pokryte trawą czwartej generacji. Ja po raz pierwszy widziałem taką trawę i jestem pod wrażeniem. Na pewno jest to drogie, ale przeliczając utrzymanie tej sztucznej trawy w dłuższej perspektywie. Gdzie indziej trzeba wysypywać granulat, trzeba to uzupełniać, piłkarze wynoszą te elementy z płyty boiska, tutaj tego nie ma. To jest czyściutkie. Jest na podłożu amortyzującym, co również jest bardzo korzystne przede wszystkim na urazowość i na stawy, bo biega się tam, jak po pięknym, trawiastym, naturalnym obiekcie. Sam ciekawy jestem, jak to będzie w praktyce funkcjonować. Wrażenie robią rozwiązania systemowe, bezpieczeństwo, dostępność do obiektu i  kameralne położenie. Będąc w Austrii na wizytacji prawie wszystkich miejsc pobytowych, gdzie oferty dostała reprezentacja Polski, takiego stadionu niestety nie było.

Ogromnie żałuję, że ta inwestycja nie została spięta w bazie lokalowej. Troszeczkę szkoda, bo myślę, że ten obiekt kwalifikowałby się do tego, żeby tam gościła jakaś reprezentacja. Naprawdę warto.

 

Rafał Ochociński: – Na Opolszczyźnie kilka inwestycji było przygotowywanych z myślą o Euro 2012. Mam na myśli centrum sportowe w Opolu przy ulicy Północnej, Stadion Miejski w Kluczborku, Stadion w Grodkowie i oczywiście brzeski stadion. Żadna z nich nie znalazła się na liście rekomendowanych ośrodków pobytowych przygotowanej przez PZPN. Czy Opolszczyzna jednak ma szansę na ściągnięcie jakiejś drużyny narodowej?

Marek Procyszyn: – Teraz pozostała nam promocja tych obiektów. Oczywiście jest to zadanie Opolskiego Związku Piłki Nożnej, jak i samych miejscowości. Co jest bardzo fajne i pożyteczne, to to, że te obiekty są rozrzucone po całym województwie. Dzisiaj możemy usystematyzować nasze szkolenie w każdym rejonie Opolszczyzny. Dzisiaj nie mamy szans na Euro 2012 i na pewno przeanalizujemy, dlaczego Opolszczyzna nie będzie rekomendowana przez UEFA. Dlatego o tym mówię, że reprezentacja Polski i chyba mało kto o tym wie, będąc w Austrii nie skorzystała z obiektu, który był promowany, czy też był na liście UEFA. Grupa trenerów holenderskich trenujących drużyny w ligach europejskich, głównie angielskich, od wielu lat znała ten ośrodek, gdzie była reprezentacja Polski. Beenhakker znał walory klimatyczne i lokalowe tego ośrodka i zdecydował, że tam zamieszka nasza reprezentacja. Reprezentacje poszczególnych krajów rządzą się swoimi prawami przy wyborze miejsc pobytowych. Korzystają oczywiście z promocji z danych państw, ale też są takie przypadki, że czasami wybiera się inne ośrodki niż są na liście. Przeanalizujemy to i myślę, że w grudniu na zebraniu sprawozdawczym PZPN-u będziemy o tym mówić. Trzeba bardzo dokładnie przeanalizować kryteria, jakie były tam zawarte. Dzisiaj zdajemy sobie sprawę, że od samego początku było wiadomo, że lokalizacja miejsc pobytowych nie miała szans powodzenia ze względu na przykład dotarcia do lotniska, sieci dróg, czy też bazy lokalowej. Tutaj uważam była główna przyczyna, że nie dostaliśmy rekomendacji.

Dla ciekawostki dodam, że w Austrii reprezentacja Włoch praktycznie z pomieszczeń, gdzie była zakwaterowana, w ogóle nie korzystała. Włosi rozbili swoje miasteczko z elementów, które przywieźli ze sobą tirami.

Najważniejszym elementem jest to, że musimy promować nasze ośrodki. Już rozpoczęliśmy ten proces. Na Opolszczyźnie odbędą się po raz pierwszy Mistrzostwa Polski Michałowicza. Teraz będziemy się zastanawiać, gdzie i w którym mieście. Będą to najlepsze drużyny z Polski. Na pewno będziemy się starać również o jakąś reprezentację wyższej kategorii na przykład U-19 lub U-21. Jest tylko jeden warunek – czy te obiekty spełnia kryteria. Opolszczyzna nie może się starać o inne mecze, z tego względu, że nie mamy stadionu do przeprowadzenia zawodów na szczeblu międzynarodowym. Pięknie by było, gdyby brzeski stadion wmontować do bazy szkoleniowej na Opolszczyźnie. Wtedy byłaby przeogromna szansa, że moglibyśmy zapraszać tu reprezentacje innych krajów, czy starać się o mecze międzypaństwowe.

Chciałbym podkreślić jeszcze jeden, bardzo ważny element. Staramy się przede wszystkim o promocję. Niedługo spotkamy się z przedstawicielami francuskiego związku piłki nożnej i podczas rozmów będziemy promować nasze ośrodki. Na pewno będziemy rozmawiać z naszymi sąsiadami Niemcami, którzy tutaj mają rozeznanie, więc nawet nie musimy się tak promować jak głębiej w Europie. Musimy zaangażować się również w duże imprezy, międzynarodowe, z udziałem najniższych kategorii wiekowych. To jest dzisiaj największa szansa, żeby wypromować nasze miejsca pobytowe. Żeby, oprócz klubów, korzystać z tego co zostało zainwestowane. Utrzymanie tych obiektów też kosztuje. Jesteśmy bardzo zainteresowani tym, aby wspierać władze lokalne. Dzisiaj może ktoś zapytać, czy były to trafne inwestycje, kto je utrzyma i tak dalej. Ale dzisiaj żeby piłka nożna i wszystkie inne dyscypliny sportowe były na dobrym poziomie, baza lokalowa też musi być odpowiednia. Żałuję ogromnie, że w Brzegu nie ma drużyny na poziomie, choćby takim, jak w Kluczborku. Życzę przede wszystkim Brzegowi tego, żeby szkoleniowcy, trenerzy i cała społeczność powiatu doprowadzili do tego, aby powstała tam drużyna przynajmniej na poziomie drugiej ligi. Ten obiekt trzeba pokazywać, a żeby go pokazywać w środowisku naszym, krajowym, to niestety trzeba być w wyższej lidze. Nie liczmy na to, że do Brzegu przyjedzie drużyna wyższej ligi i rozegra tam mecz gościnnie. Nie. Dlatego trzeba dążyć do tego, żeby w Brzegu poziom sportowy był jak najwyższy. Jestem przeogromnie wdzięczny samorządom, które funkcjonowały w mijającej kadencji, że zdecydowały się na takie inwestycje i wspomagali sport, a szczególnie piłkę nożną. Uważam, że był to heroiczny bój tych ludzi. Niejednokrotnie spotykałem się z nimi i wiem, ile było samozaparcia, ile było pytań, ile było przeciwstawień i innych zdań. Ale doszli do porozumienia i ten stadion wybudowali. To jest ogromny sukces tych ludzi i nie powinniśmy o tym zapominać.

 

Rafał Ochociński: – W Brzegu nieoficjalnie mówi się, że OZPN  będzie chciał w przyszłym, roku zorganizować tam ogólnopolskie zawody.

Marek Procyszyn: – Tak. Mamy przydzielone z Polskiego Związku Piłki Nożnej ogólnopolskie finały Michałowicza. Będziemy się zastanawiać, w którym mieście je rozegramy. Na pewno będziemy się starać o organizację imprezy centralnej. Mam tu na myśli imprezę pod nazwą „Z podwórka na stadion”. Ogromne nadzieje będę wiązał też, żeby z udziałem innych federacji europejskich zrobić na Opolszczyźnie imprezę o randze międzynarodowej. Dzisiaj wielkie turnieje europejskie we wszystkich kategoriach wiekowych, zaczynając od 9 lat, kończąc na 16 latach, to są potężne turnieje, gdzie przyjeżdża praktycznie cała Europa. My tego nie mamy i myślę, że musimy przygotować taki plan i będziemy szli przede wszystkim w tym kierunku. A kiedy to koło zamachowe się rozkręci, będzie można wówczas robić wiele wspaniałych rzeczy. A dzięki temu zminimalizują się koszty utrzymania i funkcjonowania tych obiektów.

 

– Dziękuję za rozmowę.