Wraca problem dopalaczy. Tym razem w Domu Dziecka

0

Cztery osoby uległy zatruciu środkami psychoaktywnymi różnego pochodzenia. Kontrowersję budzi fakt, że do zdarzenia doszło w Domu Dziecka w Skorogoszczy. W nocy z piątku na sobotę (3-4 lipca), pracownicy ośrodka opiekuńczego zauważyli, że kilku podopiecznych dziwnie się zachowuje. Oprócz policji, do Domu Dziecka wezwano dwa zespoły ratownictwa medycznego.


 

– Cztery osoby po spożyciu dopalaczy z domieszką twardych narkotyków, trafiły na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Brzegu. Dwoje dzieci zostało wypisanych ze szpitala zaraz po przeprowadzonych badaniach, a pozostała dwójka pozostała na obserwacji.  Obecnie wszyscy pacjenci opuścili placówkę medyczną – informuje Krzysztof Konik, dyrektor Brzeskiego Centrum Medycznego.

W trakcie wykonywania czynności wyjaśniających, funkcjonariusze policji znaleźli w Domu Dziecka narkotyki. Biały proszek i zielony susz mogły wskazywać na amfetaminę i marihuanę.

– Przeprowadzone badania narkotestem, potwierdziły nasze przypuszczenia. Znalezione substancje to pochodna amfetaminy i marihuana. Trwa ustalanie w jaki sposób wychowankowie ośrodka opiekuńczego weszli w posiadanie środków psychoaktywnych – wyjaśnia Mirosław Dziadek, rzecznik KPP w Brzegu.

Nieoficjalnie udało się nam ustalić, że dopalacze zostały przywiezione z Opola przez jednego z wychowanków Domu Dziecka w Skorogoszczy. Pełnoletni mężczyzna odbywał w Opolu praktyki zawodowe i prawdopodobnie tam nabył środki psychoaktywne, które przywiózł do Domu Dziecka.

– W placówkach są prowadzone rozmowy w zakresie niebezpieczeństwa jakie powoduje spożycie dopalaczy. Wychowankowie mają spotkania z terapeutą na temat uzależnień. Niestety, ta profilaktyka i edukacja nie zawsze odnoszą skutek. W związku z tym zdarzeniem prowadzimy postępowanie wyjaśniające – mówi Aleksander Podgórny, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Brzegu.

Osoba, która uległa najcięższemu zatruciu wyszła już ze szpitala i przebywa w Domu Dziecka. Wymaga opieki terapeutycznej ze strony psychologa. Jeden z wychowanków placówki opiekuńczo-wychowawczej w Skorogoszczy, rażąco naruszył regulamin ośrodka i został już z niego usunięty. 18-latka do domu rodzinnego odwiózł dotychczasowy opiekun.

O problemie dopalaczy w powiecie brzeskim pisaliśmy już w maju br. Wówczas zatruciu uległo trzech nastolatków. Stan jednego z nich był bardzo ciężki. Udało się go uratować tylko dzięki szybkiej reakcji ratowników medycznych i lekarzy. Od początku roku, do brzeskiego szpitala trafiło już około 30 osób zatrutych dopalaczami. Te dane potwierdza dyrektor BCM, Krzysztof Konik.

Szef Brzeskiego Centrum Medycznego planuje zorganizować głośną kampanię informacyjną nt. niebezpieczeństw ze strony dopalaczy i narkotyków. Do wspólnej inicjatywy zaprosi władze samorządowe z całego powiatu.

Czytaj również: „Poważny problem dopalaczy w powiecie brzeskim”