Sprawa chemikaliów w Pogorzeli jest łączona z Brzegiem. Będzie list gończy za Danielem G.

5

 

Nawet 300 ton chemikaliów może znajdować się w Pogorzeli na terenie dawnego zakładu produkującego świeczki. Firmą w stanie upadłości zarządza syndyk. Prokuratura łączy tą sprawę z ujawnionymi – kilka dni wcześniej – niebezpiecznymi substancjami w Brzegu.


– Obie te sprawy są łączone. Prokurator wystąpi do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania zaocznego w stosunku do podejrzanego, aby można było go ścigać listem gończym – mówi nam prok. Lidia Sieradzka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Dziś (26.01) od godzin porannych, strażacy ratownictwa chemicznego z Kędzierzyna-Koźla pobierają próbki ujawnionych wczoraj substancji. Wójt gm. Olszanka Aneta Rabczewska powołała sztab zarządzania kryzysowego.

– Wczoraj dostałam anonimowy telefon i od razu pojechaliśmy sprawdzić te zgłoszenie. Niestety te informacje potwierdziły się. Szacujemy, że ilość tych substancji jest trzy razy większa niż w Brzegu. Mamy zawiązany sztab kryzysowy, planujemy w piątek wspólne posiedzenie z przedstawicielami miasta i powiatu – informuje Aneta Rabczewska.

Wśród mieszkańców wybuchła panika. Tylko dzisiaj dotarły trzy zgłoszenia o możliwych lokalizacjach, gdzie przechowywane są podejrzane zbiorniki. – Mieszkańcy się obawiają, sprawdziliśmy trzy wskazane miejsca, ale na szczęście nasze obawy nie potwierdziły się. Oczywiście żadnego zgłoszenia nie zlekceważymy i każde będziemy szczegółowo sprawdzać – tłumaczy wójt gm. Olszanka.

Przypomnijmy, że kilka dni temu w Brzegu również odkryto nielegalne składowisko chemikaliów. Na terenie dawnego młyna  zabezpieczono około 100 ton niebezpiecznych substancji. Kolejne beczki z łatwopalną cieczą ujawniono w piwnicy bloku mieszkalnego, w którym prawdopodobnie zamieszkiwał mężczyzna mający związek z tą sprawą.