Ach, co to był za bal ?

0
Jeszkotle bal

Po raz 14 wiedźmy z całej gminy zleciały się na swój coroczny sabat. Tym razem gospodyniami zlotu były przeurocze i niezwykle gościnne wiedźmy z Jeszkotli. Komitet powitalny z dzikim wyciem przyjmował pojawienie się przylatujących na miotłach z różnych kierunków sióstr czarownic. A było ich około setki z najdalszych zakamarków gminy .


Siostry witały z uznaniem te , które prezentowały najnowsze trendy w modzie ale też z podziwem przyjmowały przeuroczy wystrój sali balowej, na której roiło się od pajęczyn, nietoperzy, pająków różnej wielkości i gatunku a szczególnym wzięciem cieszył się oficjalny baner zlotowy, na tle którego siostry trzaskały sobie z upodobaniem selfie aż piszcząc z zachwytu.

Szczególnym jazgotem przywitano zaproszoną delegację wiedźminów z gminy i z powiatu . Tradycyjnie wiedźmin M. Antoniewicz wygłosił formułę otwierającą bal i przywitał wszelkie szpetne siostry wiedźmy oraz życzył im udanych pląsów i zabawy.

Wiedźmy z Jeszkotli przygotowały na spotkanie sióstr specjalne przeboje z aplauzem przyjęte przez resztę zgromadzenia . Zadbały również o to aby przybyłe siostry miały się czym ugościć . Specjalnie na ten wieczór wszystkim wiedźmom usługiwało kilkoro miejscowych wiedźminów wywiązując się z niezwykłą gracją z powierzonych obowiązków. Panowie wśród kilkudziesięciu wyposzczonych wiedźm budzili instynkty i pragnienia, których tutaj nie godzi się opisywać. Słychać tylko było co chwila wzdychania i słowa „ale ciacho”, „ale ciasteczko” „oj ty nie mój , nie wiesz co tracisz” itp.

W trakcie balu odbyło się tradycyjnie przyjęcie w poczet wiedźm tych sióstr, które po raz pierwszy uczestniczyły w balu. Wiedźmy złożyły stosowne ślubowanie , zaliczyły otrzęsiny z udziałem mioteł brzozowych i wreszcie otrzymały jako dowód certyfikat odbycia wiedźmowskiej inicjacji.

Warto jeszcze podkreślić , że odpowiedzi nastrój wieczoru i jego atmosferę współtworzył po raz kolejny na tym balu wiedźmin Paweł Birecki, który jako jedyny może powiedzieć, że miał odśpiewane STO LAT przez chór blisko 100 wiedźm, gdyż tego dnia obchodził swoje kolejne urodziny.

Pląsy , zabawy i gromkie śpiewy trwały niemal do rana , gdyż wiedźmy tradycyjnie uczulone na światło dzienne odlatywały do domów jeszcze przed wschodem słońca.

J.Rzepkowski