Niech muzyka łagodzi obyczaje. O KFPP w Opolu słów kilka – Felieton Posła RP Tomasza Kostusia z cyklu „Widziane z Wiejskiej”

0

Najpierw ofiarą Prawa i Sprawiedliwości padłą słynna na cały świat stadnina koni w Janowie Podlaskim, później zaczęto wycinać drzewa, również te w Puszczy Białowieskiej, teraz – co przyznaję ze szczególnie dużym żalem i rozgoryczeniem – pod znakiem zapytania stanęła organizacja Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Mówię pod znakiem zapytania, bo chociaż w planowany weekend 9-11 czerwca Festiwal na pewno się nie odbędzie, to jednak wierzę, że impreza z ponad 50-letnią tradycją będzie miała swoją kontynuację i to nie w Toruniu, Białymstoku, czy Kielcach, ale w stolicy naszego województwa.


Bojkot artystów
Całe zamieszanie wokół Opola zaczęło się od tzw. „czarnej listy” artystów, których udział w festiwalu miał być zakazany przez TVP – organizatora imprezy. Z występu zaczęli wycofywać się czołowi wykonawcy na czele z Kayah, Katarzyną Nosowską i Marylą Rodowicz. Co ważne występ Kayah w koncercie jubileuszowym Maryli Rodowicz, został zablokowany przez TVP ze względu na zaangażowanie i działalność Kayah w ruchach społecznych i opowiadaniu się po stronie KODu, feministek i po stronie tych, dla których ważna jest obrona elementarnych praw kobiet w Polsce. Rezygnacja artystki była początkiem prawdziwej lawiny odejść z festiwalu kolejnych wykonawców – wielkich nazwisk, wspaniałych zespołów, ale także, co warto zauważyć, zespołów i artystów początkujących, którzy mieli wystąpić w koncercie Debiutów. Część z nich całe życie marzyła o występie w Opolu, ale – co chwalebne – ponad realizację swoich marzeń artystycznych postawili solidarność branżową i walkę o wolną sztukę. Gdyby tego było mało, z festiwalu wycofali się także prowadzący, a nawet reżyser, który był odpowiedzialny aż za trzy planowane koncerty. Warto zauważyć, że bojkot festiwalu przez wykonawców to niestety efekt fatalnego zarządzania telewizją publiczną, która kojarzona ostatnio jest głównie z wieloma zmanipulowanymi materiałami w swoich programach informacyjnych, a teraz próbą wprowadzania cenzury na KFPP.

50 lat tradycji
Festiwal w Opolu to nasze dobro narodowe, tworzone przez wiele pokoleń. Można mieć różne zdanie na temat poziomu tej imprezy w ostatnich latach, ale to dzięki niej mówiono o stolicy naszego regionu jako stolicy polskiej piosenki. Bardzo znamienne jest też to, że KFPP nie odbył się dotychczas tylko raz w 1982 roku w stanie wojennym. Teraz sytuacja może się powtórzyć i w ten sposób dzieło Karola Musioła zostanie zniszczone. Jako poseł z Opolszczyzny czułem się w obowiązku interweniować i to robiłem – zwracając się do wszystkich, którzy mogli wpłynąć na decyzję o organizacji wydarzenia – od szefa Rady Mediów Narodowych, przez Ministra Kultury, po premier Beatę Szydło. Trzeba pamiętać, że festiwal to nie tylko muzyka i koncerty telewizyjne, ale to wydarzenie, którym żyło całe miasto, a nawet region, będące zastrzykiem finansowym dla wielu przedsiębiorców z branży hotelarskiej i gastronomicznej. W Opolu nie brakuje miejsc i symboli nawiązujących do muzycznych tradycji ostatniego półwiecza. Znaki symbolizujące związek stolicy województwa opolskiego z muzyką widać wszędzie – od tablicy z nazwą miasta przy wjeździe, przez Rynek i aleję gwiazd muzyki, po Narodowe Centrum Polskiej Piosenki i tamtejszy amfiteatr.

(Nie)porozumienie
Kilka dni temu Jacek Kurski informował, że chce z władzami Kielc powołać nową imprezę, która będzie alternatywą dla festiwalu w Opolu. W reakcji na te doniesienia prezydent Arkadiusz Wiśniewski poinformował, że trwają intensywne przygotowania 54. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki, który ma się odbyć jesienią. Czy wobec tego jest jeszcze szansa na porozumienie? Apeluję do obu Panów: niech „Muzyka łagodzi obyczaje” i o ile zgadzam się z prezydentem Wiśniewskim, że KFPP nie może być festiwalem kiczu, o tyle trzeba zrobić wszystko, żeby nie odszedł w zapomnienie. Inaczej pozostanie po nim tylko wspomnienie i powołane w 2007 roku Muzeum Polskiej Piosenki.


Tomasz Kostuś – politolog, poseł Platformy Obywatelskiej RP. Wieloletni samorządowiec od 2008 roku członek zarządu województwa opolskiego, w randze wicemarszałka w latach 2008-2014. Od lat specjalizuje się w tematach samorządu, infrastruktury, bezpieczeństwa narodowego oraz energetycznego. W sejmie jest członkiem komisji infrastruktury, a także wielu delegacji oraz zespołów parlamentarnych. M.in. jest wiceprzewodniczącym Polsko-Chińskiej Grupy Parlamentarnej i wiceprzewodniczącym Opolskiego Zespołu Parlamentarnego – którego był inicjatorem. Posła można spotkać w jego biurach Poselskich w Opolu, Niemodlinie oraz Brzegu. Więcej informacji na temat jego pracy na rzecz regionu można znaleźć na stronie www.kostus.pl oraz na Facebooku: www.facebook.com/TomaszKostusOpole.

widziane-z-wiejskiej-brzeg24pl-1